Nasz Dziennik - strona główna Archiwum Reklama Redakcja Prenumerata
Sobota-Niedziela, 6-7 marca 2010, Nr 55 (3681)
wersja do druku z polskimi znakami

Plany wielkich polsko-litewskich projektow inwestycyjnych wkraczaja w faze realizacji

Wilno i Warszawa chca ominac Gazprom


W przyszlym roku ma ruszyc zapowiadana od dawna budowa 154-kilometrowego mostu energetycznego Alytus - Elk. Inwestycja po polskiej stronie przebiegnie przez gminy: Sejny, Punsk, Szypliszki, Jeleniewo, Suwalki, Raczki, Wieliczki i Elk. Wiosna polsko-litewska spolka utworzona specjalnie na potrzeby przedsiewziecia, wybierze doradce inwestycyjnego, pozniej rusza przetargi na wykonanie robot. Wilno proponuje tez Warszawie wspolny gazociag, ktory pozwolilby na zmniejszenie uzaleznienia od rosyjskiego Gazpromu.

Budowe swojego odcinka mostu energetycznego polski rzad zaplanowal na 4 lata. Ma ona kosztowac okolo 700 mln euro, z czego wiekszosc srodkow pochodzic bedzie z funduszy UE. Na stworzenie linii przesylowej "zaklepano" srodki w programie "Infrastruktura i Srodowisko" na lata 2008-2013. W Polsce linia ma uzupelnic niedobory energii elektrycznej, ktore obecnie mocno odczuwane sa na terenach polnocno-wschodniej Polski. Litewski odcinek linii bedzie mial 50 kilometrow. Kosztem 300 milionow euro ma on powstac do roku 2015. W tej chwili, po obu stronach granicy, trwaja badania wplywu, jaki projektowana linia bedzie miala na srodowisko. Niepokoja tylko opoznienia w budowie nowej elektrowni atomowej na Litwie, z ktorej to omawiana linia energetyczna ma plynac prad. Litwini, ktorych kraj mocno odczuwa skutki kryzysu gospodarczego, przesuwaja termin oddania elektrowni do uzytku na rok 2018.
Inna wielka, wspolna, polsko-litewska inwestycja jest budowa transeuropejskiego kolejowego korytarza transportowego rail Baltica. Rail Baltica to szybka kolej z Europy Zachodniej przez Polske do krajow baltyckich. Ostatnio pojawily sie doniesienia medialne sugerujace, ze UE wycofala sie z finansowania tego przedsiewziecia (85 procent wkladu), jednak zaprzeczyl temu Pawel Teliczko, koordynator projektu rail Baltica z ramienia UE, ktory 23 lutego, specjalnie w tej sprawie przybyl do Wilna. Podczas rozmow z przedstawicielami litewskiego rzadu zapowiedzial m. in., ze szczegoly finansowania budowy rail Baltica ze srodkow UE beda znane juz za miesiac. Litwa zapewnia, ze swoj odcinek trasy (od granicy z Polska do Kowna) zbuduje do roku 2013.
Duzo kosztow pochlonie modernizacja i zmiana szerokosci torow, ktore na Litwie leza od czasow carskich. Dlugosc linii kolejowej rail Baltica w Polsce wynosi 341 kilometrow. Modernizacja odcinka Bialystok - Suwalki - Trakiszki - granica z Litwa ma kosztowac okolo 700 mln zlotych (srodki zarezerwowano w programie "Infrastruktura i Srodowisko"). Ministerstwo Infrastruktury zapowiada, ze pierwszy etap budowy rail Baltica w Polsce (Warszawa - Tluszcz, Suwalki - Trakiszki) bedzie wykonany do roku 2014.

Zmniejszyc uzaleznienie
Wraca sie rowniez do wspolnych przedsiewziec gospodarczych, nieco juz zapomnianych. Podczas konferencji "Litwa po kryzysie", ktora odbyla sie w Wilnie w lutym, Romas Szwedas, wiceminister energetyki Republiki Litewskiej, odnowil pomysl zbudowania gazociagu Litwa - Polska. Oba kraje od lat mysla o zmniejszeniu uzaleznienia od dostaw gazu z Rosji, ktorymi zajmuje sie Gazprom. Litwa po sprzedazy temu koncernowi krajowej spolki gazowej jest zmuszona placic Rosji za gaz ceny dwa razy wyzsze, niz placa np. Niemcy. Choc pomysl budowy gazociagu laczacego Litwe i Polske nie jest nowy, bo mowi sie juz o tym co najmniej od roku 2003, to jednak dopiero teraz widac jakies konkretne mozliwosci jego realizacji. Chodzi tu glownie o zapewnienia litewskiego wiceministra energetyki, ktory podczas konferencji w Wilnie stwierdzil, ze pomysl budowy gazociagu Polska - Litwa zaczela powaznie popierac Unia Europejska, za czym idzie mozliwosc wspolfinansowania tej duzej inwestycji z jej srodkow. Litwa rozpoczela juz lobbing, aby UE uznala budowe gazociagu za inwestycje priorytetowa.
Wedlug nowej koncepcji gaz w wielkiej rurze laczacej sasiadujace ze soba kraje mialby poplynac z Polski na Litwe. Pierwotnie zakladano, ze bedzie plynac w odwrotnym kierunku, jednak w obecnej sytuacji, kiedy rosyjski surowiec na Litwie jest o wiele drozszy niz w Polsce, trzeba bylo znalezc adekwatne do tej sytuacji rozwiazanie. Powracajac do idei budowy gazociagu, Litwa liczy na uzyskanie alternatywy dla tego drogiego paliwa, jakie musi kupowac bezposrednio od Rosji. Gaz z Polski, choc rowniez rosyjski, bylby tanszy. Dodatkowo pojawia sie mozliwosc dostarczania gazociagiem z Polski na Litwe skroplonego gazu ziemnego (LNG), na dostawe ktorego Polska podpisala w ubieglym roku kontrakt z Katarem. Ma on byc dostarczany statkami z Kataru do budowanego w Swinoujsciu gazoportu od roku 2014 .
Polsce zalezy na tym, aby gazociag, ktory ma powstac, zaopatrywal glownie tereny wojewodztwa podlaskiego i duza czesc wojewodztwa warminsko-mazurskiego, gdyz obecnie nie przebiega tamtedy zadna powazna linia przesylowa tego paliwa. Podczas serii spotkan przedstawicieli obu rzadow ustalono juz, ze siec rozdzielcza zbuduja polskie i litewskie samorzady. Po polskiej stronie inwestycja sa zainteresowane, m.in. samorzady: Sejn, Krasnopola, Suwalk, Augustowa, Olecka, Goldapi, Elku i Grajewa.
Adam Bialous