Nasz Dziennik - strona główna Archiwum Reklama Redakcja Prenumerata
Sroda, 29 pazdziernika 2008, Nr 254 (3271)
z polskimi znakami

Polska miedzy historia a geopolityka

Co groby zdrajcow robia na Powazkach?


Jezeli najwazniejszym grobem w Polsce jest Grob Nieznanego Zolnierza, to najwazniejszym cmentarzem Rzeczypospolitej jest warszawski cmentarz Wojskowy na Powazkach. Oba swiete dla Polakow miejsca zostaly utworzone osobista decyzja naczelnika panstwa Jozefa Pilsudskiego. W ten sposob zwycieski wodz chcial uczcic chwale i zachowac dla przyszlych pokolen pamiec o swoich zolnierzach, ktorzy polegli w walce o wolnosc Ojczyzny. W jednym ze swych najslynniejszych rozkazow Marszalek pisal: "Po upadku Polski kazde pokolenie zrywalo sie do walki o utracony byt niepodlegly, kazde pokolenie slalo na pole bitwy zolnierza, jako przedstawiciela Ojczyzny, by krwia serdeczna wpisywal w ksiege dziejow - 'Jeszcze Polska'... Zolnierze! Krew waszych przodkow pisala w dziejach smutne - 'nie zginela!' Wy, szczesliwsi, dzis po raz pierwszy w wolnej Ojczyznie, krwia swa piszecie - zyje i zginac nie moze!".
Wojskowe Powazki sa miejscem unikatowym i wyjatkowym. Na stosunkowo niewielkim obszarze mieszcza cala nieomal najnowsza historie Polski. Powstanie Styczniowe 1863 roku, Legiony Marszalka Pilsudskiego 1914, wojna w obronie przed najazdem Rosji bolszewickiej 1920, Powstanie Wielkopolskie 1918, Powstania Slaskie 1919-1921, Powstanie Warszawskie 1944, obrona Polski przed agresja Niemiec we wrzesniu 1939 - kazde z tych dramatycznych wydarzen w dziejach Polski ma swoj wlasny zamkniety cmentarz na wojskowych Powazkach. Na kazdym spoczywaja ci, ktorzy walczyli o wolnosc Ojczyzny nie tylko z wrogami Polski, ale zarazem z wrogami Europy, bo takimi byly zbrodnicze totalitarne mocarstwa Rosji i Niemiec. Te groby na cmentarzu, jak na zadnym innym, pokazuja kolejne pokolenia tych, ktorzy walczyli za Polske, chociaz wolna Polska okazala sie nie dla nich. To byli ci, dla ktorych haslo "Bog, Honor, Ojczyzna" nie bylo jedynie pustym frazesem, ale traktowali je doslownie. Tak jak Jozef Pilsudski, ktory pedzony w kajdanach i na piechote (!) na syberyjskie zeslanie w eskorcie rosyjskich zandarmow wymyslil jedna ze swych slynnych zlotych mysli: "W zyciu sa rzeczy wazniejsze niz samo zycie". Ilu najbardziej wartosciowych Polakow mialo taka filozofie zyciowa i dla idei, dla sprawy, dla wolnosci ryzykowalo swym zyciem i swoja wolnoscia? Zaden historyk nigdy ich nie zliczyl i nie zliczy, ale najwiecej z nich spoczelo wlasnie na wojskowych Powazkach.
Tutaj jest miejsce wiecznego spoczynku tych, ktorzy rzadzili Polska w XX wieku. Tutaj pochowani sa najwieksi bohaterowie Polski, ale takze najgorsi zdrajcy i renegaci w sluzbie wrogow i okupantow. Tutaj leza rowniez najwybitniejsi polscy poeci, pisarze, artysci, naukowcy, sportowcy. Warszawskie Powazki Wojskowe sa unikatowym cmentarzem w skali calej Europy ze wzgledu na niezwykle wazne mogily symboliczne, ktore znajduja sie tutaj, a swiadcza o zbiorowej pamieci Polakow. Takim symbolicznym grobem tysiecy pomordowanych oficerow Wojska Polskiego - bezbronnych jencow, jest Dolina Katynska. Trzy biale marmurowe krzyze to z kolei symboliczna mogila sybirakow - w sumie co najmniej trzech milionow Polakow, ktorzy zeslani w XIX i XX wieku na Syberie, pozostali na zawsze w snieznych bezkresach na Wschodzie. Dla mnie osobiscie miejscem szczegolnie symbolicznym jest Kwatera "L" tzw. Laczka na koncu cmentarza. To tutaj komunistyczni oprawcy wrzucali do dolow pod smietnikiem (!) zameczonych lub zamordowanych wiezniow politycznych z Rakowieckiej. Pomnik na Laczce symbolizuje tysiace wiezniow politycznych PRL z lat 1984-1989. Kwatera Armii Krajowej i pomnik Gloria Victis symbolizuje tysiace zolnierzy Polski Podziemnej, ktorzy nie maja wlasnego grobu, w tym bohaterskich komendantow glownych AK: generala Grota-Roweckiego zakatowanego w Sachsenhausen przez Niemcow oraz generala Niedzwiadka-Okulickiego zakatowanego przez Rosjan w Moskwie.
Jesli ten cmentarz jest tak wyjatkowy w Polsce, a nawet w Europie, to juz zupelnie unikalnym jego fragmentem jest Aleja Zasluzonych. To najpiekniejsza aleja cmentarna w naszym kraju, ale takze miejsce politycznych, moralnych i historycznych kontrowersji. W tej alei pochowani zostali bohaterowie Legionow Pilsudskiego: general Jaksa-Rozen i plk Harasymowicz, zdobywca Wilna general Zeligowski, bohater Polski i Ameryki pulkownik WP i armii USA Ryszard Kuklinski, bohaterowie wojny obronnej z wrzesnia 1939: generalowie Kutrzeba i Wlad.
W Alei Zasluzonych znajduja sie tez niestety monumentalne sarkofagi najwiekszych zdrajcow Polski, targowiczan XX wieku, sluzacych Rosji sowieckiej w imie imperialnej wladzy Moskwy nad Polakami. Wielu z nich to komunistyczni zbrodniarze i mordercy, m.in. Bierut, Gomulka, Rola-Zymierski, Marchlewski, Zawadzki, Spychalski. Ci ludzie sa naprawde zasluzeni nie dla Polski, ale dla Rosji, tak jak Dzierzynski albo Rokossowski pochowani na honorowych miejscach w Moskwie. Jak wytlumaczyc mlodziezy XXI wieku - uczniom, studentom, harcerzom, zolnierzom, ktorych tak liczne wycieczki zwiedzaja Powazki - co te groby zdrajcow Ojczyzny robia w Alei Zasluzonych?
Jozef Szaniawski


Dziennikarski nacjonalizm?


Najjasniejsza gwiazda polskich mediow, dyzurny "Dziennikarz Roku", Tomasz Lis juz od dluzszego czasu dawal do zrozumienia, ze niezbyt interesuja go losy Francji, Niemiec czy Bulgarii; uparcie dopytywal sie za to: "Co z ta Polska?"! Jak dotad nie dawal jednak wiekszych powodow do oskarzen o nacjonalizm. Az do czasu publikacji jego najnowszego felietonu, w ktorym wyraznie wskazuje na wyjatkowosc naszej nacji, ze szczegolnym uwzglednieniem wyjatkowosci polskich politykow.
"Prezydent Sarkozy moze sie zdziwic. On mysli, ze dane slowo jest wiazace, ale zapomina, ze mowimy o slowie danym przez polskiego polityka" - napisal dziennikarz, komentujac "nieslownosc" naszych przywodcow, ktorzy obiecywali zaakceptowanie traktatu deformujacego UE bez wzgledu na wyniki procesu ratyfikacji dokumentu w innych krajach Unii.
Mimo ze liderzy wszystkich ugrupowan polskiego parlamentu ciagle popieraja traktat, Lis trzyma sie tezy o wyjatkowej nieslownosci naszych politykow... Przy okazji nie zauwaza sprzecznych z obietnicami zachowan politycznych elit w innych krajach Europy. Nie zorientowal sie, ze brytyjska Partia Pracy przed objeciem rzadow obiecywala przeprowadzenie referendum w sprawie traktatu, aby krotko po wyborach uznac swe obietnice za niewiazace? Nie wie, ze przywodcy Francji i Holandii najpierw zapytali swych poddanych o zdanie w sprawie traktatu, po czym oglosili, ze wynik referendum nie ma znaczenia, bo decyzje zostaly podjete juz wczesniej?
Co takiego sprawia, ze Tomasz Lis przekonany jest o wyjatkowosci polskich politykow... Czyzby nacjonalizm?
Tomasz Tobolski


Sroczka i 500 miliardow euro


Warzyla sroczka jagielki, warzyla,
Dzieci swoje karmila...
Temu dala na lyzeczke
Temu dala na miseczke
Temu dala do garnuszka
Temu dala do dzbanuszka
A temu nic nie dala,
Tylko lepek urwala...!

Swiat bywa niesprawiedliwy nie tylko w dzieciecych rymowankach. Pomimo prezentowanych w czasie konferencji prasowych przymilnych usmiechow europejscy politycy doskonale zdaja sobie z tego sprawe. Sami zreszta chetnie wcielaja sie w role wszechwladnej sroczki, hojnie rozdzielajacej budzetowe jagielki. Szczegolnie udanie role te odgrywa rzad Niemiec. Na pomoc dla "najbardziej potrzebujacych" (chyba nigdy wczesniej o bankowcach nie mowilo sie z taka czuloscia) nasi zachodni sasiedzi wyasygnowali juz 500 miliardow euro!
Niemiecki rzad przedstawia swoj plan przepompowania pieniedzy z kieszeni rodakow do "systemu bankowego" jako sluszny i sprawiedliwy. Z Berlina plyna tez dobre rady dla pozostalych panstw Unii. Rzecznik niemieckiego rzadu Thomas Steg laskawie stwierdzil nawet, ze inne kraje UE moga podejmowac takie dzialania, jakie uznaja za stosowne, ale... dzialania te "nie moga wypaczac zasad konkurencji".

Rozdawala sroczka miliardy
500 ich rozdala,
ale zasad konkurencji
nie naruszala...?

Piotr Tomczyk