logo
logo
zdjecie

Zdjęcie: arch./-

Krab w uzbrojeniu polskich Wojsk Lądowych

Niedziela, 25 listopada 2012 (09:51)

Krab - samobieżna armatohaubica 155 mm - po kilkunastu latach od zawarcia umowy o zakupie technologii trafi do Wojsk Lądowych. Pierwszy dywizjononowy moduł ogniowy Regina będzie się składał z ośmiu dział. Będą mu towarzyszyły wozy dowodzenia i logistyki.

Nowa broń ma większy zasięg i pozwala korzystać z amunicji precyzyjnej standardu NATO.

- Kluczowy jest nie sposób trakcji - podwozie gąsienicowe czy kołowe, zasadnicza zmiana dotyczy kalibru z dotychczasowego 152 mm na natowski kaliber 155 milimetrów - zaznaczył szef wojsk rakietowych i artylerii Wojsk Lądowych gen. bryg. Jarosław Wierzcholski.

Wyjaśnił, że są to tylko trzy milimetry, ale dodał, że zasadniczą kwestią jest otwarcie dostępu do amunicji precyzyjnej. Amunicja naprowadzana laserowo i przez GPS pozwala trafiać z dokładnością do kilku metrów i niszczyć cel punktowo, a nie przez pokrycie ogniem całego obszaru. - Precyzyjna amunicja przeciwpancerna nie razi powierzchni, na której stoją czołgi, lecz same czołgi - zaznaczył. Większa celność oznacza mniejsze koszty - zamiast setek pocisków wystarczy wystrzelić kilka, a dzięki mniejszemu rozrzutowi można minimalizować straty wśród ludności.

Wierzcholski zwracócił też uwagę, że będąca pierwowzorem brytyjska armatohaubica AS-90 miała lufę długości 39 kalibrów, podczas gdy działo kraba ma lufę 52-kalibrową, co zwiększa zasięg. Krab może strzelać na 40 km, dotychczas używane armatohaubice Dana mają zasięg 18 kilometrów. Dzięki temu w razie konfliktu można odsunąć własną artylerię na bezpieczniejszą odległość. - Dostępna jest już amunicja szybująca o zasięgu 60 km, trwają prace nad zwiększeniem go do 100 km - zaznaczył dowódca artylerii.

Zwrócił uwagę na korzyść związaną ze standardowym kalibrem sojuszu. - Do tego działa pasuje wszelka amunicja spełniająca warunki NATO dotyczące balistyki dla pocisków 155 milimetrów. Możemy się wymieniać amunicją z sojusznikami - powiedział.

Odpowiadający w Hucie Stalowa Wola za kontakt z mediami Bartosz Kopyto podkreślił, że w programie Regina przeważa udział krajowego przemysłu. - Kupując licencję, uzyskaliśmy kody źródłowe. Ponad 80 procent tego systemu to polska myśl techniczna - mówił Kopyto.

30 listopada pierwszy dywizjonowy moduł ogniowy zostanie przekazany 11. Mazurskiemu Pułkowi Artylerii im. Józefa Bema w Węgorzewie. Będzie to osiem krabów, w tym prototypy zmodernizowane do wersji seryjnej, trzy wozy dowódcze i dowódczo-sztabowe i dowodzenia, wóz amunicyjny oraz wóz remontów uzbrojenia i elektroniki.

Dotychczas w obsłudze nowego sprzętu przeszkoliło się ponad 80 żołnierzy. Doświadczenia z użycia pierwszego modułu krabów i pojazdów towarzyszących przekazano producentowi, aby - jak ujął to gen. Wiercholski - kolejne egzemplarze były pozbawione wykrytych "wad wieku dziecięcego". Do końca 2015 r. HSW dostarczy jeszcze 16 krabów, 8 wozów dowodzenia i 5 wozów amunicyjnych - w 2016 r.  dywizjonowy moduł ogniowy ma być kompletny i liczyć łącznie 24 działa. Wartość umowy sprzętu dla całego dywizjonu to 550 mln złotych.

IK, PAP

Aktualizacja 25 listopada 2012 (12:41)

NaszDziennik.pl