logo
logo

ENERGETYKA

Zdjęcie: Ewa Sądej/ Nasz Dziennik

Gazowa polisa

Poniedziałek, 27 listopada 2017 (02:21)

Niemcy też chcą się uniezależnić od gazu z Rosji. 

W Europie obserwowane jest coraz większe zainteresowanie amerykańskim gazem, także ze strony państw, które do tej pory nastawiały się na import tego paliwa z Rosji. Znaczącym graczem na tym rynku chce być też Polska.

Gdy nasz kraj podpisywał pierwsze umowy krótkoterminowe (spotowe) na import gazu skroplonego LNG ze Stanów Zjednoczonych, odczytywano to w Europie jako fanaberię, polityczny krok, którego celem jest symboliczne uderzenie w Gazprom. Zarzucano nam nawet, że jesteśmy gotowi przepłacać za amerykański gaz, żeby tylko dokuczyć Rosjanom. Okazuje się jednak, że nie tylko Polska wykazuje zainteresowanie rynkiem amerykańskim, ale i państwa zachodnie.

W tej chwili Amerykanie sprzedają swój gaz z jednego terminalu LNG – Sabine Pass w Luizjanie. Ale budowane są kolejne dwa takie porty do załadunku skroplonego paliwa na gazowce, które mogą rozwozić surowiec na wszystkie kontynenty, a następne są w planach. Okazuje się, że Europa tym importem jest zainteresowana, bo to europejskie firmy rezerwują moce przesyłowe w terminalach, zapewniając sobie dostęp do amerykańskiego gazu. Robią tak nawet Niemcy, którzy zagwarantowali sobie moce w budowanych właśnie dwóch nowych terminalach LNG w USA.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Krzysztof Losz

Nasz Dziennik