("Polski punkt widzenia", 4 stycznia br., Telewizja Trwam):
Antoni Macierewicz: - Jeśli chodzi o sprawę Papały, to mamy do czynienia z dwiema sprawami: po pierwsze - środowisko, w którym obracał się gen. Papała, nie dlatego że był komendantem policji, tylko dlatego że uważał, że to środowisko daje największe perspektywy awansu - jest najbardziej wpływowe w ówczesnej Polsce. To byli ludzie związani ze Służbą Bezpieczeństwa i tego typu środowiskiem komunistycznych służb specjalnych, w tym także środowiskiem gangsterskim. Środowiska te, niestety, zawsze się przenikały i po dziś dzień się przenikają. Ale jest drugi problem, o którym trzeba jasno powiedzieć. Przecież gdy pan minister Zbigniew Ziobro i rząd Jarosława Kaczyńskiego zdefiniowali kierunek postępowania w tej sprawie, to także zdefiniowano potencjalną, prawdopodobną przyczynę śmierci pana gen. Papały. Jest dalece możliwe, że odkrył on nieprawidłowości czy też przestępczość związaną przynajmniej z przemytem narkotyków i że wskazał konkretną osobę, która z tym była związana, a był to jeden z szefów urzędów centralnych w ówczesnym Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Nie była to osoba banalna. I w obronie stanowiska tej właśnie osoby - jak się domniemuje - popełniono morderstwo na panu gen. Papale. Ta osoba po dziś dzień bardzo dobrze funkcjonuje w polskim świecie politycznym i gospodarczym.
Redaktor Dariusz Pogorzelski: - Kto to jest?
Antoni Macierewicz: - To jest pan Długosz.

Fragment rozmowy z Antonim Macierewiczem, posłem PiS















