Niemieccy katolicy prosili Piusa XII, by otwarcie nie wypowiadał się przeciwko nazizmowi i Hitlerowi - przypomina "L'Osservatore Romano". Swój artykuł Roberto Petrici oparł na dokumentach znajdujących się w wydanej w 1978 r. przez Ennia Di Nolfo pracy na temat relacji między Watykanem i USA w latach 1939-1952. Książka ta "nie jest nieznana, nie zawsze jednak pamiętają o niej ci, którzy w ostatnich latach wypowiadali się na temat tych złożonych wydarzeń" - przypomina "L'Osservatore Romano".
Watykański dziennik przytacza świadectwo z czerwca 1945 r., jakie złożył bawarski adwokat Josef Müller, jeden z najbardziej aktywnych działaczy opozycji, znany przede wszystkim ze stałych kontaktów z Watykanem. Spotkał się on z amerykańskim wysłannikiem do Stolicy Apostolskiej Haroldem H. Tittmanem, który powiedział mu, że słyszał o "powszechnej krytyce pod adresem Papieża". W odpowiedzi działacz opozycji wyjaśnił szczegółowo, że to niemiecki ruch oporu wielokrotnie prosił Piusa XII, by nie wypowiadał się publicznie w czasie wojny.
Zdaniem publicysty "L'Osservatore Romano", szczególnej wagi nadaje temu świadectwu fakt, że złożone zostało zaraz po wojnie, kiedy krytyka wobec Piusa XII "nie wychodziła poza nieliczne dyplomatyczne podszepty". Zamiast tego wtedy powszechnie była uznana i chwalona humanitarna działalność Watykanu podczas wojny.
"Hiperkrytyczny historyk mógłby skwitować to wszystko, stwierdzając, że katolik Müller nie miał innego celu, jak 'krycie' papieża przed tymi pierwszymi zastrzeżeniami. Jednakże hiperkrytyka grozi często wyeliminowaniem wszelkiego świadectwa, poza tym, które jest jej na rękę" - konkluduje Petrici.
Maria Błaż, KAI

Prosili o milczenie















