Z panią Anną Zielińską, uczestniczką Powstania Warszawskiego, żołnierzem Zgrupowania Armii Krajowej "Zaremba-Piorun", rozmawia Jacek Dytkowski
Brała Pani udział w Powstaniu Warszawskim jako młoda dziewczyna...
- Miałam zaledwie 15 lat. Nosiłam broń i worki na barykady. Przez całą noc trzeba było budować te umocnienia. Pamiętam, że gdy Niemcy zabili nam konia, to siostry zakonne przyrządziły z niego posiłek w kuchni polowej. Nosiłam wtedy wodę do stołówki z ul. Marszałkowskiej na ul. Emilii Plater. Była czynna tylko jedna pompa, a przecież Niemcy ciągle do nas strzelali. Taka wyprawa po wodę mogła więc kosztować życie. Aż do końca powstania przebywałam w Warszawie, a później zabrali nas Niemcy do obozu przejściowego w Pruszkowie. Udało mi się potem uciec z transportu do obozu Auschwitz.
W Polsce nie najlepiej wygląda opieka nad kombatantami. Jakie problemy wymagają najpilniejszego rozwiązania?
- Przede wszystkim uważam, że powinien być zagwarantowany dostęp do dopłat na leki. Dostaję recepty na kwotę ponad 300 zł miesięcznie. Jestem po operacji nowotworu złośliwego, biorę również leki na oczy (martwienie siatkówek), są to m.in. witaminy, które kupuje się bez recepty. Mam pierwszą grupę inwalidzką, ale dostaję tylko 788 zł renty, a do tego otrzymuję dodatek kombatancki - 150 złotych. Razem ze wszystkimi dodatkami, m.in. pielęgnacyjnym, miesięcznie otrzymuję około 1170 zł, ale z tej sumy trzeba opłacić komorne, telefon i wreszcie leki. Z powodu choroby stawów poruszam się o kulach, teraz, gdy jest śnieg, w ogóle nie wychodzę na dwór.
Czy zwracała się Pani do Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych?
- Z UdSKiOR otrzymuję zapomogę raz do roku w wysokości 600 złotych. Oni też nie mają pieniędzy. Nie otrzymaliśmy nawet paczek na święta.
Przepisy są takie, że nie przysługuje Pani prawo do bezpłatnych leków, bo nie stała się Pani inwalidką w czasie wojny...
- Tak. To jest nieludzkie. Komuniści, którzy sprzedawali Polskę, mają po
4-5 tys. zł emerytury i bezpłatne leki. Czy to jest sprawiedliwość? A co ma człowiek, który uczciwie walczył w powstaniu o prawdziwą Polskę?
Dziękuję za rozmowę.

Dla nas pieniędzy nie ma















