Nasz Dziennik - strona główna Archiwum Reklama Redakcja Prenumerata
Piątek, 10 lipca 2009, Nr 160 (3481)
wersja do druku bez polskich znakow

Alleluja i pod prąd!
Świadectwa o Radiu Maryja

fot. R. Sobkowicz
fot. M. Politowski


Prof. Jerzy Robert Nowak



Dziesiątki tysięcy jadowitych napaści prasowych i podobnych im ataków telewizyjno-radiowych najlepiej ilustrują skalę nienawiści do Radia Maryja żywionej w kręgach lewacko-liberalnych. Czym to Radio "zasłużyło" sobie na tak wiele napaści? Odpowiedź jest dziecinnie prosta. Radio Maryja jest głównym bastionem obrony wiary i patriotyzmu. Dlatego właśnie liberałowie uznają je za tak niebezpieczne i chcą doprowadzić do jego zniszczenia. Dlatego wykrzykują z nienawiścią słowa: "Wykończyć ojca Rydzyka!". Wszystkie te ataki okazały się bezskuteczne. Radio Maryja przetrwało nagonki, zarówno ze strony lewaków i liberałów, jak i tak zwanej katolewicy, i dziś jest silniejsze niż kiedykolwiek. Co więcej, w ostatnich latach Radio Maryja zmobilizowało całe zastępy obrońców. Ich wypowiedzi obalają do cna nienawistne stereotypy kreowane na temat Radia. Ośmieszają twierdzenia o rzekomym zacofaniu Radia Maryja i jego słuchaczy czy wmawianej mu ksenofobii, nacjonalizmie i antysemityzmie. Pokazują rzetelny obraz tego Radia jako niezastąpionego obrońcy prawdy w czasie fałszów i przemilczeń.
Zebrałem kilkaset nader wymownych świadectw o niezwykle doniosłej roli Radia Maryja. Często te pozytywne opinie wywodzą się nawet od osób i środowisk, których na ogół nie posądza się o przychylność dla Radia Maryja. Oto niektóre ciekawsze przykłady z wielobarwnego wyboru świadectw o Radiu Maryja.



Radio Maryja jedynym przejawem wolności radiowego słowa
Jan Pietrzak, satyryk, aktor


Jest to jedno, jedyne radio, które wymknęło się cenzurze III Rzeczypospolitej. Mówi własnym, odrębnym głosem. Fenomen Radia Maryja polega na tym, że wszystkie pozostałe sieci, radiostacje, nadajniki zostały dokładnie pozbawione własnego rysu społecznego, kulturowego i religijnego (...). Jedynie Radio Maryja mówi własnym głosem (...). Na razie w wolnej Polsce jedynym przejawem wolności radiowego słowa jest Radio Maryja. Stąd jego sukces (...).
(Cyt. za: J. Pietrzak: Wolność radiowego słowa, "Tygodnik Solidarność" z 16 grudnia 2005 r.).


Strzeżcie Radia Maryja jak źrenicy oka!
Edward J. Moskal, prezes Związku Narodowego Polskie go i Kongresu Polonii Amerykańskiej


Polska jest krajem głębokich tradycji chrześcijańskich, toteż powstanie Radia Maryja było logicznym wyjściem naprzeciw duchowym potrzebom polskiego społeczeństwa. Fakt, że w ciągu minionych 10 lat swojej działalności i służby duszpasterskiej Radio stało się wręcz kluczową instytucją dla wierzącej większości w kraju, świadczy najlepiej o tym, że swoją misję Radio rzeczywiście wypełnia na miarę powszechnych oczekiwań.
Nie było dla mnie także zaskoczeniem, że działalność Radia Maryja wywoływała i dalej wywołuje tak skrajne reakcje ze strony sił ateistycznych, postkomunistycznych i globalistycznych - wrogich nie tylko wierze, ale głównie najgłębszym wartościom patriotycznym, tradycyjnym wartościom polskim. Wrogowie Polski odsłonili w tym momencie swoją przyłbicę, a zarazem wystawili Radiu jak najlepsze świadectwo, jak dobrze i skutecznie pracuje zespół ludzi w Radiu Maryja i skupionych wokół niego, skoro jego nieprzyjaciele nie mogą go tolerować ani powstrzymać się przed upustem demaskującej ich publicznie, wściekłej nienawiści.
Istnienie Radia Maryja było od początku miarą zakorzenienia się w kraju zasad i praktyk prawdziwej demokracji. Podejmowane przeciwko niemu akcje restrykcyjne i najrozmaitsze formy dyskryminacji, od administracyjnych po medialne, muszą mobilizować do większego wysiłku, bo stawką jest nie tylko poszanowanie prawa Polaków do kultywowania wiary swoich ojców, ale również przełamanie monopolu dawnych sił rządzących na dostęp do krajowych mediów. Demokracja oznacza równe prawa głosu i wykonywania praktyk związanych z wiarą, duchowymi potrzebami społeczeństwa. Polacy, brońcie swojego Radia Maryja, strzeżcie go jak źrenicy oka.
(Cyt. za: "Bastion", nr 33-34/2009).


Fantastyczne i wolne Radio Maryja
Filip Adwent, europoseł


Media w większości manipulują zamiast informowania, wyrywając z upodobaniem z człowieka resztki jego poczucia świętości. Z tego punktu widzenia mamy w Polsce niesamowite szczęście, jedyne swego rodzaju na świecie: fantastyczne i wolne Radio Maryja, które przywraca ludziom ogromną nadzieję i odwagę.
(Z przemówienia 12 września 2004 r. na rozpoczęcie kampanii przeciw konstytucji europejskiej przez Ruch na rzecz Francji, La Boule, region Wandei).

Przeciw oszczerstwom wobec Radia Maryja
Prof. Andrzej Nowak, historyk, redaktor naczelny dwumiesięcznika "Arcana"


Słowa zapisane przez redaktora TVN 24 nie tylko wystawiają jak najgorsze świadectwo dziennikarskiej rzetelności, ale przekraczają zdecydowanie wszelkie granice obywatelskiej przyzwoitości. Przekraczają nawet granice wyobraźni, w których można pewne cechy przeciwnika politycznego podkreślić czy uwypuklić. Tutaj mamy do czynienia z "bluzgiem" wszystkich możliwych i niemożliwych obelg, skierowanych pod adresem co najmniej kilku milionów Polaków. Redaktor Pałasiński odbiera im nie tylko godność, lecz wręcz prawo do nazywania się ludźmi. Tego rodzaju tekst nie powinien ukazać się w żadnym polskim medium.
(Komentarz do wpisu na blogu Jacka Pałasińskiego, dziennikarza TVN, atakującego słuchaczy Radia Maryja, cyt. za: "Nasz Dziennik" z 22 sierpnia 2007 r.).


Myśli o Radiu Maryja
Prof. Bohdan Cywiński


(...) Rzecz w tym, że Radio Maryja nie działa w próżni. Rozgłośnia - i wszystkie jej organizacyjne przybudówki - z jednej strony są wprawdzie dziełami poszczególnych ludzi i odbijają ich indywidualne cechy, ale równocześnie, raz włączone w duszpasterski krwiobieg Kościoła, zaczęły w nim pełnić specyficzne funkcje i służą dziś paru milionom ludzi. I to ludzi bardzo silnie motywowanych, bo modlących się razem przy staroświeckich najczęściej radioodbiornikach. Radziłbym zastanowić się, jak zareaguje te parę milionów Polaków, jeśli ktokolwiek zechce im tę wspólną modlitwę odebrać, albo skazić radykalną zmianą osób jej inicjatorów, jej tonu czy idei. Od radia dziś do internetu droga niedługa. Zwróćmy uwagę na fakt, z którego ludzie pogardzający Radiem Maryja nie chcą zdać sobie sprawy, że w modlitwach, a także i w radiowych dyskusjach słuchaczy obok ludzi całkiem niewykształconych biorą aktywny udział i profesorowie uniwersytetów, a obok schorowanych emerytek - także młodzi informatycy, inżynierowie i nauczyciele.
Ciekawym paradoksem jest, że w całym Kościele polskim, od paru dziesięcioleci rozprawiającym o odnowie ducha wspólnotowego, prawdziwą wspólnotę opartą nie na takich czy innych podpórkach socjologicznych, ale na potrzebie zbiorowej - choć niby samotnej - modlitwy i gotowości do żarliwego radykalizmu moralnego, udało się zbudować właśnie ludziom uchodzącym za skrajnych tradycjonalistów religijnych. Co więc w tym ogromnym kręgu ludzi - i w samym Radiu Maryja - jest przebrzmiałym tradycjonalizmem, a co szukaniem nowej drogi? Co jest polskim zaściankiem, a co wpisuje się w ewolucję duchową Kościoła powszechnego? Co powinno uschnąć i odpaść, a co - wydać nowe owoce?
Fenomen rozległej i żarliwej społeczności Radia Maryja stanowi we współczesnym katolicyzmie polskim zagadkowe zjawisko, o którym nie wiadomo, czy jest raczej groźną przestrogą, czy też nie do końca wyartykułowanym pomysłem czegoś nowego dla Kościoła, niosącego na sobie ślady niedawnych prześladowań. Pytanie to musi stanąć przede wszystkim przed polskim episkopatem, pierwszym odpowiedzialnym za zdrowie i rozwój Kościoła w Polsce. Wymaga ono jednak także głębokiej refleksji teologów, historyków kultury i socjologów. (...).
(Cyt. za: "Tygodnik Solidarność" z 21 kwietnia 2006 r.).


To jest jedyne radio polskie
O. prof. Mieczysław Albert Krąpiec, filozof, były rektor KUL


To jest jedyne radio polskie, bo sięga podstaw naszej kultury, wie, dokąd powinien dążyć nasz Naród. Istotą pracy Radia Maryja jest wieść do Boga najskuteczniej, przez Maryję, zgodnie z naszą tradycją narodową. Tak więc gromadząc się wokół Radia Maryja, budujemy nasz Naród. Nikt za nas Narodu Polskiego nie zbuduje. Radio Maryja w tym przewodzi. I dlatego trzeba, aby to Radio działało, bo działa nie dla siebie, ale dla nas, dla każdego. Każdy może powiedzieć: dla mnie ono istnieje, aby mi w życiu pomóc.
(Cyt. za: M. A. Krąpiec: Radio Maryja - prawdziwie polskie radio, "Niedziela",
3 sierpnia 1997).

Radio Maryja jest dobrem ogólnonarodowym
Prof. Bogusław Wolniewicz


(...) Wedle mojej rachuby, to już trzeci wielki atak na Radio Maryja, oprócz pomniejszych. Pierwszy, sprawa prokuratury w Toruniu, nastąpił jesienią 1997 r., za Suchockiej. Drugi - w końcu 2002 r. pod hasłem "imperium Ojca Rydzyka". Teraz rozpoczął się trzeci, najostrzejszy i rzeczywiście zastanawiający (...) Przypomina się celne określenie księdza biskupa Lepy na temat naszych mediów, że to orkiestra. Z pozoru wielość głosów, ale jak się wsłucha, to się słyszy, że jest jedna partytura i jedna batuta. Nagle widzimy, że w tej orkiestrze zaczynają grać unisono trzej tak różni grajkowie, jak Lech Wałęsa, Donald Tusk i Marek Borowski. Stąd wniosek, że grają pod jedną batutą, są wykładnikiem jakiejś wspólnej orientacji (...). Ci ludzie, jak np. Stefan Bratkowski, mają usta pełne demokracji, tolerancji, otwartości, pluralizmu; ale ograniczone do tych, których poglądy nie są sprzeczne z ich poglądami. Gdy odezwie się głos niezależny od ich orientacji, jak np. głos Radia Maryja, wtedy ta demokracja nagle wyparowuje. Mówią, że walczą z nienawiścią, a felietony Bratkowskiego wprost ociekają nienawiścią do tego radia. Ojca Dyrektora traktuje się tam niemal jak osobistego wroga. To jest właśnie lewackie libertyństwo, liberalizm dla swoich (...). Nigdy nie byłem liberałem, a zawsze demokratą i cenię Radio Maryja, choć w wielu sprawach nie podzielam stanowiska, które reprezentuje. Cenię je za niezależność, za to, że istnieje niezależny ośrodek informacji i wymiany myśli - niezależny od dominującej politpoprawności lewaków. Powiedziałbym więc, że Radio Maryja jest dobrem ogólnonarodowym. Lewacy nie potrafią tego zrozumieć (...).
Radio Maryja jest teraz tej wolności [słowa - J.R.N.] podporą. Oni nie chcą zresztą zniszczyć Radia całkowicie, tylko żeby nie było tam Ojca Dyrektora, który jest jego duszą, i tego zespołu ojców redemptorystów wokół niego. Wałęsa w swoim donosie do p. Waniek wręcz mówi, że nie chodzi jedynie o ojca Rydzyka, lecz o cały zespół, który trzeba wymienić. Taki jest taktyczny, bezpośredni cel: zniszczyć to Radio w tej postaci, w jakiej dziś istnieje, bo stanowi pewien ośrodek krystalizacyjny polskich aspiracji narodowych (...). Nie tylko samo Radio Maryja, ale i Rodzina Radia Maryja staje się zaczynem podnoszącego się od dołu ruchu społecznego. W zeszłym roku w lipcu odbyła się pielgrzymka Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę. Media - radio, prasa, telewizja - robiły, co mogły, żeby to wydarzenie zminimalizować, przemilczeć, jak mówią Anglicy, położyć na nie mokry koc. A było w tym spotkaniu coś niezwykłego. Proszę pomyśleć: wybrało się w drogę kilkaset tysięcy ludzi. Sami się zorganizowali, sami wynajęli autobusy, sami za to zapłacili, całą noc jechali, potem cały dzień stali w słońcu i całą noc jechali z powrotem. Patrzyłem na zdjęcia z tej rzeszy z prawdziwym wzruszeniem. To było coś wzniosłego (...). Mam ogromny szacunek dla ludzi, którzy pojechali na Jasną Górę. Nikt ich nie popędzał, to był ich własny impuls. W naszej cywilizacji są tak silne tendencje rozkładowe - każdy osobno. A oni pojechali, żeby być razem. To był ewenement na skalę międzynarodową. A lewacy na to mokry koc, żeby zdusić - w sytuacji, kiedy nie mają nic alternatywnego (...)".
(Cyt. za: Naród obroni Radio Maryja. Rozmowa z prof. B. Wolniewiczem, "Nasz Dziennik" z 23 marca 2005 r.).


Patriotyzm jest cechą Radia Maryja
Andrzej Rosiewicz, piosenkarz


- Telewizja mnie nie przyjmowała, radio od wielkiego dzwonu...
A Radio Maryja otworzyło drzwi na oścież?
- Miałem nowe piosenki patriotyczne, np. "Pytasz mnie, co właściwie cię tu trzyma?", a patriotyzm jest cechą Radia Maryja. Powiedzieli, że piosenki nagrają i pokażą nawet w Telewizji Trwam... To telewizja katolicka, więc idę tam. (...) Trzy lata temu w Toruniu nagrywałem piosenkę i ojciec Rydzyk spytał, czy udzielę mu wywiadu. Mówię: "Proszę ojca, kiedyś w Wolnej Europie hrabia Tyszkiewicz prowadził programy, a Wolna Europa była w Polsce zakazana. Zaryzykowałem i udzieliłem wywiadu. Więc, proszę ojca, nie widzę przeszkód".

"To, jak media przedstawiają ojca Rydzyka, jest nieprawdą. On się śmieje z bzdur, które o nim wypisują" - mówił pan kilka miesięcy temu. A co jest prawdą?
- Nieprawdą jest chyba to, że Watykan będzie go sądził, że mają go wysłać do Afryki. (...) Wiem, że iluś dziennikarzy jest sterowanych, żeby atakować Kaczyńskich i ojca Rydzyka. Mnie też zaatakowali, że wystąpiłem w Telewizji Trwam (...).
(Z wywiadu z 27 września 2007 r.).


Żyję dzięki Radiu Maryja
Irena Kwiatkowska, aktorka


"Wspaniała aktorka Irena Kwiatkowska zwierzyła się, że uwielbia Radio Maryja i codziennie go słucha. Dodaje, że wciąż żyje właśnie dzięki toruńskiej rozgłośni".
(Za: "Dziennik" z 28 grudnia 2006 r.).

Każdy dzień rozpoczynam od włączenia Radia Maryja.
(O I. Kwiatkowskiej w "Vivie" z 24 września 2007 r.).

- Jak mam dość przyr ody, to mogę słuchać radia.
Jakiego radia?
- Maryja. To radio pomaga mi spojrzeć w dobrą twarz Boga.
Dobrą?
- Tak. Same dobre rzeczy tam znajduję (...)".
(Z wywiadu dla "Dużego Formatu" z 18 marca 2009 r.).


Dzięki Radiu pamięta się w Polsce, że istnieje Kościół...
Wojciech Kilar, kompozytor


Może zbyt mało znam historię, bo nieraz już pewnie ludzie żyli w przekonaniu, że upadają wartości, ideały, kruszeją podstawy, zanika duchowość. Nic nie poradzę, że mam katastrofalne poczucie nieodwracalności tego procesu w naszych czasach. W każdym razie - nieodwracalności w obrębie świata zdominowanego przez poprawność polityczną. Dlatego za bezcenne uważam zjawisko, z którym nie mogę się w stu procentach identyfikować - a tu się zastanawiam głęboko, bo może ulegam owej poprawności, czyli Radio Maryja... Dobrze, że ono jest. Lamenty, jakoby było nieszczęściem naszego Kościoła, są co najmniej niesprawiedliwe. Tylko tam słyszę słowa, które przemawiały do mnie w dzieciństwie. Myślę, że nie mogłoby być większego nieszczęścia niż zlikwidowanie tego radia. (...) Radio Maryja jest dla mnie - ostatnią być może Izajaszową ścieżką wśród chaszczy (...).
(Z wywiadu W. Kilara "Duchowo bliżej mi do mohera", "Gość Niedzielny", 3 października 2007 r.).

Ja powiedziałem (...), że dzięki Radiu Maryja pamięta się w Polsce, że istnieje Kościół, że był Chrystus, że Bóg istnieje, że jest religia, że jest Dekalog, osiem błogosławieństw, że to jest ważne... Gdybym jednak miał wybierać między kobietą w moherowym berecie a publicystą "Gazety Wyborczej", to duchowo bliżej jest mi do tej kobiety (...).
(Z wywiadu dla "Gościa Niedzielnego" z 3 października 2007 r.).

"Moja babcia, gdyby żyła, to byłaby słuchaczką Radia Maryja (...). Poglądy takie jak moje są zazwyczaj tak klasyfikowane: ciemnogród, moherowe berety (...).
(Z wywiadu W. Kilara dla "Rzeczpospolitej" z 22 września 2007 r.).


Nie ma lepszej publicystyki niż publicystyka Radia Maryja!
Dr Elżbieta Morawiec, krytyk teatralny i literacki, redaktor dwumiesięcznika
"Arcana"


Jestem przerażona stanem polskiego dziennikarstwa. Żadnego profesjonalizmu i sumienia. (...) Zamiast informacji - indoktrynacja, zajmowanie stanowiska - jakby się było nadwładzą w Polsce. Całkowicie przegniłe środowisko, które nie wie, czym powinien być dziennikarz! Po raz n-ty słyszę obraźliwe słowa pod adresem Radia Maryja, a słucham publicystyki tego radia - lepszej w Polsce nie ma! Nie zgadzam się z ich poglądami politycznymi, ale to jedyne medium w Polsce, gdzie można dowiedzieć się czegoś o kraju bez lukru (...). Dziennikarz ma święte prawo i obowiązek kontrolować władzę. Dziwnym trafem - komunistów "nasi milusińscy" tak nie kontrolowali. Urban im nie przeszkadza, ale Radio Maryja - owszem.
(Cyt. za: dr E. Morawiec: Jakby się było nadwładzą, "Rzeczpospolita" z 27 października 2005 r.).


Ojciec Rydzyk ma dar od Boga
Tomasz Adamek, bokser


Ojciec Rydzyk to kozak. (...). Zbudował imperium medialne, jego radia słuchają miliony Polaków na całym świecie, ma dar od Boga i wie, jak z niego korzystać i go pomnażać.
(Cyt. za: "Dziennik" z 25 czerwca 2009 r.).