Nasz Dziennik - strona główna Archiwum Reklama Redakcja Prenumerata
Sobota-Niedziela, 7-8 listopada 2009, Nr 262 (3583)
bez polskich znakow

Nowa Lewica, czyli marksizm wiecznie żywy

Pomimo upadku komunizmu sowieckiego marksizm trwa nadal w swych rozlicznych mutacjach, zarówno w Polsce, jak i w świecie zachodnim. Jego główne centra znajdują się w kręgach inteligenckich, zwłaszcza w ośrodkach akademickich, których przedłużenie stanowią media opanowane przez ich absolwentów i zwolenników Nowej Lewicy. Walka z totalitaryzmem sowieckim nie była walką o pełną wolność, ale była to walka o wolność dla Nowej Lewicy i jej wersji marksizmu. Nowa Lewica jako mutacja marksistowska stanowi ciągłe zagrożenie dla rodziny, narodu i Kościoła, ponieważ jej celem strategicznym jest utworzenie społeczeństwa homunkulusów - bez rodziny, bez narodowości i bez wiary.

> Więcej <


Dwie rewolucje - 1789 i 1968

Rewolucja 1968 roku - rozumiana jako zespół przemian cywilizacyjnych dotykających zarówno obyczajowości tzw. kultury popularnej, jak i "kultury wysokiej" - była kolejną odsłoną w całej serii wstrząsów rewolucyjnych, które rozpoczęły się w naszym kręgu cywilizacyjnym wraz z tzw. Wielką Rewolucją Francuską w 1789 roku. Przewrotu, który nie tyle był rewolucją w sferze politycznej, co przede wszystkim wielkim (i bardzo negatywnym z perspektywy cywilizacji chrześcijańskiej) przełomem kulturowym. W tym właśnie tkwi najgłębszy, wspólny fundament tych dwóch zjawisk - rewolucji 1789 i rewolucji 1968 roku.

> Więcej <


Rewolucja nowej generacji

Panuje dzisiaj powszechne przekonanie, że wraz z upadkiem państw komunistycznych, na czele z ZSRS, komunizm definitywnie się skończył. Wyprowadzono sztandar PZPR z Sali Kongresowej w Warszawie i komuniści w niesławie opuścili "arenę dziejów". Być może z wyjątkiem odległych Korei Północnej czy Kuby, może Chin. Nic bardziej błędnego. Obalenie muru berlińskiego czy ogłoszenie w telewizji w 1989 roku przez znaną aktorkę końca ery komunizmu to były wielkie spektakle medialne świadczące o skuteczności oddziaływania komunistycznej propagandy. Komunizm nie tylko nie upadł, ale wręcz przeciwnie, przybierając znacznie groźniejszą postać, odrodził się jak feniks z popiołów.

> Więcej <


Dzieci rewolucji, czyli lista przyszłych laureatów Pokojowej Nagrody Nobla

Za pierwszego z polityków ukształtowanych przez ideały "pokolenia '68", a oczekujących w kolejce po pozytywną decyzję Komitetu Noblowskiego w Oslo, należy uważać Billa Clintona - 42. prezydenta Stanów Zjednoczonych (w latach 1993-2001). Urodzony w 1946 r., student Georgetown, Yale i Oxfordu, wzrastał w atmosferze lewicowego buntu dominującego wówczas na amerykańskich uczelniach. To wtedy przyszły prezydent - jak sam przyznał po latach - "palił marihuanę, ale się nie zaciągał".

> Więcej <


Postmodernizm kradnie język

Wiadomość sprzed niewielu dni: pewien polski prokurator został publicznie zganiony za to, że w uzasadnieniu oskarżenia napisał, iż czyn oskarżonego narusza siódme przykazanie Dekalogu. Publicznej reprymendy udzieliła mu m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Domaga się ona wyciągnięcia "konsekwencji służbowych wobec prokuratora", udzielenia nagany i wpisania jej do akt. Skąd tyle krzyku? Czy prokurator powiedział coś nieprawdziwego, kogoś obraził? Czy kojarząc przestępstwo z grzechem, nie wypowiedział najoczywistszej, wręcz - chciałoby się powiedzieć - banalnej, a zarazem podstawowej dla naszej kultury, prawdy?

> Więcej <