|
|  |
 |
 |
 | Platforma Obywatelska przyzwyczaiła nas, że na swoich listach do Parlamentu Europejskiego skupia ludzi z różnych środowisk, wspominając choćby tak egzotycznego dla Platformy kandydata jak związkowiec Marian Krzaklewski, czy związana wcześniej z SLD unijna komisarz Danuta Hübner. Przeglądając listy PO do Parlamentu Europejskiego, dostrzeżemy między innymi także pewne dość egzotyczne dla naszego kraju imię i nazwisko. I wcale nie chodzi o kandydatkę Platformy z okręgu małopolsko-świętokrzyskiego panią Różę Marię Gräfin von Thun und Hohenstein. Z piątego miejsca w Warszawie wystartuje Dominique Lesage. Smaczku całej sprawie dodaje nie to, iż jest obcokrajowcem - obywatelstwo polskie otrzymał w listopadzie zeszłego roku, lecz miejsce pracy kandydata PO. Urodzony w Nancy, we Francji, Dominique Lesage jest dyrektorem w kontrolowanej przez France Telekom Telekomunikacji Polskiej. W krótkim biogramie kandydata na stronie internetowej Platformy Obywatelskiej czytamy, iż Lesage od stycznia 2007 r. pełni funkcję dyrektora Grupy Telekomunikacja Polska ds. Komunikacji i Kontentu. A do zakresu jego obowiązków należy "rozwój usług telewizyjnych, kontentowych, producenckich, a także koprodukcja filmów pełnometrażowych (m.in. "Katyń", "Generał 'Nil'").
Pełnomocnik Komitetu Wyborczego PO Grzegorz Dolniak wyjaśniał, iż konstrukcja list wyborczych należy do władz regionów, a tylko w jakichś nadzwyczajnych przypadkach władze krajowe mogły dokonywać interwencji. Poseł Platformy zwrócił uwagę, że i na liście Prawa i Sprawiedliwości można znaleźć "dyrektora", choćby startującego z okręgu śląskiego Wiesława Włodka, związanego z Pocztą Polską. Człowiek francuskiego inwestora w Polsce na liście wyborczej rządzącej partii może jednak budzić różne wątpliwości. Zwłaszcza że France Telekom za pośrednictwem Telekomunikacji Polskiej, posiadającej na naszym rynku telekomunikacyjnym znaczącą pozycję, niemal codziennie toczy boje z nadzorcą rynku, Urzędem Komunikacji Elektronicznej. UKE wielokrotnie nakładał na TP milionowe kary wynikające np. z niedozwolonego, według UKE, wykorzystywania przez Telekomunikację Polską swojej pozycji na rynku, od czego zresztą firma się odwoływała. W grudniu zeszłego roku prezes UKE Anna Streżyńska informowała o wszczęciu postępowania w sprawie podziału Telekomunikacji Polskiej. Koncepcji tej sprzeciwia się sama spółka, przekonując, iż operacja nie jest potrzebna. Artur Kowalski

|  |  | >> Na początek <<  |  |
 |

|  |
|  |