logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Reprywatyzacja obarcza Gronkiewicz-Waltz

Piątek, 26 sierpnia 2016 (20:33)

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz ponosi pełną odpowiedzialność za patologie i nieprawidłowości związane z warszawską reprywatyzacją – ocenił poseł PiS Jarosław Krajewski. Jak dodał, szef PO Grzegorz Schetyna powinien ją zawiesić lub usunąć z partii.

Z kolei szef klubu PiS w Radzie Warszawy Cezary Jurkiewicz zapowiedział, że skieruje wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji dotyczącej nieprawidłowości w reprywatyzacji w latach 2007-2016 we wtorek 30 sierpnia o godzinie 16.00.

– Ocena co do odpowiedzialności politycznej Hanny Gronkiewicz-Waltz jest jednoznaczna. To Hanna Gronkiewicz-Waltz ponosi pełną odpowiedzialność za wszystkie patologie i nieprawidłowości, związane z warszawską reprywatyzacją, jakie miały miejsce w latach 2007-2016 – powiedział Krajewski w piątek na konferencji prasowej w Sejmie.

Jak dodał, urzędnik, który zdecydował o zwrocie działki przy ulicy Chmielna 70, „działał z upoważnienia i na podstawie pełnomocnictwa prezydent miasta stołecznego Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz”. – Wszystko na to wskazuje, że Gronkiewicz-Waltz miała pełną wiedzę, co do tego, jak wygląda kwestia reprywatyzacji tej działki – mówił poseł PiS.

Krajewski zadał też publiczne pytanie szefowi PO Grzegorzowi Schetynie, jakie konsekwencje zamierza wyciągnąć wobec Gronkiewicz-Waltz. – Czy już dzisiaj zareaguje i zawiesi w prawach członka PO panią Gronkiewicz-Waltz lub usunie ją z ugrupowania? Nie może być tolerancji dla nieprawidłowości, patologii i takich zdarzeń, które bulwersują nie tylko mieszkańców Warszawy – podkreślił poseł PiS.

Kontrowersje wzbudza sprawa zwrotu w prywatne ręce działki obok Pałacu Kultury; jej dawny adres to Chmielna 70, a wartość wynosi nawet 160 mln zł. Została zwrócona, mimo że najprawdopodobniej wcześniej przyznano za nią odszkodowanie. – To niezwykle bulwersujące i skandaliczne zachowania, które nie byłyby możliwe bez braku determinacji i bierności Hanny Gronkiewicz-Waltz – zaznaczył Krajewski.

Zaznaczył, że Gronkiewicz-Waltz bezpośrednio nadzorowała Biuro Gospodarki Nieruchomościami, wobec czego – argumentował – „ponosi pełną odpowiedzialność, w tym odpowiedzialność polityczną za całkowity kształt reprywatyzacji”.

Dodał, że urzędnik, który zdecydował o zwrocie działki na Chmielnej 70, działał z upoważnienia i na podstawie pełnomocnictwa Gronkiewicz-Waltz. – Wszystko wskazuje, że wiceprzewodnicząca PO miała pełną wiedzę, jak wygląda kwestia reprywatyzacji tej działki – zaznaczył Krajewski.

Dziennikarze poprosili o komentarz do piątkowego oświadczenia prezydent stolicy szefa klubu PiS Ryszarda Terleckiego.

– Pani prezydent uchyla się od odpowiedzialności, rzuca na pożarcie opinii jakichś drugorzędnych urzędników i sama twierdzi, że z tym nie ma nic wspólnego. Od tego są odpowiednie organa państwa – prokuratura, służby, które zajmują się w tej chwili wyjaśnianiem tej kwestii. Poczekajmy, co się zdarzy w tej sprawie – powiedział Terlecki.

Według niego, „byłoby oczywiście sympatyczne i wskazywałoby, że pani prezydent poważnie traktuje swoją funkcję, gdyby na czas trwania tych dochodzeń co najmniej zawiesiła swoje urzędowanie”.

Prezydent Warszawy poinformowała w piątek, że zdecydowała o rozwiązaniu Biura Gospodarki Nieruchomościami i zwolnieniach dyscyplinarnych. Zapowiedziała, że do czasu uchwalenia tzw. dużej ustawy reprywatyzacyjnej będą wstrzymane wszystkie zwroty nieruchomości w Warszawie. Poinformowała, iż zwróciła się do rady miasta o powołanie komisji nadzwyczajnej, która zajmie się wszystkimi przekształceniami własnościowymi i reprywatyzacjami, które miały miejsce w Warszawie od 1990 r.

RS, PAP

NaszDziennik.pl