logo
logo

Zdjęcie: arch./ -

Rodło to piękny znak naszych wspaniałych przodków

Wtorek, 6 listopada 2012 (13:03)

Z Tadeuszem Szczyrbakiem z Rodziny Rodła – Wrocław rozmawia Jacek Dytkowski

 

We Wrocławiu 9 listopada odbędą się ogólnopolskie uroczystości powstania znaku Rodła. Skąd się wziął pomysł, aby teraz, w wolnej Polsce nawiązywać do idei, które kultywował nieco już zapomniany Związek Polaków w Niemczech?

- Jestem już kolejnym pokoleniem urodzonym na Ziemiach Odzyskanych. Na te tereny ludzie przyjeżdżali z różnych stron, głównie z Kresów Wschodnich dawnej Rzeczpospolitej. Ale także z ziem centralnej Polski, z Pomorza… Moja rodzina pochodzi z ziemi krakowskiej. Często tam jeździłem jako dziecko i powracam w wieku dojrzałym. Ale z biegiem lat narastało we mnie poczucie tożsamości z terenami, na których żyję dzisiaj. Pochodzę z Kamiennej Góry, a od 21 lat mieszkam i pracuję we Wrocławiu. Kolejnym powodem nawiązania do idei ZPN było spostrzeżenie,  że od dwudziestu kilku lat istnieje bardzo silna tendencja, by zajmować się Golgotą Wschodu. I trudno się dziwić, bowiem był to temat przez lata zakazany. Teraz nastąpił renesans. Mówi się więc o zbrodni katyńskiej, o mordach  i bestialstwie ukraińskich nacjonalistów, obchodziliśmy rok gen. Władysława Andersa. W dniu 10 lutego obchodzona jest rocznica deportacji ludności polskiej na nieludzką ziemię.

We Wrocławiu i szerzej - na Dolnym Śląsku - istnieją środowiska kresowe. Ale ja dostrzegłem, że jednocześnie „myśl zachodnia”, a także wszystko, co dotyczy Związku Polaków w Niemczech i ich walki o polskość w okresie międzywojennym, jest w świadomości społecznej prawie nieobecne. O ile w czasach poprzedniego ustroju te sprawy były ciągle przypominane, organizowano uroczystości, wydawano wspomnienia i opracowania historyczne, o tyle teraz ta tematyka prawie nie istnieje.

 

Czy z polskim patriotyzmem jest już tak źle, że trzeba mówić o sprawach podstawowych?

- Wiedza na temat kongresu berlińskiego, działalności Związku Polaków w Niemczech czy okoliczności powołania do życia znaku Rodła jest wśród Polaków nieduża. Gdybym wyszedł dziś na wrocławski rynek albo gdyby pan wyszedł dziś na plac Zamkowy w Warszawie i przeprowadził sondę na ten temat - okazałoby się, że świadomość przeciętnego przechodnia jest bliska zeru. Przywracanie prawdy historycznej na temat kongresu berlińskiego i popularyzowanie Prawd Polaków spod Znaku Rodła, to proces bez mała misjonarski. Widzę to na ziemiach zachodnich, gdzie ta tematyka powinna być znana, a nie jest. A przecież chodzi o prawdy uniwersalne dla wszystkich Polaków. Wydawałoby się, że powinny być one bardziej znane w Szczecinie, Wrocławiu, Zakrzewie, Opolu, Słupsku i Bytowie niż w Rzeszowie czy Białymstoku. Bo na ziemiach wschodnich tych tradycji nie było. W całej Polsce należy przywracać pamięć tamtych wydarzeń i ludzi.

 

Jaką rolę ma spełnić ruch Rodzin Rodła, którego jest Pan liderem?

- Zacząłem nawiązywać kontakty z instytucjami, ale zwłaszcza ze szkołami, które związane są z tematyką Rodła 9 lat temu. Najczęściej noszą one imiona bohaterów tamtych czasów  i wydarzeń. W latach 70. i 80. w pasie ziem zachodnich nadawano szkołom imiona lokalnych działaczy spod Znaku Rodła. Chcę uaktywnić w szczególności młodzież z tych szkół. Od roku 2004 organizuję nieprzerwanie uroczystości przypominania rocznicy kongresu berlińskiego – uchwalenia Prawd Polaków spod Znaku Rodła. 18 marca tego roku, już po raz dziewiąty, odbyła się we Wrocławiu, na Ostrowie Tumskim, uroczystość 74. rocznicy kongresu berlińskiego, która zgromadziła 150 osób. Najczęściej spoza Wrocławia, z Dolnego Śląska, z ziemi opolskiej, z ziemi lubuskiej, Krajny, Kaszub, także z Niemiec. Staram się, aby rocznicom towarzyszyła wyjątkowa atmosfera i oprawa. Organizuję też multimedialne konferencje oraz spotkania z młodzieżą, podczas których promowana jest tematyka Rodła i archiwalne nagranie z kongresu berlińskiego. Z wrocławską młodzieżą wyjeżdżałem wielokrotnie m.in. do Opola, Torunia, Warszawy, Olesna, Bytomia, Zakrzewa… W 2008 roku byłem przez 4 dni w Berlinie. Przemierzałem Unter den Linden wczuwając się w aurę sprzed 70 lat, kiedy Polacy zmierzali do Theater des Volkes, największej sali widowiskowej ówczesnych Niemiec, na kongres berliński. Co roku wyjeżdżam do Zakrzewa, na ziemię pilską, na sejmiki młodzieży polskiej organizowane przez Dom Polski. Tam, w Zakrzewie, przez 36 lat pełnił posługę kapłańską ks. Bolesław Domański, przywódca Ludu Polskiego w Niemczech. Stopniowo, dzięki nagłaśnianiu, tematyka Rodła staje się rozpoznawalna.

 

Obchody 80.rocznicy powstania Znaku Rodła zapowiadają się wyjątkowo uroczyście i bogato…

- Jubileuszowa uroczystość 80. rocznicy powstania Znaku Rodła musi mieć godną i właściwą oprawę. Zresztą to będzie jak zawsze moja autorska uroczystość. Uroczysta Msza św.  w kościele garnizonowym o godz.10.00 pod przewodnictwem JE Ks. Bpa Andrzeja Siemieniewskiego będzie pierwszym punktem jubileuszowego dnia. Następnie zaproszeni goście przejdą do Sali Wielkiej Ratusza, gdzie będzie miało miejsce pamiątkowe zdjęcie wszystkich uczestników, degustacja wielkiego tortu ze Znakiem Rodła, występ Orkiestry Reprezentacyjnej Policji z Wrocławia, wreszcie występy młodych ludzi prawie z całej Polski. Przyjedzie bowiem do Wrocławia kwiat polskiej młodzieży spod Znaku Rodła z Zabrza, Słupska, Kwidzyna, Nowego Kramska/Babimostu i Dąbrówki Wlkp./Zbąszynka. Wszyscy pogłębimy wiedzę o Janinie Kłopockiej, autorce Rodła oraz Znaku Rodła – symbolu kiedyś Polaków w Niemczech a dzisiaj nadal aktualnym symbolu narodowym w XXI wieku.

 

Na czy polega znaczenie Znaku Rodła?

- Wisła i Kraków to Rodło. A biało – czerwone barwy i symbolika pozostają aktualne i uniwersalne dla kolejnych pokoleń Polaków identyfikujących się z dziedzictwem Rodła. Rodło nie jest ani herbem, ani godłem. Ukazuje Wisłę – kolebkę Narodu Polskiego i Kraków – źródło kultury polskiej. Rodło to Polska. Symbol pochodzenia, łączności  z Macierzą. Znak miłości, uczuć patriotycznych i narodowych. To także znak polskiego krajobrazu. Rodło stało się – jak wykazała historia – nieśmiertelne  i niezniszczalne. To piękny znak naszych wspaniałych przodków zrzeszonych w latach międzywojennych XX wieku w Związku Polaków w Niemczech, których hymnem była Pieśń Rodła, przysięgą na wierność Ojczyźnie Pięć Prawd Polaków, hasłem: „I nie ustaniem w walce, Siłę słuszności mamy, I mocą tej słuszności, Wytrwamy i Wygramy”.

 

Dziękuję za rozmowę.

 

Jacek Dytkowski

NaszDziennik.pl