logo
logo

Zdjęcie: Jacek Turczyk/ Nasz Dziennik

Europa potrzebuje solidarności

Piątek, 19 maja 2017 (19:49)

Europa potrzebuje dzisiaj solidarności i dobrej współpracy – mówił prezydent Andrzej Duda. Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier zaakcentował, że Polska jest potrzebna w przezwyciężeniu kryzysu europejskiego. – Polska to rdzeń Europy – zaznaczył.

Steinmeier wraz z małżonką Elke Buedenbender złożył w piątek pierwszą oficjalną wizytę w Polsce po jego zaprzysiężeniu w marcu tego roku na urząd prezydenta Niemiec. Rozmowy z prezydentem Dudą w Warszawie dotyczyły relacji polsko-niemieckich, spraw europejskich, Brexitu, rozwiązania konfliktu na Ukrainie, mniejszości polskiej w Niemczech oraz Trójkąta Weimarskiego.

Prezydent Duda, odnosząc się do rozwiązania kryzysów europejskich, podkreślił: „Nie mamy żadnych wątpliwości, że Europa potrzebuje dzisiaj dobrej współpracy, że abyśmy byli w stanie przez te wszystkie kryzysy przebrnąć, musimy działać solidarnie i wspólnie”. Zaznaczył, że drogą nie jest budowanie podziałów, ale ich usuwanie, w czym duża jest rola prezydentów.

– Śmialiśmy się z panem prezydentem, że my jesteśmy od tego, żeby studzić nawet najbardziej rozpalone emocje i uspokajać sytuację, i raczej starać się tonować dyskusje, i absolutnie nie pozwalać na to, aby wykraczała ona poza te ramy, w których powinna się odbywać – zaznaczył Andrzej Duda.

Jak poinformował, relacjonował prezydentowi Niemiec jego ostatnią rozmowę z nowo wybranym prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. – Mówiłem o tym w kontekście tego, co dla pana prezydenta, jeszcze wcześniej jako ministra spraw zagranicznych Republiki Federalnej Niemiec, było sprawą ważną, a mianowicie trójstronna współpraca w ramach Trójkąta Weimarskiego – powiedział prezydent RP.

Zaznaczył, że Macron zadeklarował, że jest zainteresowany tą współpracą i chciałby ją prowadzić. – Liczę na to, że ze strony prezydenta Macrona będzie zaproszenie do Paryża, by się w formacie Trójkąta Weimarskiego spotkać – powiedział Duda.

Zaznaczył, że Steinmeier zawsze był „wielkim rzecznikiem dobrych relacji polsko-niemieckich”. Jak zauważył, prezydent Niemiec jest znawcą spraw polskich i spraw sąsiedzkich.

Duda podkreślił, że bardzo mu zależy, aby polsko-niemieckie relacje polityczne, gospodarcze, międzyludzkie układały się jak najlepiej. Jak mówił, zadeklarował prezydentowi Niemiec, że może go uważać w Polsce za rzecznika najlepszych polsko-niemieckich relacji. Wyraził przekonanie, że spotkanie w Warszawie stanowi „bardzo dobre otwarcie w polsko-niemieckiej współpracy na szczeblu prezydentów państw i jest to bardzo dobra prognoza na przyszłość, na najbliższe lata”.

Poinformował, że podczas rozmowy poprosił Steinmeiera o opiekę nad Polonią w Niemczech i mieszkającymi tam Polakami oraz nad realizacją polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie, którego obchody 25-lecia odbyły się w ubiegłym roku.

Rozmowa prezydentów Polski i Niemiec dotyczyła także obchodów 100-lecia niepodległości Polski. Rozmawiali o tym – jak powiedział prezydent RP – w jaki sposób moglibyśmy zarysować elementy także polsko-niemieckiej współpracy. – Z całą pewnością jakąś formułę wspólnego uczczenia tej setnej rocznicy, jak również stworzenia jakiegoś pola do współpracy, choćby historyków, w dyskusji na temat relacji polsko-pruskich z tamtych czasów będziemy z panem prezydentem inicjowali – powiedział Duda.

Duda zaznaczył, że z wielką radością powitał w Polsce, w Warszawie, prezydenta Franka-Waltera Steinmeiera wraz z małżonką, czyli pierwszą parę Republiki Federalnej Niemiec. – Panie Prezydencie, ogromnie dziękuję za przyjęcie zaproszenia, ogromnie dziękuję za przybycie do Warszawy – powiedział. Podkreślił, że prezydent Niemiec jest w Polsce i Warszawie nie pierwszy raz.

Prezydent Niemiec, odnosząc się do sytuacji w Europie, podkreślił, że „Polska to rdzeń Europy”. – Polska jest potrzebna, jeżeli chcemy przezwyciężyć kryzys europejski, w jakim się bez wątpienia znajdujemy – stwierdził. Zdaniem Steinmeiera, kryzys europejski nie rozpoczął się dopiero wraz z Brexitem, ale – jak ocenił – pogłębił się z Brexitem. – Tym ważniejsze jest teraz, żeby 27 państw unijnych trzymało się razem, do tego potrzebna jest Polska – podkreślił.

Steinmeier wyraził przekonanie, że Trójkąt Weimarski jako format, który się sprawdził, był bardziej wykorzystywany. Wyraził nadzieję, że Trójkąt Weimarski zostanie ożywiony na szczeblu szefów państw także jako forum mające pomóc w przezwyciężeniu europejskiego kryzysu.

– Wyraziłem nadzieję, że dialog prowadzony między Komisją Europejską a rządem polskim nie zostanie zerwany, ale będzie kontynuowany – powiedział Steinmeier. Kontynuowany – dodał – w rozumieniu szukania porozumienia, „które odpowiada wartościom i wyobrażeniom europejskim”. – Jest to tym ważniejsze, gdyż wszyscy w Europie obserwujemy, że poza granicami Europy wiele rzeczy, które nas łączą, jest kwestionowanych: demokracja, wolność, praworządność, otwarte społeczeństwa [...]. Ważne, abyśmy wspólnie opowiadali się za tym – zaznaczył Steinmeier.

Prezydent Niemiec zadeklarował, że chce się angażować na rzecz stosunków polsko-niemieckich. – Mam nadzieję, że obie strony będą dążyły do tego z równym zaangażowaniem – dodał. Jak ocenił, ważne jest, aby poza konfliktami polityki codziennej prezydenci zawsze skupiali się na długotrwałych powiązaniach między krajami, między społeczeństwami.

Także Stenimeier potwierdził, że rozmowa z Dudą dotyczyła rocznicy 1918 r. – Mamy tutaj różne skojarzenia, a jest to oczywiście w pamięci niemieckiej przede wszystkim koniec pierwszej wojny światowej. 1918 r. jest to początek Republiki Weimarskiej, a w Polsce jest to odzyskanie niepodległości – zauważył. Dodał, że rozmowy na temat obchodów roku 1918 i udziału w nich prezydentów mają być kontynuowane.

Steinmeier pytany był o kwestię opieki nad Polonią w Niemczech oraz o to, czy są postępy w sprawie przyznania statusu mniejszości narodowej potomkom przedwojennej polskiej mniejszości w Niemczech.

– Prowadziliśmy rozmowę na ten temat i bardzo cieszę się, że rozmowy przy „okrągłym stole” na ten temat będą kontynuowane – powiedział Steinmeier. – Ale bez względu na to, jaki jest stan rozmów przy „okrągłym stole”, chodzi też o to, żeby wyrazić uznanie wobec tych ludzi pochodzenia polskiego, którzy żyją w Niemczech – dodał.

Steinmeier poinformował, że z tego powodu w zeszłym roku, jeszcze pełniąc funkcję ministra spraw zagranicznych, zorganizował spotkanie z Polakami mieszkającymi w różnych regionach Niemiec. Ocenił, że było ono bardzo udane, i wyraził nadzieję, że będzie to kontynuowane.

RS, PAP

NaszDziennik.pl