logo
logo
zdjęcie

Jacek Kotula

Ratujmy Mary Wagner

Środa, 30 sierpnia 2017 (18:18)

Trwa akcja wysyłania listów w obronie Mary Wagner – kanadyjskiej katoliczki i obrończyni życia, która została uznana przez sąd za winną zakłócania działalności placówki aborcyjnej.

Wyrok z sprawie Mary Wagner już zapadł. Sędzia Eric R. Libman w modlitwie i rozdawaniu kobietom białych róż dopatrzył się przestępstwa i uznał ją za winną. Nie wiemy jeszcze, jak długo Mary będzie w więzieniu. O tym zadecyduje sąd podczas rozprawy – 12 września 2017 r.

Żeby lepiej zrozumieć, dlaczego te listy są takie ważne, cofnijmy się do ostatniej rozprawy Mary, która odbyła się 15 sierpnia 2017 r. Sędzia, uznając ją za winną, dodał: „Pani jest wyjątkiem. To, co pani robi, dotyczy tylko kilku osób”. Na te słowa Mary zaprotestowała: „Nie. Miliony osób na całym świecie wie, że dziecko nienarodzone jest pełnoprawnym człowiekiem, które ma prawo żyć”. Wobec tych słów sędzia stwierdził, że czeka więc na listy od osób, które „myślą tak jak ona” i one będą mieć wpływ na końcowy wyrok.

To jasne, że Mary nie dostanie wsparcia od swoich rodaków. Gdy odbywają się jej rozprawy, to przychodzi na nie około 30 osób, z czego 25 to Polacy. Czymś naturalnym było więc to, że Mary za pośrednictwem swojej mamy prosi nas, Polaków, o pomoc. Kanadyjka była u nas już dwa razy, zna nas, a my znamy ją. Nie wystarczy przychodzić na spotkania z nią i klaskać. Trzeba też dać świadectwo i teraz przyszedł czas dawania świadectwa.

Podczas wrześniowej rozprawy sąd dowie się, ile listów przyszło. A Mary będzie mieć okazję odczytania na głos kilku. Kto wie, może Mary przeczyta właśnie twój list? Może to, co napiszesz, poruszy serca Kanadyjczyków?

Dlatego ważne jest, żeby wysyłać listy do Mary po angielsku. Mogą to być bardzo krótkie pisma. Nawet kilkuzdaniowe. Ale żeby Mary mogła je odczytać, musi dostać list po angielsku. Nie znasz angielskiego? Nie rezygnuj! Poproś o pomoc dzieci lub wnuki. Może twoja sąsiadka zna! W ostateczności można użyć narzędzi internetowych. To naprawdę nie musi być długi list z trudnymi wyrazami. Ważne, żeby był napisany własnoręcznie! Pamiętajmy też o grzecznościowej formie, bo my świadczymy o Mary.

Kiedy naprawdę nie jesteś w stanie wysłać jej listu po angielsku, to niech będzie napisany po polsku. Niech sąd zaleją tysiące listów, w których każdy opowiada się po stronie życia.

W sieci na platformie CitizenGO i ratujdzieci.pl dostępne są petycje, których odbiorcą jest sędzia Libman. One są bardzo ważne i nie zapominajmy o nich, ale nie możemy na nich poprzestać. To są kliknięcia, które powodują wysłanie pisma zawsze o takiej samej treści w formie elektronicznej. Ale gdy sędzia zobaczy tysiące listów, gdy worki z nimi znajdą się na sali rozpraw, to wtedy zrozumie, że Mary nie jest osamotnionym przypadkiem. Rodzina pro-life jest wielka, a co najważniejsze – solidarna!

Dlatego koniecznie podpisujmy petycje internetowe, ale też piszmy odręcznie listy! Nie zawiedźmy naszej siostry, która poświęciła swoje życie, aby świat, w którym także i my żyjemy, stawał się lepszy.

Na Wielkanoc Mary dostała ponad 3 tys. listów z Polski. Wierzę, że teraz będzie ich kilka razy więcej. W jej obronę zaangażowały się sławne osoby, w tym Wojciech Cejrowski i prof. Bogdan Chazan. Wierzę, że Bóg będzie nas wspierał. Wierzę w Jego pomoc. Staram się czytać znaki. I tak Mary została aresztowana 12 grudnia 2016 r., w święto Matki Bożej z Guadalupe, która jest Patronką ruchów pro-life. Wyrok skazujący usłyszała 15 sierpnia 2017 r., a więc w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, a sprawa, która zadecyduje o tym, czy Mary pozostanie w więzieniu, jest wyznaczona na 12 września. A co to za dzień? Wspomnienie imienia Maryi! Czyli imieniny naszej Matki i Królowej. Ja wiem, że to nie przypadek. Bóg dokonuje na ziemi cudów, ale potrzebuje narzędzi. Z pomocą Mary Jezus uratował wiele dzieci przed śmiercią. Teraz dzięki nam Zbawiciel może pomóc Mary. Tym bardziej że Mary za swoją obrończynię obrała naszą Matkę Boską Częstochowską.  

List do Kanady idzie około tygodnia, a znaczek kosztuje 6 zł. Kluczowa rozprawa będzie 12 września, więc list musi dotrzeć odpowiednio wcześniej. Dlatego mobilizujmy się. Mówmy o sprawie sąsiadom i znajomym. Walczmy o prawdę. Jesteśmy Polakami, a to nasz obowiązek!


Listy prosimy wysyłać na adres:

Mary Wagner

care of Campaign Life Coalition

104 Bond Street

Suite 300 Toronto ON M5B 1X9

Canada

 

Lub e-mailowo do sędziego Erica R. Libmana:

EricRick.Libman@ocj-cjo.ca

do wiadomości prokuratora: craig.power@ontario.ca

Jacek Kotula

Autor jest przewodniczącym rzeszowskiego oddziału Fundacji PRO - Prawo do Życia.

NaszDziennik.pl