logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Jak zarobić na „pomocy”

Czwartek, 20 czerwca 2013 (02:00)

Na ustawie mającej pomagać w nabyciu własnego mieszkania budżet państwa zarobi blisko 6,6 miliarda złotych. Tyle pieniędzy zostanie wyjętych z kieszeni podatnika przy pomocy wygaszania zwrotu podatku VAT.

 

Od przyszłego roku wejdzie w życie nowa ustawa mająca ułatwić zakup nowego mieszkania. Rządowy projekt w tej sprawie przewiduje, że na finansowe wsparcie z budżetu państwa w nabyciu mieszkania będą mogły liczyć osoby do 35. roku życia, które na cele mieszkaniowe zaciągną kredyt w banku, nie są właścicielem innego domu bądź mieszkania i zakupią nowe mieszkanie u dewelopera.

Dopłata nie będzie przysługiwać do kredytu na budowę domu czy zakup mieszkania na rynku wtórnym. Praktycznie z rządowej pomocy nie skorzystają mieszkańcy mniejszych miejscowości, gdzie deweloperzy nie budują.

Po roku bez obowiązywania rządowego programu wsparcia w nabyciu własnego mieszkania – po wygaszeniu programu „Rodzina na swoim” – od przyszłego funkcjonować będzie nowy: „Mieszkanie dla młodych”.

Rządowy projekt ustawy w tej sprawie, po wczorajszej debacie w Sejmie, został przekazany do dalszych prac w sejmowych komisjach Finansów Publicznych oraz Infrastruktury. W przeciwieństwie do wygaszonego decyzją rządu Donalda Tuska programu „Rodzina na swoim”, utworzonego jeszcze za czasów rządu Prawa i Sprawiedliwości, obejmował będzie jednak tylko wsparcie w nabyciu nowego mieszkania zakupionego na kredyt u dewelopera, ale już nie domu budowanego np. we własnym zakresie. Pomoc polegać ma na dopłacie do wkładu własnego, a nie na dopłacie do odsetek, jak w przypadku poprzedniego programu.

Minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej Sławomir Nowak wyjaśniał, że osoby spełniające kryterium wieku (liczące nie więcej niż 35 lat, a w przypadku małżeństw liczyć będzie się wiek młodszego współmałżonka) otrzymają wsparcie w wysokości 10 proc. dopłaty do wkładu własnego, jeśli nie posiadają dzieci, a w przypadku posiadania dziecka – 15 proc., a jeżeli w ciągu pięciu lat od zakupu mieszkania urodzi się trzecie bądź kolejne dziecko – można będzie liczyć na dodatkowe 5 procent.

Mieszkanie nabywane z pomocą z programu nie może być większe niż 75 m kw., jednakże dopłata dotyczyć będzie 50 metrów kwadratowych. Cena mieszkania nie może przekraczać kwoty stanowiącej iloczyn powierzchni użytkowej lokalu i średniego wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia 1 m kw. powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych, obowiązującego w gminie, na terenie której położone jest mieszkanie. Tego typu ograniczenie maksymalnej ceny oznacza, że w niektórych miastach, np. w Warszawie, znalezienie mieszkania z rządową dopłatą może okazać się jeśli nie niemożliwe, to bardzo kłopotliwe.

Z rządowej pomocy wykluczeni zostają ci, którzy chcieliby wybudować własny dom. Praktycznie niemożliwe będzie również uzyskanie pomocy na zakup mieszkania przez osoby, które chciałyby zamieszkać w mniejszych miasteczkach, gdzie deweloperzy nie budują. Nowak radził wczoraj, by takie osoby zakładały spółdzielnie i następnie ubiegały się o rządowe dofinansowanie. Rządowej dopłaty nie będzie można również uzyskać na zakup mieszkania na rynku wtórnym. Minister Sławomir Nowak zachęcał wszystkich uprawnionych do ustawiania się od 2014 roku w kolejce do banków po kredyt z dopłatą.

Program „Mieszkanie dla młodych” minister Nowak nazwał „flagowym projektem rządu”. Bez wątpienia przygotowanie takiego „flagowego projektu” musiało stanowić dla rządu, a przede wszystkim ministra Sławomira Nowaka, nie lada frajdę. Nie dość bowiem, że można opowiadać w telewizji, jak bardzo pomaga się szukającym sposobów na nabycie własnego mieszkania – jeszcze inną sprawą będzie możliwość znalezienia mieszkania za cenę spełniającą kryteria do uzyskania dopłaty – to w dodatku okazuje się, że na wydatkach budżetowych można zaoszczędzić pokaźną sumę.

Rządowy projekt oprócz przepisów dotyczących dopłat zawiera bowiem przepisy w sprawie wygaszania od 2014 r. zwrotu podatku VAT za materiały budowlane dla inwestorów indywidualnych. O ile jeszcze w 2014 r. wydatki rządu na program MdM będą bliskie oczekiwanym oszczędnościom na wygaszeniu zwrotu VAT, to już w kolejnych latach na wprowadzaniu flagowego programu rządu Tuska z kieszeni budujących domy czy remontujących mieszkania wyciągane będą coraz większe sumy w stosunku do wydawanych na MdM.

W 2015 r. różnica między oszczędnościami budżetu na wygaszaniu zwrotu VAT a wydatkami na dopłaty wyniesie 375 milionów zł, a w kolejnych latach – 390 mln, 404 mln, 413 milionów. W 2019 r. już 1,2 miliarda złotych. Ogółem w latach 2014-2022 na wprowadzeniu przepisów ustawy mającej pomagać w nabyciu własnego mieszkania rząd spodziewa się zarobić do budżetu państwa blisko 6,6 miliarda złotych.

Artur Kowalski

Nasz Dziennik