Zespół poszukiwawczy IPN przeprowadzi dziś na terenie Podborowiska ekshumację mogiły żołnierzy oddziału ppor. Stanisława Wołoncieja „Konusa”. Był to pierwszy oddział, w którym służyła jako sanitariuszka Danuta Siedzikówna „Inka”.
Pracami kieruje prof. Krzysztof Szwagrzyk. W podlaskiej mogile mogą się znajdować szczątki członków oddziału dowodzonego przez ppor. Stanisława Wołoncieja ps. „Konus”. Oddział ten składał się z żołnierzy, którzy po rozbiciu ich formacji Armii Krajowej Obywatelskiej chronili się przed aresztowaniami przez NKWD i UB w Puszczy Białowieskiej.
Byli tam również dezerterzy z Ludowego Wojska Polskiego. Z nich właśnie sformowano leśny oddział partyzancki, nad którym dowództwo objął ppor. Wołonciej. Oddział ten został oznaczony kryptonimem „Wulkan”, jednak potocznie zwano go „grupą białowieską”. Zapleczem tej grupy, liczącej do 50 osób, były placówki terenowe AKO w Hajnówce, Świnorojach i Narewce.
Oddział „Konusa” przeprowadził wiele skutecznych akcji bojowych. 20 kwietnia 1945 r. dokonał wypadu na Hajnówkę, przy czym rozbrojono i uprowadzono załogę posterunku MO. 25 maja oddział rozbroił 8-osobowy posterunek MO w Białowieży – przerwano łączność z miasteczkiem, zniszczono całą urzędową dokumentację.
Udało się też żołnierzom „Konusa” na pewien czas opanować miasteczko Narewka. Niedługo potem odbyła się akcja na osadę i stację kolejową Narewka, gdzie rozbrojono straż kolejową i milicję. Sukcesem zakończyła się również akcja odbicia więźniów, pracowników Lasów Państwowych, przewożonych z Narewki do UB Białystok. Wśród uwolnionych więźniów znajdowała się Danuta Siedzikówna „Inka”, która wstąpiła do oddziału „Konusa”. Była tam sanitariuszką.
Te akcje spowodowały odwet NKWD, który, nakierowany przez miejscowego konfidenta, urządził zasadzkę w rejonie miejscowości Podborowisko. O wiele liczniejszy oddział NKWD rozbił grupę „Konusa”. Zginęło 11 żołnierzy niezłomnych. W gronie zabitych partyzantów był też ppor. Wołonciej.
Zabitych pochowano w mogiłach m.in. na skraju lasu, koło Podborowiska. „Konusa” zaraz potem ekshumowała rodzina i pochowała go na cmentarzu koło Świnorojów. Szczątki pozostałych poległych najpewniej nadal spoczywają na polu bitewnym, m.in. w mogile, którą będzie ekshumować grupa IPN.

