logo
logo

Zdjęcie: C.Sokolowski/Eastnews/ -

Odmowa jak zniewaga

Piątek, 13 grudnia 2013 (02:00)

Bronisław Komorowski nie reaguje na wnioski o pośmiertne odznaczenie płk. Ryszarda Kuklińskiego Orderem Orła Białego.

– Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nie podjął dotychczas inicjatywy uhonorowania pułkownika Ryszarda Kuklińskiego Orderem Orła Białego – oświadczyła Małgorzata Naumann, dyrektor Biura Kadr i Odznaczeń Kancelarii Prezydenta RP, w reakcji na ostatnią taką prośbę.

Wystosował ją Krzysztof Nowacki, przewodniczący Koła Sympatyków Związku Narodowego Polskiego w USA. Jednak w sierpniu br. otrzymał odmowną decyzję.

– Pułkownik Kukliński jak najbardziej zasługuje na stopień generalski, zasługuje także na odznaczenie Orderem Orła Białego, ale tutaj nastąpiła odmowa – mówi „Naszemu Dziennikowi” Filip Frąckowiak, syn śp. prof. Józefa Szaniawskiego, twórcy Izby Pamięci Pułkownika Kuklińskiego w Warszawie, kultywujący tradycje ojca.

Naumann dodaje, że „sprawa ta była przedmiotem rozpatrzenia przez Kapitułę Orderu Orła Białego”, jednak „Kapituła postanowiła, że nie wystąpi do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z formalnym wnioskiem w tej sprawie”.

– Jeśli chodzi o Order Orła Białego, to jest to decyzja, którą prezydent może podjąć samodzielnie, nie musi słuchać kapituły. Przecież tak było, kiedy kapituła była przeciwko nadaniu Orła Białego Pileckiemu i Fieldorfowi, tam się sprzeciwiał m.in. Bartoszewski, i wówczas prezydent Kaczyński sprawę przesądził – wskazuje dr Jerzy Bukowski, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych i były reprezentant prasowy płk. Kuklińskiego. Bukowski wielokrotnie występował zarówno o odznaczenie orderem, jak i nominację generalską.

– Nam kapituła odpowiedziała, już za prezydentury Komorowskiego, iż nie chce robić precedensu, przyznając Order Orła Białego osobie zmarłej, co jest oczywiście słabym argumentem, ponieważ przyznano już wiele Orderów Orła Białego osobom nieżyjącym – podkreśla Bukowski. – To jest raczej chęć odsunięcia od siebie tej sprawy – ocenia.

– Szanse na pozytywną decyzję Komorowskiego są małe, prezydent dał już wyraz swojej opinii na ten temat – ocenia Frąckowiak. – Nie wiem, co mogłoby przeko- nać prezydenta Komorowskiego – dodaje.

Bukowski przypomina, że już rok po śmierci Kuklińskiego w 2004 r. wystąpił o jego odznaczenie i awans. – Po roku wystąpiłem do prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego o obie te kwestie, czyli awans generalski i odznaczenie Orderem Orła Białego, i potem ponawialiśmy to za czasów prezydenta Lecha Kaczyńskiego i oczywiście za prezydenta Bronisława Komorowskiego – przypomina.

Wszelkie propozycje napływające do Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie nadania pośmiertnie Orderu Orła Białego pułkownikowi Ryszardowi Kuklińskiemu były przedstawiane zarówno prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, jak i prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu. Dotychczas żaden z prezydentów nie podjął zgłaszanej inicjatywy – informuje biuro prasowe Kancelarii Prezydenta.

– Stosunek Lecha Kaczyńskiego do płk. Kuklińskiego był jednoznaczny, zawsze uważał Kuklińskiego za bohatera – zaznacza Bukowski. – Z prezydentem Kaczyńskim miałem nawet osobistą rozmowę na ten temat, powiedział, że wiosną 2010 r. porozmawiamy o tym szczegółowo, jak przyjedzie do Krakowa, ale nie doszło do tej rozmowy z powodu katastrofy smoleńskiej, a wiem, że prezydent Kaczyński był najbardziej chętny do tego, aby sprawę podjąć, tylko mówił, że tam pewne kwestie musi zbadać – relacjonuje rzecznik POKiN. – Ani Kwaśniewski wcześniej, ani Komorowski teraz nie dali żadnej odpowiedzi – podkreśla Bukowski.

„Nasz Dziennik” próbował dowiedzieć się, jakie było uzasadnienie decyzji, jednak kancelaria nas zbyła.

W związku z tym, że decyzje prezydenta RP w sprawie nadania bądź odmowy nadania orderu nie podlegają uzasadnieniu, nie jest możliwe przekazanie motywów takiego stanowiska. Nie jest również wiadome, jak prezydent RP ustosunkuje się do tej sprawy w przyszłości – oświadczyło biuro prasowe.

Koziej w defensywie

– Widzimy, jaki jest stosunek całego środowiska Pałacu Prezydenckiego i PO do żołnierzy wyklętych czy do ekshumacji ciał na Łączce, dlatego nie spodziewam się załatwienia sprawy z uhonorowaniem płk. Kuklińskiego – mówi Frąckowiak.

– Jest pytanie, co kieruje tym środowiskiem – zastanawia się. W maju br. w wywiadzie z szefem BBN Stanisławem Koziejem pojawiły się niezmiernie pozytywne elementy na temat postaci Kuklińskiego. – To ja zaraz napisałem do niego pismo, że liczę na poparcie, jeśli chodzi o awans Kuklińskiego – zwraca uwagę Bukowski.

„Na podstawie treści zawartych w przywołanym wyżej wywiadzie mam solidną podstawę, aby sądzić, że zechce Pan Generał być naszym sojusznikiem w tej jakże ważnej – dotyczącej wszak bliskich Panu narodowych imponderabiliów – sprawie. Jestem przekonany, że Prezydent Bronisław Komorowski bardzo poważnie wziąłby pod uwagę Pańskie orędownictwo, gdyby zdecydował się Pan z nim wystąpić, o co serdecznie proszę” – zwracał się rzecznik Porozumienia do szefa BBN.

– Koziej był nawet podwładnym Kuklińskiego w Sztabie Generalnym, mógłby być przychylny temu, żeby przyznać Kuklińskiemu awans – uważa Frąckowiak. Jednak Koziej jak na razie otwarcie nie poparł tej sprawy.

– Odpisał, że to ktoś musi wystąpić, że to musi iść przez MON, jednym słowem – zaczął mnożyć problemy – zaznacza Bukowski.

Jednak przedstawiciele organizacji kombatanckich nie poddają się i zapowiadają dalszą walkę o uhonorowanie Kuklińskiego.

– Będę o to konsekwentnie zabiegał, tak jak konsekwentnie zabiegam o degradację Jaruzelskiego, bo uważam, że to są dwie strony tego samego medalu. To byłoby zamknięcie pewnej klamry w zakresie polityki historycznej oceny PRL – Jaruzelski zdegradowany do szeregowca i pozbawiony orderów, w tym Virtuti Militari, a Kukliński generałem z Orderem Orła Białego – mówi rzecznik Porozumienia Kombatantów.

Jaruzelski a honor

Frąckowiak przypomina, że Kukliński miał świadomość istnienia konfliktu wokół jego osoby i tego, ilu miał przeciwników. Wskazuje na słowa Wojciecha Jaruzelskiego, który powiedział: „Jeżeli przywróci się cześć, honor i uniewinni Kuklińskiego, to znaczy, że to my nie mamy czci, honoru i że to my jesteśmy winni”.

Bukowski wskazuje, że idealną okazją do uhonorowania jest okrągła rocznica śmierci wojskowego przypadająca w lutym przyszłego roku.

– W lutym przyszłego roku będzie 10. rocznica śmierci Kuklińskiego. Wejdzie na ekrany film Pasikowskiego „Jack Strong”, jaki on będzie, taki będzie, ale spowoduje ożywienie dyskusji o Kuklińskim, więc z pewnością będziemy się o to upominać – zapowiada rzecznik Porozumienia Kombatantów.

– Oprócz tego cały czas upominam się w Sejmie, żeby przyjęto uchwałę, iż płk Kukliński dobrze zasłużył się Rzeczypospolitej. Rok temu pod jej projektem były zebrane już podpisy, głównie robiła to Solidarna Polska. Niestety, storpedowano to na poziomie komisji kultury, pani Śledzińska-Katarasińska (PO) nie powiedziała, że nie, ale argumentowała, że musi to być okrągła rocznica – przypomina Bukowski. – Wobec tego czekamy na okrągłą rocznicę, która będzie za trzy miesiące.

Zenon Baranowski

Nasz Dziennik