logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Konwencja przesiąknięta ideologią!

Czwartek, 28 sierpnia 2014 (14:52)

Z Małgorzatą Sadurską, poseł Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Marta Milczarska

Przepadł wniosek Prawa i Sprawiedliwości o odrzucenie w pierwszym czytaniu projektu ustawy ratyfikującej Konwencję o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej...

– Ta konwencja Rady Europy pod płaszczykiem walki o prawa kobiet, walki z przemocą, ochrony ofiar przestępstw wprowadza bardzo niebezpieczną i szkodliwą postać ideologii gender. Już w słowniku konwencji, w jej treści, możemy znaleźć takie pojęcia jak płeć społeczno-kulturowa czy tożsamość płciową, które są inaczej rozumiane niż płeć biologiczna! Ten dokument przesiąknięty jest ideologią, opiera się na marksistowskiej teorii walki płci. Co więcej, analizując tę konwencję, nie sposób odnieść wrażenia, że wypacza ona wszelkie dotychczasowe pojęcia, jak rodzina czy małżeństwo...

Nie ma wątpliwości, że trzeba przeciwdziałać przemocy, chronić ofiary przemocy, ale nie może być tak, że pod pozorem jakiejś teoretycznej pomocy wciela się w życie szkodliwe ideologie, zagrażające człowiekowi. Niepokojące jest również to, że autorzy konwencji uważają przemoc domową za zjawisko uwarunkowane przez rozróżnienie męskich i żeńskich ról społecznych. Przemoc jest złem i nie ma co do tego wątpliwości. Nie wyrażamy jednak zgody na to, aby usprawiedliwiając walkę z nią, walczyć jednocześnie z tradycyjnie pojmowaną rodziną. Konwencja ta chce walczyć ze stereotypami, którymi dla niej są tradycja, kultura, wartości chrześcijańskie czy rodzina.

Nie możemy zgodzić się na ratyfikację Konwencji Rady Europy nie tylko ze względu na zawartą w niej ideologię, ale także dlatego, iż jej zapisy są sprzeczne z polskim prawem.

Prawnicy m.in. Instytutu Ordo Iuris zastrzegają, że niektóre zapisy konwencji są wprost niezgodne z polską Ustawą Zasadniczą...

– Polska Konstytucja stoi na straży równości obywateli względem prawa, równości kobiet i mężczyzn. Planowane zmiany aktów prawnych postulują wprowadzenie rozwiązań od dawna obecnych w polskim systemie prawnym. Konstytucja stoi także na stanowisku, że jest bezstronność państwa w sferze światopoglądowej. Tymczasem konwencja ta jest przesiąknięta marksistowską ideologią walki płci.

Zaproponowana konwencja wpycha do edukacji programów kształcenia obowiązek „ujmowania w programach edukacyjnych treści służących wykorzenianiu stereotypów” oraz promowania niestereotypowych ról społecznych, tym samym jest wymierzona w zapis, który mówi o prawie rodziców do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi poglądami. Konwencja godzi również w art. 18 polskiej Konstytucji, zgodnie z którym małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, macierzyństwo i rodzina są pod szczególną ochroną.

Pełnomocnik rządu ds. równego traktowania Małgorzata Fuszara podkreślała, że konwencja kładzie nacisk na rzekomo kompleksowe podejście do problemu przemocy oraz działania edukacyjne. Konwencja będzie dla niej sprawą sztandarową?

– Nowa pełnomocnik już podczas dzisiejszego posiedzenia komisji wyraziła wielkie zadowolenie z procedowania w Sejmie nad tą ideologiczną konwencją. Fuszara, tak jak każda osoba, która jest zwolennikiem środowisk lewicowo-liberalnych, feministycznych, traktuje przyjęcie tej konwencji jako priorytet rządu. Dlatego też obawiam się, że zarówno do pełnomocnik rządu, jak i do wicemarszałek Sejmu Wandy Nowickiej nie trafią żadne logiczne argumenty przeciwko tej konwencji.

Po odrzuceniu naszego wniosku o zaniechanie pracy nad tym projektem wniesiemy o to, aby ta konwencja była ratyfikowana w trybie szczególnym, czyli przez 2/3 głosów dwóch izb parlamentarnych.

Dziękuję za rozmowę.

Marta Milczarska

NaszDziennik.pl