Leżajsk zaprasza na IV Kresowe Spotkanie z Historią. Organizatorzy chcą przybliżyć historię miejscowości na Kresach – Złoczowa, Podhorców i Oleska, która wzbogacona zostanie o fragmenty filmu „Śladami Trylogii Sienkiewicza”, prezentację multimedialną i wykład oraz osobiste wspomnienia uczestników.
– Ideą przewodnią zorganizowania cyklu Kresowych Spotkań z Historią było przede wszystkim to, że w tym roku mija okrągłe 70 lat od przybycia Polaków z dawnych Kresów Rzeczypospolitej na tereny ziemi leżajskiej. Mniej więcej od roku 1944 do 1947, a nawet 1951 przybyło do nas 2 tys. 520 osób. Do dnia dzisiejszego mieszkają tutaj ich potomkowie, dzieci, wnuki, niejednokrotnie też prawnuki. Nasze Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Leżajsku (TMLiKP-W) oraz Pracownia Dokumentacji Dziejów Miasta, której jestem pracownikiem, postanowiła zorganizować cykl spotkań dla naszych mieszkańców – wyjaśnia Marian Matkowski, członek klubu TMLiKP-W.
Członkowie klubu pragną na spotkaniach przypominać wszystkie sprawy związane z przeszłością z Kresów.
– Mówiąc o bolesnej historii, cytuję słowa zarówno Józefa Piłsudskiego, jak i Jana Pawła II o narodzie, żeby pamiętał o swojej historii, bo inaczej skazany będzie na zatracenie. Dlatego chcemy oddać prawdę historyczną tamtych czasów: „Nie o zemstę, a o pamięć wołają ofiary”. Zresztą nie chodzi nam o patetyzm. Wspominamy cały koloryt Kresów: pejzaże, zabytki, twierdze, miejscowości. A więc podchodzimy do tematu z sentymentem i ku pokrzepieniu serc – wyjaśnia Marian Matkowski.
Klubowicze bardzo często jeżdżą na Kresy. Wyjeżdżali m.in. do opery lwowskiej na przedstawienia. Opiekują się grobami, ale również Polakami, którzy na Kresach pozostali. Teraz będzie im ciężko przedostać się na Ukrainę, ale ostatnio przesyłali pomoc pod granicę polsko-ukraińską. Polacy ze Lwowa przekraczali tę granicę, aby po polskiej stronie przejąć przekazywaną im pomoc.
– Moja mama Janina Szułakiewicz pochodzi z Brodów. Musieli uciekać z tamtych stron, bo część członków rodziny została zamordowana. Tak samo rodzina mojego ojca cudem przedostała się pod Leżajsk. To moi rodzice i dziadkowie zaszczepili mi zamiłowanie do Kresów – wyznaje Marian Matkowski.
Wszyscy, którzy są zainteresowani działalnością TMLiKP-W, są zaproszeni jutro do Biblioteki Publicznej w Leżajsku o godz. 17.00 przy ul. Jarosławskiej 1.

