Albertyńska kwesta na rzecz najuboższych
Uroczystość Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny to także okazja do zbiórek pieniężnych, z których dochód zasili konta schronisk i jadłodajni dla najuboższych. Jedna z największych akcji charytatywnych trwa na ponad 40 cmentarzach Rzeszowa i okolic.
Choć bezdomność ma różne przyczyny i można ją rozpatrywać na różne sposoby, nie zmienia to jednak faktu, że takim ludziom trzeba pomóc. Z otwartą dłonią wychodzą organizacje charytatywne, które od lat niosą długofalową pomoc dla potrzebujących wsparcia. Szczególną rolę w tym obszarze potrzeb odgrywają Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta i Caritas Polska, które od lat przy okazji święta zmarłych organizują akcje charytatywne i kwesty, z których dochód pozwoli nadal funkcjonować schroniskom i jadłodajniom dla bezdomnych.
Największą na Podkarpaciu i jedną z największych w Polsce jest dwudniowa akcja charytatywna na nekropoliach w Rzeszowie i okolicach, w którą zaangażowanych jest co najmniej półtora tysiąca osób, także podopiecznych Centrum Charytatywnego w Rzeszowie oraz wolontariuszy Szkolnych Kół Caritas.
Aleksander Zacios, prezes Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta w Rzeszowie, w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl podkreśla ogromną życzliwość ludzi, którzy mimo trudności wciąż są gotowi wesprzeć innych w potrzebie. Akcja organizowana jest nieprzerwanie od 1989 r., a o tym, że spotyka się z pozytywnym odzewem społecznym świadczy fakt, że tylko podczas ubiegłorocznej kwesty na wsparcie schronisk albertyńskich w Rzeszowie i okolicach udało się zebrać blisko 125 tysięcy złotych.
– Liczymy, że w tym roku będzie podobnie, bo ludzie odczuwają potrzebę niesienia pomocy tym, którym w życiu nie wszystko ułożyło się tak, jakby chcieli. Można powiedzieć, że nasza akcja jest już dobrze zakorzenioną tradycją, a chętnych wesprzeć to szczytne dzieło, przybywa. Ważna jest pamięć nie tylko o zmarłych naszych krewnych, bliskich, znajomych, ale przy okazji refleksji nad ich grobami wykazać się pamięcią także o żyjących będących w potrzebie – zauważa prezes Aleksander Zacios.
Dodaje, że warto pomagać, bo każda ofiarowana złotówka przełoży się na dach nad głową oraz na ciepły posiłek dla potrzebujących, którzy bez tego wsparcia nie przetrwaliby samodzielnie jesiennych i zimowych chłodów. Ofiary zebrane podczas rzeszowskiej kwesty pomogą przetrwać najbardziej potrzebującym w trzech schroniskach dla bezdomnych skupionych wokół Podkarpackiego Centrum Charytatywnego – w Rzeszowie i Jaśle dla mężczyzn oraz w Racławówce dla kobiet.
Oprócz schronisk dla bezdomnych – TPBA w Rzeszowie wraz z rzeszowską Caritas i Ośrodkiem Pomocy Społecznej prowadzi także jadłodajnie dla ubogich, gdzie dziennie wydawanych jest ponad dwa tysiące gorących posiłków dla najuboższych, a w zimie także w kilku punktach stolicy Podkarpacia. Kwesty na rzeszowskich cmentarzach obok jesiennej zbiórki płodów ziemi to największa akcja charytatywna wspierająca albertyńskie schroniska i jadłodajnie Rzeszowa i okolic.
Mariusz Kamieniecki

