Demonstracje KOD
W części miast Polski odbyły się manifestacje KOD. Uczestnicy protestowali przeciwko dokonanym ostatnio zmianom w ustawie o radiofonii i telewizji.
Według wewnętrznego raportu policji w manifestacji w Warszawie wzięło udział od 7 do 8 tys. osób. Rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk widział jednak ponad 20 tys. manifestujących.
Protest w stolicy rozpoczęło odczytanie listu lidera KOD Mateusza Kijowskiego, który tego dnia był na demonstracji w Łodzi.
Następnie głos zabrali ludzie „Gazety Wyborczej”: Jarosław Kurski, Seweryn Blumsztajn oraz Jacek Żakowski.
W Poznaniu natomiast uczestnicy demonstracji przynieśli flagi Polski i UE oraz tęczowe flagi, którymi posługują się aktywiści homoseksualni.
W Lublinie w manifestacji na placu Litewskim w centrum miasta uczestniczyło kilkaset osób. Wiec KOD-u zakłócała grupa młodych osób m.in. z Ruchu Narodowego RP. Kiedy zwolennicy KOD wznosili okrzyki: „Wolne media, wolna Polska”, „Demokracja”, „Konstytucja”, narodowcy skandowali: „Jacek Kurski!” „Szkodniki!”, „Targowica!” „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”.
Około 200 osób zgromadziło się na pikiecie w Kielcach. Brali w niej udział m.in. przedstawiciele SLD, PO i Nowoczesnej z regionu.
Zwolennicy układu, który dotychczas rządził Polską, demonstrowali też w Bielsku-Białej. Kontrpikietę zorganizował ONR. Jego przedstawiciele trzymali transparent z hasłem: „Tatuś z ZOMO, synek w KODzie, demokracja zawsze w modzie”.
Grupa KOD-owców zebrała się też w Berlinie na bulwarze Unter den Linden. Skandowali: „Wolność słowa zdrowia doda”, „Demokracja, demokracja” i „Nie poddamy się”. W spotkaniu uczestniczyli także Niemcy.
Po drugiej stronie ulicy zebrali się natomiast Polacy, którzy nie stwierdzają zagrożenia demokracji. Uczestnicy skandowali: „Targowica” i „Precz z komuną”. – Przyszliśmy tutaj, żeby pokazać, że są w Berlinie ludzie, którzy mają inne zdanie niż KOD – powiedział PAP Piotr Winiarski, szef berlińskiej organizacji Związku Polaków w Niemczech.
W piątek minister Skarbu Państwa Dawid Jackiewicz powołał na prezesa TVP Jacka Kurskiego, zaś na prezesa Polskiego Radia Barbarę Stanisławczyk; w poniedziałek minister skarbu ma zaprezentować nowe rady nadzorcze tych mediów.
Zmiany we władzach spółek mediów publicznych wynikają z noweli ustawy o radiofonii i telewizji, która po podpisaniu przez prezydenta Andrzeja Dudę w czwartek, weszła w życie w piątek. Na jej mocy wygasły kadencje dotychczasowych zarządów i rad nadzorczych TVP i Polskiego Radia.
RP, PAP

