logo

Łańcut: Pomniki PRL do skansenu

Piątek, 29 kwietnia 2016 (20:58)

Radni Łańcuta na Podkarpaciu zdecydowali o usunięciu pomnika żołnierzy sowieckich. Uchwałę zmierzającą do usunięcia monumentu z centrum Łańcuta rada miasta podjęła jednogłośnie.

 

Historia pomnika w hołdzie żołnierzom Armii Czerwnej i Ludowego Wojska Polskiego usytuowanego w centrum Łańcuta na miejskich plantach sięga 1969 r. Wprawdzie w sierpniu 2010 r. został on przemianowany na pomnik „W hołdzie walczącym o wolność i niepodległość Ojczyzny”, a jego zwieńczeniem stał się orzeł w koronie, to wciąż widnieją na nim sylwetki sowieckiego żołnierza i żołnierza LWP. Nic więc dziwnego, że rodowód i rzeczywiste intencje jakie stały pierwotnie u podstaw powstania tego monumentu nie zmieniły jego postrzegania przez społeczeństwo Łańcuta oraz licznie odwiedzających to miasto turystów. Stąd inicjatywa usunięcia tego reliktu w sposób jednoznaczny, czyli fizycznie.

Jak podkreśla Stanisław Gwizdak, burmistrz Łańcuta decyzją rady miasta władze Łańcuta zostały upoważnione do skierowania odpowiedniego wniosku do Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, która jest właściwym organem do rozpatrzenia tego typu spraw. Jednocześnie włodarz przypomina, że to właśnie RPWiM w 1994 r. wspólnie z ambasadą Federacji Rosyjskiej w Polsce opracowała listę obiektów na terenie Rzeczypospolitej, które mają być chronione przed wyburzeniem.

– Konieczne będą konsultacje, a dalsze decyzje w sprawie usunięcia pomnika zostaną podjęte po ich zakończeniu. Rozwiązania są dwa: wyburzenie pomnika bądź jego przeniesienie – zauważa burmistrz Stanisław Gwizdak.

Po drodze konieczna będzie też zgoda Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu, bo monument w centrum Łańcuta ma zabytkowy charakter.

Póki co nie wiadomo też, kto pokryje koszty odinstalowania pomnika wdzięczności Armii Czerwonej z przestrzeni Łańcuta. Miasto jest gotowe współfinansować tę operację. Pomysłów na zagospodarowanie miejsca po usunięcia reliktu komunistycznej przeszłości w Łańcucie jest kilka. Jeden – inspirowany przez organizacje patriotyczne – mówi o pomniku poświęconym X Pułkowi Strzelców Konnych, który stacjonował w Łańcucie, a którego początki sięgają 1921 r. Inny projekt zakłada umieszczenie tu pomnika Towarzystwa Gimnastycznego Sokół.

Warto nadmienić, że Łańcut nie jest jedynym miastem na Podkarpaciu, gdzie wciąż straszą relikty komunizmu. Przykładem chociażby Rzeszów i Pomnik Czynu Rewolucyjnego stojący w centrum stolicy Podkarpacia, co do usunięcia, którego przymierzano się już wielokrotnie niestety wciąż bezskutecznie.

Przykładem skutecznych działań jest za to Mielec, gdzie w listopadzie 2015 r., nie dając się zastraszyć rosyjskiej propagandzie, władze starostwa powiatowego usunęły spod swojej siedziby pomnik wdzięczności Armii Czerwonej. Dekomunizacja przestrzeni publicznej wciąż rozgrzewa. Pomocna może być tu niedawno uchwalona przez Sejm ustawa o usunięciu z przestrzeni publicznej patronów ulic i placów z komunistycznym rodowodem, która ma motywować lokalne samorządy do oczyszczania polskich miast i miasteczek reliktów po czasach PRL.

Wyraźne stanowisko zajął też prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Łukasz Kamiński, który opowiedział się za usuwaniem symboli komunistycznej przeszłości proponując, aby pomniki zostały zdemontowane jako znak sowieckiej powojennej dominacji w Polsce. Jednocześnie IPN zaznacza, że monumenty te nie będą niszczone, ale zostaną przeniesione do specjalnego muzeum. Wyjątkiem od tej zasady mają być cmentarze żołnierzy sowieckich, pomniki w ich obrębie oraz upamiętnienia, pod którymi – lub w ich bezpośrednim sąsiedztwie – zostali pogrzebani czerwonoarmiści polegli w czasie II wojny światowej. Według polskiego MSZ takich cmentarzy i kwater jest w Polsce obecnie ok. 1,9 tysiąca. Ich utrzymanie tylko w ostatnich latach kosztowało budżet państwa 14 milionów złotych.

Mariusz Kamieniecki