logo

Pierwsze rodziny z Mariupola już w Poznaniu

Środa, 1 czerwca 2016 (21:28)

Pierwsze dwie polskie rodziny, które z powodu zagrożenia działaniami wojennymi musiały wyjechać z ukraińskiego Mariupola, są już w Poznaniu. Do końca czerwca do stolicy Wielkopolski przyjedzie łącznie 29 osób.

 

Pierwsze dwie polskie rodziny z grupy ewakuowanej przez rząd w listopadzie ub. roku ze wschodniej Ukrainy opuściły we wtorek ośrodek w Rybakach na Warmii, gdzie uczestniczyły w programie przygotowującym je do osiedlenia się w Polsce.

W środę rzecznik Urzędu Miasta Poznania Hanna Surma poinformowała PAP, że w Poznaniu ostatecznie zamieszka osiem rodzin z Mariupola. Wcześniej urząd informował, że ta liczba może być większa.

– Dwie rodziny już przyjechały, trzecia ma dotrzeć jeszcze dziś. Natomiast wszystkich rodzin urząd spodziewa się ok. 28 czerwca, czyli po zakończeniu roku szkolnego. W części zaproszonych rodzin są także dzieci – powiedziała.

Surma dodała, że „jeżeli rodzina posiada własny środek transportu, to przyjeżdża samodzielnie z ośrodka w Rybakach, jeżeli nie, urząd zapewnia jej transport”.

– Ci, którzy przybywają, są natomiast na bieżąco meldowani, otrzymują pracowników socjalnych do pomocy i są rejestrowani w powiatowym urzędzie pracy – powiedziała rzeczniczka.

Członkowie rodzin będą ponadto objęci pomocą z opieki społecznej. Będą im przysługiwały m.in. dodatki mieszkaniowe, zasiłki celowe z MOPR oraz świadczenia rodzinne, w tym świadczenia z rządowego programu „Rodzina 500 plus”. Otrzymają także bony od sponsora na umeblowanie mieszkania.

Surma powiedziała, że na razie rodziny nie chcą się kontaktować z mediami.

Proces legalizacji pobytu polskich rodzin został już zakończony, a wszystkie osoby otrzymały karty stałego pobytu.

Rządowym programem adaptacyjnym objęto 188 osób sprowadzonych do naszego kraju pod koniec listopada ub.r. przez polski rząd z rejonów wschodniej Ukrainy, gdzie toczyły się walki z prorosyjskimi separatystami. Starający się o przyjazd musieli udokumentować polskie pochodzenie; co najmniej jedna osoba w rodzinie musiała legitymować się Kartą Polaka.

Po przyjeździe do Polski zapewniono im na pół roku miejsca w ośrodkach wypoczynkowych w Rybakach i Łańsku oraz całodzienne wyżywienie. Był to czas na zaaklimatyzowanie się, załatwienie formalności związanych ze stałym pobytem i naukę języka polskiego. Dorośli uczestniczyli w kursie językowym zakończonym egzaminem. Dzieci chodziły do polskich szkół, uczestniczyły też w dodatkowej nauce języka polskiego w ośrodkach. 

RS, PAP