Zapowiedzi PO szukaniem pomysłu na dynamizację oporu wobec władzy
Za próbę znalezienia pomysłu „na dynamizację oporu wobec władzy” uznał prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedzi szefa PO Grzegorza Schetyny ws. inicjatywy referendum dotyczącej niezależności samorządu i wsparcia przez Platformę referendalnych planów ZNP odnośnie do reformy edukacji.
Kaczyński w niedzielę w Radiu Kielce był pytany o komentarz do działań, które w sobotę zapowiedział podczas obrad Rady Krajowej PO lider tej partii. Schetyna mówił o inicjatywie ws. referendum na temat niezależności samorządu. Zadeklarował też, że PO jest zdeterminowana, by bronić szkoły przed zmianami minister edukacji Anny Zalewskiej; stąd m.in. wsparcie partii dla inicjatywy ZNP przeprowadzenia referendum na temat zmian w edukacji.
– To jest po prostu próba znalezienia pomysłu na jakąś dynamizację oporu wobec władzy, w sytuacji, kiedy ten dynamizm związany z twierdzeniami o dyktaturze (…) już się wyraźnie wyczerpał – ocenił lider PiS.
Zdaniem Kaczyńskiego, ludzie nie dali sobie wmówić, że „mamy w Polsce dyktaturę”, dlatego opozycja próbuje innych działań.
– Każdy normalny człowiek i widzący naszą rzeczywistość społeczną musi sobie zdawać sprawę, że w Polsce zakres swobód jest ogromny, a opozycja jest traktowana wyjątkowo wręcz wyrozumiale. To nie ma nic wspólnego z dyktaturą, można powiedzieć, że to jej przeciwieństwo dyktatury – powiedział polityk.
– Wobec tego szuka się czegoś innego – wśród działaczy samorządowych, którzy chcieliby zachować swoje stanowiska, wśród ludzi, którzy mają jakieś zastrzeżenia do reformy oświaty. To są tego rodzaju poszukiwania »tlenu« dla opozycji. Ale nie jest naszym zadaniem ten tlen dawać. Ci panowie, którzy przedstawiają te pomysły, się tutaj zawiodą – ocenił Kaczyński.
Prezes PiS, odnosząc się do referendum dotyczącego zmian w edukacji mówił, że reforma już wchodzi w życie, a „ustawy są podpisane, obowiązują” – więc pomysł z referendum jest spóźniony.
Lider PiS był też pytany o ocenę postawy „totalnej opozycji” – jak określa PO Schetyna – m.in. podczas niedawnej okupacji przez posłów tej partii sejmowej sali posiedzeń.
– To jest postawa w gruncie rzeczy antykonstytucyjna, można powiedzieć antypaństwowa. Bo opozycja jest czymś, co musi istnieć w państwie demokratycznym i odgrywa rolę pozytywną, jeśli działa w ramach prawa i jeżeli jest merytoryczna. Tutaj mamy do czynienia z łamaniem prawa, Konstytucji, regulaminu Sejmu, ustawy o prawach i obowiązkach posłów i senatorów. I wreszcie – także w pewnych wypadkach – kodeksu karnego – mówił Kaczyński.
– Nie ma za tym żadnej idei i niczego, co by można było uznać za merytoryczne. Po prostu Platforma uznała, że obrona interesów różnego rodzaju, niedobrych patologicznych układów w samorządach, jest w jej interesie (…). Z związku z tym zajęła takie stanowisko. Poza tym działa taka zasada, że »jak my coś tak, to oni – nie«. To jest zasada zupełnie niemerytoryczna. Niestety, w wypadku PO, tego rodzaju zasadę przyjęto, ze szkodą dla Polski – dodał Kaczyński.
Lider PiS był pytany, czy propozycje zmian w ordynacji wyborczej, wprowadzające dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast w najbliższych wyborach samorządowych, nie są działaniem prawa wstecz.
Kaczyński zastrzegł, że ostateczną decyzję w sprawie propozycji – PiS chce by obowiązywała w 2018 r. – podejmie Trybunał Konstytucyjny.
RP, PAP

