Żegnamy Annę Marię Sułkowską
Człowiek odważnego serca, spieszący z pomocą w każdej ludzkiej potrzebie. Te słowa zapisano na nekrologu Anny Marii Sułkowskiej. Członkini Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, kierownik Sekretariatu Misyjnego Jeevodaya, uczestnik Ruchu Pomocników Matki Kościoła i Rodziny Rodzin -odeszła do Pana 24 stycznia.
Pogrzeb śp. Anny Sułkowskiej odbędzie się w poniedziałek, 30 stycznia. O godz. 11.30 w katedrze warszawsko-praskiej (przy ul. Floriańskiej 3) odprawiona zostanie Msza św. pogrzebowa. Spocznie na cmentarzu Bródnowskim.
– Była człowiekiem, któremu sprawy Instytutu leżały na sercu. Nie skarżyła się, nie koncentrowała się na sobie. W ostatnim etapie choroby nowotworowej pokazała nam wielką dojrzałość w cierpieniu i gotowość do przyjęcia woli Bożej – podkreśla Stanisława Grochowska, odpowiedzialna generalna Instytutu Prymasa Wyszyńskiego.
– Odszedł od nas człowiek wielkiego serca, niezwykłej ofiarności i poświęcenia dla słabych i źle się mających. Jeszcze 21 stycznia, w sobotę, podczas dnia skupienia Instytutu, napisała do nas sms-a : „Jestem dziś z Wami, choć raczej wirtualnie niż habitualnie. Wiem, że Pan Bóg wszystko może. I wziąć i dać. Jemu chwała na wieki” – wspomina Stanisława Grochowska.
Anna Maria Sułkowska urodziła się 14 sierpnia 1965 roku w Częstochowie. Po maturze, w wieku 19 lat, wstąpiła na drogę życia konsekrowanego w Instytucie Prymasa Wyszyńskiego. Pierwsze śluby złożyła w 1986 roku.
Śluby wieczyste w Instytucie złożyła w 1992 roku. Studiowała na warszawskiej Akademii Teologii Katolickiej, została absolwentką filozofii chrześcijańskiej, zdobywając specjalizację psychologa. Pracowała w poradni psychologiczno-religijnej na Jasnej Górze. Na prośbę ówczesnego arcybiskupa częstochowskiego Stanisława Nowaka podjęła też pracę w Wojewódzkim Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli w Częstochowie.
Od 2003 roku była związana z Sekretariatem Misyjnym Jeevodaya, który powołany został przez Instytut Prymasa Wyszyńskiego do organizowania pomocy na rzecz Ośrodka Rehabilitacji Trędowatych Jeevodaya w Indiach. W Indiach posługuje doktor Helena Pyz, a w Polsce pomoc dla tego Ośrodka organizowała właśnie Anna Sułkowska.
– Używając wielu swoich talentów, rozwinęła tę pracę we wszystkich kierunkach: organizowała pielgrzymki Ofiarodawców i Przyjaciół na Jasną Górę, obchody Dnia Trędowatych, spotkania wolontariuszy, wiele prelekcji, spotkań, pikników, gdzie coraz więcej osób dowiadywało się o problemach najbiedniejszych z biednych, również za pomocą mediów oraz internetu – podkreśla Helena Pyz, która przyjechała do Polski na pogrzeb śp. Anny Sułkowskiej.
– Dzięki jej działalności mogliśmy w Jeevodaya nie martwić się o chleb (ryż) codzienny, rozwijać pracę i obejmować pomocą coraz większą ilość potrzebujących. Dla mnie osobiście Ania była ogromną pomocą. Tryskała pomysłami i miała wielką siłę, determinację doprowadzania do ich realizacji – zaznacza Helena Pyz. – Ania myślała o wszystkim i oddawała nam swój czas, w myśl powiedzenia Kardynała Wyszyńskiego: „Czas to miłość” – podkreśla.
Mimo choroby aktywnie pracowała do końca. Bardzo mocno zaangażowana była w Światowe Dni Młodzieży w Polsce. Opiekowała się grupą młodych, którzy na to wielkie święto wiary przybyli z Jeevodaya w ramach projektu „Dni Młodych bez Granic”. Projekt ten zainicjował właśnie prowadzony przez nią Sekretariat Misyjny Jeevodaya.
– Jej odejście do Pana w nocy 24 stycznia to dla nas nieodżałowana strata. Dla mnie to wielki ból. W jednym z ostatnich sms-ów wysłanych już ze szpitala po operacji było zdanie: „…jestem szczęśliwa!” Było to na 5 dni przed najważniejszym spotkaniem w życiu człowieka: stanięciem przed Panem. Mogę wierzyć, że był to tylko przedsmak szczęścia, jakim cieszy się już w Ramionach Ojca – wyznaje Helena Pyz.
Anna Sułkowska odeszła do Pana w wieku 51 lat. Jej pogrzeb odbędzie się w dniu szczególnym, 30 stycznia.
– W Indiach, inaczej niż w innych krajach, Dzień Chorych na trąd jest obchodzony nie w ostatnią niedzielę stycznia, ale pod stałą datą, właśnie 30 stycznia, to jednocześnie rocznica śmierci Mahatmy Gandhiego. W Jeevodaya, w związku z pogrzebem Ani będzie wyjątkowo Msza św. wieczorem, aby wszyscy mogli modlić się w Jej intencji –zaznacza Helena Pyz. – Ona organizowała od lat modlitwę za nich, teraz oni tego dnia będą się modlić za Anię. To piękne uwieńczenie dzieła Jej życia – podkreśla doktor Helena Pyz.
Małgorzata Bochenek

