logo

Kempa o wizycie w Jordanii

Sobota, 13 stycznia 2018 (13:29)

Podstawowym celem wizyty w Jordanii jest dokładne rządowe rozeznanie co do zakresu i formy pomocy – powiedziała minister ds. pomocy humanitarnej Beata Kempa tuż przed swoim wylotem do tego kraju. W Jordanii Kempa ma odwiedzić dwa obozy dla uchodźców.

– Podstawowym celem, jaki chcemy osiągnąć, jest bardzo dokładne rządowe rozeznanie co do zakresu i formy pomocy, w tej chwili najbardziej potrzebnej na miejscu – powiedziała Beata Kempa podczas swojego briefingu.

Kempa udała się w sobotę z czterodniową wizytą do Jordanii, w ramach której odwiedzi m.in. obozy dla uchodźców Zaatari i Azraq. Poza wizytą w obozach minister spotka się także z ambasadorem UE w Jordanii Andrea Fontaną, dyrektorem biura UNICEF w regionie Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej Geertem Cappelaerem, reprezentującym UNICEF w Jordanii Robertem Jenkinsem oraz ministrem ds. planowania i współpracy międzynarodowej Jordanii Imadem Fakhourym.

– Z panem ministrem Fakhourym, ministrem ds. planowania i współpracy międzynarodowej Jordanii, zamierzam porozmawiać w celu bardzo dobrego rozeznania potrzeb uchodźców w Jordanii, tak aby te kwestie można było w Polsce skoordynować, jeśli chodzi o dystrybucję środków w tym zakresie – zapowiedziała Kempa.

Kempa powiedziała, że zamierza odwiedzić dwa obozy uchodźców. Jak mówiła, w jednym z nich znajduje się obecnie ponad 40 tys. osób, w tym 19 tys. dzieci, a w drugim – ok. 50 tys., z czego 40 tys. to dzieci.

Minister ds. pomocy humanitarnej podkreśliła, że Polska ma swój wkład w udzielaniu pomocy w Jordanii. – Jest to udział na poziomie 15 mln zł. Jeśli dodamy do tego jeszcze pomoc, którą udzieliliśmy UNICEF-owi w ostatnich miesiącach, to jest to razem kwota ok. 17 mln zł – wyliczała.

Dodała, że Polska ma także „swój udział w różnego rodzaju funduszach, m.in. w Funduszu Wsparcia”. Jak mówiła, „poprzez Europejski Bank Inwestycyjny polski rząd wpłacił kwotę ok. 50 mln zł, ze szczególnym wskazaniem, by te środki były przekazane na Bliski Wschód, głównie Jordanię oraz Liban”. – Wpłaciliśmy też ok. 9 mln zł na fundusz wsparcia dla Afryki – dodała.

Kempa podziękowała organizacjom pozarządowym za wsparcie w udzielaniu pomocy uchodźcom. – Te środki, które przeznaczyliśmy w ostatnim czasie przede wszystkim dystrybuowały nasze organizacje pozarządowe, którym chcę bardzo serdecznie podziękować za to, co czynią, bo (...) my nie mamy – tak jak chociażby inne kraje UE – agend czy agencji wykonawczych, choć myślę, że warto byłoby zaproponować taką formułę. Będziemy o tym rozmawiać – powiedziała.

Podkreśliła, że w ocenie rządu organizacje pozarządowe mają najlepsze rozeznanie o tym, co się dzieje na miejscu, bo docierają do uchodźców bezpośrednio.

Kempa mówiła, że „być może w trakcie rozmów w Jordanii będzie taka potrzeba – a jestem na to przygotowana po rozmowie z panem premierem – by zaproponować rozwiązania, które będą odpowiadać najbardziej palącym potrzebom wyartykułowanym przez pana ministra w Jordanii”.

– Być może udział Polski jak do tej pory nie jest taki, jaki innych krajów Unii Europejskiej, ale myślę, że mamy ambicję, by tę pomoc rozwinąć, szczególnie w tych regionach, do których uchodźcy napływają w największej ilości. To Jordania oraz Liban i to są w głównej mierze uchodźcy syryjscy, którym należy pomóc – powiedziała.

Minister przypomniała, że w ostatnim czasie w Polsce na temat pomocy dla uchodźców „przetacza się dyskusja w sposób bardzo ogólnikowy” i – według niej – „bez rozeznania”. 

– Naszym celem jest wytyczenie głównych kierunków udzielania pomocy, pomocy tym krajom, które tych uchodźców przyjmują i gdzie oni pozostają – zaznaczyła. W jej opinii „trzeba skupić się na rozmowach, które są bardzo profesjonalne, które nie są na poziomie publicystycznym, które nie odpowiadają tylko na zapotrzebowania PR-u, a rzeczywiście mają pomagać tym osobom, które tej pomocy potrzebują”. 

RP, PAP