logo

Protest rodziców niepełnosprawnych dzieci

Poniedziałek, 4 marca 2013 (09:00)

Dziś w Toruniu odbędzie się protest przeciw głodowym świadczeniom i skandalicznym warunkom życia dzieci niepełnosprawnych. Protest będzie przebiegał pod hasłem „Jestem niepełnosprawny – jestem głodny”.

Rodzice dzieci niepełnosprawnych będą protestować przed toruńskim hotelem Filmar od godz. 10.00 do 13.00. Pikieta zbiega się w czasie z XX Forum Gospodarczym "Pieniądz-Gospodarka-Społeczeństwo".

Przeciw dyskryminacji i skandalicznym warunkom życia dzieci niepełnosprawnych w Polsce protestują od kilku lat ich rodzice. Jednak bezskutecznie – rząd Donalda Tuska nie chce z nimi rozmawiać. Opiekunowie podkreślają, że od dziewięciu lat zasiłek pielęgnacyjny nie jest rewaloryzowany i wynosi 153 złote. Tymczasem powinien być aktualizowany co 3 lata – podaje Radio Maryja.

Rodzice, którzy muszą zrezygnować z pracy na rzecz opieki, otrzymują 620 zł miesięcznie, przy czym od tej kwoty odprowadzana jest jeszcze składka rentowo-emerytalna. Natomiast po ukończeniu 18. roku życia osoba niepełnosprawna otrzymuje 570 złotych.

– To jawna dyskryminacja, eutanazja w białych rękawiczkach – mówiła na antenie Radia Maryja Iwona Hartwih, mama Kuby oraz prezes Stowarzyszenia „Mam Przyszłość”.

– Nie mamy na rehabilitację i jedzenie, nie mówię już o kinie dla tych dzieci, czy wyjściu np. na basen. Po prostu nie ma środków, te świadczenia są głodowe. W 2011 roku wymusiliśmy na premierze spotkanie. Po postu my – matki dzieci niepełnosprawnych – rozłożyłyśmy namiot pod kancelarią. Wymusiłyśmy tę rozmowę, to było przed wyborami i premier się z nami spotkał. Obiecywał wiele, nie zrobił niczego – powiedziała Iwona Hartwich.   

Z kolei 7 marca odbędzie się manifestacja przed głównym wejściem do budynku Sejmu. Opiekunowie dzieci niepełnosprawnych zapowiadają, że brak reakcji ze strony polityków będzie skutkował protestami co miesiąc. Rodzice domagają się uznania za pracę opieki nad niepełnosprawnym dzieckiem.

 

KP

Aktualizacja 4 marca 2013 (09:42)