logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Adam Warżawa/ PAP

Selekcja i nowinki taktyczne

Wtorek, 14 listopada 2017 (21:20)

Choć nikt nie lubi przegrywać, Adam Nawałka nie rozpaczał po porażce w meczu z Meksykiem. Trener piłkarskiej reprezentacji Polski przekonywał, że nie wynik był w nim sprawą najważniejszą, ale selekcja i przećwiczenie pewnych wariantów taktycznych. 

0:0 z Urugwajem, 0:1 z Meksykiem. Dwa mecze, ani jednego zwycięstwa, ani jednej strzelonej bramki. Takiej serii nasza narodowa drużyna nie miała już dawno, ostatni raz na początku kadencji obecnego selekcjonera. Teraz Biało-Czerwoni nie zachwycili, po spotkaniu w Gdańsku pożegnały ich nawet gwizdy kibiców, ale Nawałkę nie martwiła ani porażka, ani niemoc w ataku, ani błędy w defensywie, widoczne szczególnie w drugim starciu. – Wiem doskonale, że takie mecze, rozgrywane tuż po wywalczeniu awansu do wielkiego turnieju, służą głównie selekcji i testowaniu nowych wariantów gry. Zależało nam na sprawdzeniu systemu z trzema obrońcami. Przeciw Urugwajowi ten test wypadł naprawdę obiecująco, z Meksykiem gorzej, ale pamiętajmy, że zagraliśmy w innym składzie, a rywal jest drużyną ze światowej czołówki. Otrzymaliśmy sporo materiału do analizy, lecz na gorąco nie chcę nikogo i niczego oceniać – powiedział Nawałka. Selekcjoner podkreślił jednak, że jest zadowolony z postępów i rozwoju grupki młodych zawodników, na których barkach będzie spoczywała coraz większa odpowiedzialność za wyniki narodowej drużyny. – Mamy piłkarzy rozwijających się bardzo harmonijnie, co mnie cieszy. Przykładem jest choćby Piotr Zieliński, który uczynił widoczne postępy od Euro 2016 – powiedział.

W obu listopadowych meczach, szczególnie drugim, z Meksykiem, dał szansę nowym zawodnikom, wyróżniającym się w rodzimej ekstraklasie. – Prowadzimy szczegółowy monitoring, selekcja jest stale poszerzana, jesteśmy otwarci na wszystkich tych piłkarzy, którzy mogą dołączyć do reprezentacji i dać jej jakość. Zauważmy, że w Gdańsku, w podstawowym składzie, pojawiło się tylko dwóch zawodników, którzy rozpoczęli mecz z Portugalią w ćwierćfinale mistrzostw Europy – podkreślił Nawałka.

Trener przyznał, że nie ma żadnych oczekiwań, jeśli chodzi o rywali Polski w fazie grupowej mundialu w Rosji. – Zostawiamy wszystko losowi i patrzymy na siebie. Jestem przekonany, że będziemy optymalnie przygotowani do rywalizacji – powiedział.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl