logo
logo

Zdjęcie: Kai Pfaffenbach/ Reuters

Na początek Senegal

Piątek, 1 grudnia 2017 (20:24)

Kolumbia, Senegal i Japonia będą rywalami Polski w grupie H piłkarskich mistrzostw świata 2018 w Rosji. Pierwszy mecz Biało-Czerwoni rozegrają 19 czerwca w Moskwie z Senegalczykami. Losowanie odbyło się w Państwowym Pałacu Kremlowskim w Moskwie.

Polacy, na podstawie październikowego rankingu FIFA, znaleźli się w pierwszym, teoretycznie najsilniejszym koszyku.

Swoje występy kadra Adama Nawałki rozpocznie od meczu z Senegalem 19 czerwca w Moskwie (godz. 17.00). Pięć dni później zmierzy się z Kolumbią w Kazaniu (godz. 20.00), a 28 czerwca ich rywalem będzie w Wołgogradzie Japonia (godz. 16.00).

– Losowanie uważam za dobre. Byliśmy przygotowani na to, że zagramy ze światowymi potęgami, ale tak się nie stało. Tym bardziej musimy być zdeterminowani i świetnie przygotowani w każdym elemencie, zarówno jeśli chodzi o aspekty fizyczne, taktyczne, jak i mentalne – przyznał Nawałka.

O tym, że to niezłe losowanie dla Biało-Czerwonych, świadczy również wypowiedź prezesa PZPN Zbigniewa Bońka.

– To są mistrzostwa świata, wszystkie grupy są bardzo mocne. Jak patrzę na poszczególne zestawienia, to zamieniłbym się może tylko na pozycję z Rosją. Zagramy jednak w grupie H. Wszyscy znamy siłę Senegalu, a Kolumbia to 13. drużyna w rankingu FIFA. Japończycy ostatnio przegrali w meczu towarzyskim z Belgią, ale wypadli naprawdę dobrze. Wszystkie te reprezentacje mają w swoich składach piłkarzy o wielkich umiejętnościach. My jednak również nie mamy się czego wstydzić. Mamy pół roku, aby się dobrze przygotować i wzmocnić mentalnie – powiedział Boniek na stronie PZPN. 

Przypomniał, że Biało-Czerwoni w przeszłości, gdy osiągali sukcesy, nie byli faworytami.

– To są mistrzostwa świata, trzeba grać i walczyć na całego, bo wszystko może się zdarzyć. Pamiętajmy, że wielkie sukcesy polskiej piłki nie rodziły się wtedy, kiedy byliśmy faworytem, a wtedy, gdy sprawialiśmy niespodzianki – dodał szef PZPN.

 

W najnowszym rankingu FIFA Biało-Czerwoni zajmują siódme miejsce. 

Trzynasta jest Kolumbia, która w poprzednich MŚ (w 2014 w Brazylii) dotarła do ćwierćfinału, osiągając swój największy sukces w historii. Gwiazdami zespołu prowadzonego przez Argentyńczyka Jose Pekermana są napastnik AS Monaco Radamel Falcao oraz król strzelców mundialu 2014 James Rodriguez, występujący w Bayernie Monachium na zasadzie wypożyczenia z Realu Madryt.

Falcao jest klubowym kolegą Kamila Glika, a Rodriguez – Roberta Lewandowskiego. 

Senegal zajmuje w światowym rankingu 23. miejsce, a najsłynniejszym piłkarzem afrykańskiej reprezentacji jest Sadio Mane z Liverpoolu. To jedyna ekipa w grupie H, z którą Polska nigdy nie grała. Drużynę prowadzi były reprezentant Senegalu Aliou Cisse.

Największy sukces „Lwy Terangi” osiągnęły w MŚ 2002, gdy dotarły aż do ćwierćfinału (z Aliou Cisse w składzie).

Najniższe miejsce z tej stawki w rankingu FIFA zajmuje Japonia (55.). Największym osiągnięciem reprezentacji Kraju Kwitnącej Wiśni jest 1/8 finału mistrzostw świata w 2002 i 2010 roku. Drużynę prowadzi doświadczony bośniacki trener Vahid Halilhodzic, który na poprzednim mundialu był selekcjonerem Algierii, wówczas uczestnika 1/8 finału. Najbardziej znanym piłkarzem Japończyków jest Shinji Kagawa z Borussii Dortmund, klubowy kolega Łukasza Piszczka. 

Mundial w Rosji, z udziałem 32 drużyn, odbędzie się w dniach 14 czerwca – 15 lipca 2018. Zostanie rozegrany w 11 miastach na 12 stadionach – w Moskwie (Łużniki oraz Spartak Arena), Sankt Petersburgu, Kaliningradzie, Kazaniu, Niżnym Nowogrodzie, Samarze, Wołgogradzie, Sarańsku, Rostowie nad Donem, Soczi i leżącym już w azjatyckiej części Rosji Jekaterynburgu.

Meczem otwarcia będzie spotkanie grupy A Rosja – Arabia Saudyjska na Łużnikach. Na tym stadionie zostanie rozegrany również finał.

Oprócz gospodarzy i Arabii Saudyjskiej w grupie A znalazły się Urugwaj i Egipt.

Broniący tytułu Niemcy trafili do grupy F z Meksykiem, Szwecją i Koreą Południową. Teoretycznie najsilniejsza wydaje się chyba grupa D – z Argentyną, Chorwacją, Islandią i Nigerią.

Ceremonia, na którą zaproszono ponad 1300 gości, odbyła się w Państwowym Pałacu Kremlowskim.

Jednym z losujących był słynny Argentyńczyk Diego Maradona, gwiazda drużyny mistrzów świata z 1986 roku. Rolę „sierotek” pełnili również: Anglik Gordon Banks, Francuz Laurent Blanc, Brazylijczyk Cafu, Włoch Fabio Cannavaro, Urugwajczyk Diego Forlan oraz Hiszpan Carles Puyol. Rosję reprezentował 91-letni Nikita Simonian, selekcjoner reprezentacji ZSRS w latach 70., a wcześniej jej znakomity napastnik (1954-58).

Na widowni też nie zabrakło wielkich gwiazd futbolu. W Moskwie obecny był m.in. legendarny brazylijski piłkarz Pele. 

Zgodnie z przyjętymi zasadami losowania do jednej grupy nie mogły trafić zespoły z tej samej konfederacji, z wyjątkiem UEFA, przy czym reprezentacje europejskie, najliczniej uczestniczące w turnieju, mogły być tylko dwie.

Rosja automatycznie trafiła do grupy A, natomiast pozostałe zespoły z koszyka pierwszego zostały wylosowane na pozycję numer jeden do grup od B do H. O tym, do jakich pozycji w swoich grupach (mających wpływ na lokalizację meczów) przypisano drużyny z koszyków drugiego, trzeciego i czwartego, zdecydowało losowanie. 

RP

Aktualizacja 1 grudnia 2017 (21:37)

NaszDziennik.pl