Poważny wypadek Niedźwiedzkiego
Konrad Niedźwiedzki, czołowy polski panczenista, miał poważny wypadek podczas treningu w Holandii. Doznał licznych obrażeń, na szczęście jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Cały dramat rozegrał się podczas jazdy na rowerze, która jest nieodłącznym elementem letniego treningu łyżwiarzy szybkich. Przy dużej prędkości Niedźwiedzki – brązowy medalista olimpijski w wyścigu drużynowym – zderzył się z kombajnem. Trafił do szpitala, obecnie praktycznie się nie rusza, lecz szczęśliwie nie doznał żadnych urazów głowy, ani kręgosłupa – choć ich lista i tak jest długa i niepokojąca.
„Od wczoraj jestem w szpitalu w Groningen. Mój stan jest stabilny, ale mam przebite płuco, złamanych siedem żeber i co najgorsze – złamany bark, który będzie wymagał operacji. Mam nadzieje że w ciągu najbliższych dni mój stan się poprawi i będę mógł bezpiecznie przetransportować się do Warszawy, gdzie zostanie przeprowadzona operacja, a później rozpocznę rehabilitację. Wszystko to oznacza oczywiście przerwę w treningach, ale mam nadzieje, że wrócę jeszcze do pełnej sprawności w tym sezonie. Jestem pod dobrą opieką i otoczony bliskimi. Będzie dobrze! Jest to niestety nieodłączna część sportu wyczynowego” – napisał zawodnik na jednym z portali społecznościowych.
Konrad Niedźwiedzki jest brązowym medalistą igrzysk olimpijskich 2014 i mistrzostw świata 2013. W ostatnim sezonie zajął dziesiąte miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata na dystansie 1500 m.
Piotr Skrobisz

