logo

Niemiecki dziennik o wybuchu Tu-154M

Piątek, 2 listopada 2012 (07:54)

Według niemieckiego dziennika “Westdeutsche Zeitung”, wiadomość o trotylu na wraku rządowego Tu-154M, który spadł pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r., nie jest bezpodstawna. W gazecie napisano ponadto, że prawdopodobnie samolot został rozerwany w wyniku wybuchu.

Dziennik informuje, że we krwi technika pokładowego Jaka-40 Remigiusza Musia, jednego z najważniejszych świadków katastrofy smoleńskiej, który kilka dni temu został znaleziony martwy – wykryto środki odurzające.

- Po raz pierwszy można przeczytać w tak dużej niemieckiej gazecie, że wątpliwości, które się pojawiają, nie są bezpodstawne. Widzimy, że są pewne zaniedbania, niejasności i że również ta wiadomość dotycząca środków wybuchowych na wraku Tu-154M ma pewne podstawy w rzeczywistości. W artykule wspomniano też o tajemniczej śmierci chorążego Musia. Po raz pierwszy jest to taki artykuł, z którego czytelnik niemiecki może się dowiedzieć, że w tej sprawie toczy się śledztwo, że ujawniono jakieś fakty niezgodne z oficjalną wykładnią. Także portale podały takie informacje. Następuje zatem pewna zmiana, że informacje, które do tej pory nie były przekazywane opinii publicznej w Europie, w tym niemieckiej, powoli zaczynają docierać – skomentował dla Radia Maryja socjolog prof. Zdzisław Krasnodębski doniesienia niemieckiej prasy.

 

JD

Aktualizacja 2 listopada 2012 (08:55)