logo

Wielka Brytania nie wyklucza kolejnych ataków dronów w Syrii

Wtorek, 8 września 2015 (11:44)
Aktualizacja: Wtorek, 8 września 2015 (12:08)

Wielka Brytania nie zawaha się przed kolejnymi atakami dronów na pozycje islamistów w Syrii planujących zamachy w Zjednoczonym Królestwie - podkreślił minister obrony Michael Fallon.

Premier David Cameron poinformował w poniedziałek w parlamencie, że w ataku brytyjskiego drona zginęło w sierpniu w Syrii trzech mężczyzn, w tym dwóch Brytyjczyków podejrzanych o to, że przyłączyli się do Państwa Islamskiego (IS). Premier podkreślił, że grupa zaatakowana przez drona planowała „barbarzyńskie” napaści w Wielkiej Brytanii i że użycie przeciwko niej samolotu bezzałogowego było prawnie uzasadnione. Atak został przeprowadzony „w samoobronie”, by zapewnić bezpieczeństwo Zjednoczonego Królestwa.

„Daily Telegraph” poinformował, że Brytyjczyk, który był głównym celem ataku drona, Reyaad Khan, planował zamach w Londynie podczas sierpniowych obchodów Dnia Zwycięstwa nad Japonią. W obchodach tych uczestniczyła królowa Elżbieta II i inni członkowie rodziny królewskiej.

Nawiązując do ujawnionych przez premiera informacji, Fallon oświadczył: „Nie zawahalibyśmy się przed uczynieniem tego ponownie. Jeśli będziemy wiedzieć, że prawdopodobny jest zbrojny atak, jeśli będziemy wiedzieć, kto jest w to zamieszany, będziemy musieli coś z tym zrobić”.

Sierpniowa operacja była pierwszym brytyjskim atakiem w Syrii. Siły brytyjskie regularnie atakują pozycje IS w Iraku, ale nie mają mandatu parlamentu na działania militarne w Syrii. Wysyłają natomiast nad ten kraj zwiadowcze drony zbierające informacje o IS.

Cameron poinformował w parlamencie, że prokurator generalny, z którym się konsultowano, zaaprobował to użycie drona przez siły lotnicze RAF. Podkreślił, że nie było innych możliwości powstrzymania terrorystów i że atak drona nie spowodował ofiar śmiertelnych wśród ludności cywilnej.

RP, PAP