logo

Juncker o kosztach upadku strefy Schengen

Środa, 20 stycznia 2016 (11:53)
Aktualizacja: Środa, 20 stycznia 2016 (12:04)

Utrudnienia dla pracowników czy kolejki ciężarówek na granicach – to tylko niektóre ze szkód, jakie wynikałyby z upadku strefy Schengen. Szef KE Jean-Claude Juncker przestrzegał w środę w PE przed olbrzymimi kosztami gospodarczymi takiego scenariusza.

– Strefa Schengen jest zagrożona ze względu na to, że mamy do czynienia z wieloma nieodpowiednimi zachowaniami. Zamykane są granice Europy; gdy zamkniemy wszystkie z nich, zdamy sobie sprawę z tego, jak olbrzymi będzie koszt zniesienia strefy Schengen – mówił w Parlamencie Europejskim Juncker.

Jak podkreślał, w UE 1,7 mln ludzi to pracownicy, którzy mieszkają w innym kraju, niż pracują. Wskazywał, że samo wprowadzenie kontroli granicznych między Danią a Szwecją to koszt ok. 300 mln euro.

Szef KE zwracał uwagę, że dodatkowe miliony euro to koszty wynikające z kolejek, w jakich na granicach stoją samochody ciężarowe.

– Już w tej chwili widzimy, że nasz rynek cierpi ze względu na wprowadzone działania. Nie możemy w tej chwili nad tym zapanować – przyznał.

Kolejny raz powtórzył, że bez wspólnego rynku i otwartych granic pod znakiem zapytania stanie posiadanie przez część państw UE wspólnej waluty.  

– Jeśli chcemy zachować strefę Schengen, to musimy jak najpilniej wprowadzić system kontroli granic zewnętrznych i morskich – oświadczył Juncker.

Poinformował, że KE chce, by państwa członkowskie (Rada UE) i europarlament przyspieszyły tempo prac w tej sprawie. W grudniu Komisja Europejska przedstawiła propozycję zakładającą przekształcenie unijnej agencji ds. granic zewnętrznych Frontex z siedzibą w Warszawie w silniejszą Agencję ds. Straży Granicznej i Przybrzeżnej. W sytuacjach poważnego zagrożenia dla działania strefy Schengen agencja mogłaby wysyłać funkcjonariuszy na problematyczny odcinek granicy zewnętrznej nawet bez zgody państwa, w którym te siły mają się znaleźć.

 

RP, PAP