logo

Belgijskie władze badają doniesienia o napływie nowych bojowników IS

Wtorek, 19 kwietnia 2016 (18:22)
Aktualizacja: Wtorek, 19 kwietnia 2016 (18:57)

Belgijskie władze badają sygnały świadczące o tym, że Państwo Islamskie (IS) wysłało do Europy kolejnych bojowników – poinformowało rządowe centrum analizy zagrożeń (OCAM). Od ponad czterech miesięcy w kraju obowiązuje alert terrorystyczny.

– Są sygnały świadczące o tym, że Państwo Islamskie wysłało nowych bojowników do Europy, do naszego kraju – oświadczył szef OCAM Paul Van Tigchelt na konferencji prasowej w Brukseli. Nie podał szczegółów, np. liczby bojowników.

Według stacji telewizyjnej RTL belgijska policja próbuje ustalić, czy do Europy mógł wrócić 15-letni Younes Abaaoud, brat koordynatora paryskich ataków Abdelhamida Abaaouda, który zginął kilka dni po atakach w operacji francuskich oddziałów antyterrorystycznych. Według Van Tigchelta Younes udał się do Syrii i mógł tam zginąć.

Jak zaznaczył Van Tigchelt, zagrożenie atakiem terrorystycznym w Belgii pozostaje „możliwe i prawdopodobne” i dlatego alert terrorystyczny zostanie na razie utrzymany na poziomie trzecim w czterostopniowej skali.

– Toczy się kilka dochodzeń – podkreślił.

Podwyższony alert został wprowadzony w Belgii tydzień po zamachach w Paryżu z 13 listopada ubiegłego roku, w których zginęło 130 osób.

Strategiczne cele, takie jak lotniska, największe stacje kolejowe, elektrownie atomowe i składy materiałów radioaktywnych, objęte są ścisłym nadzorem. Środki bezpieczeństwa wzmocniono również w innych miejscach, takich jak kina i centra handlowe. Rzecznik federalnej policji Peter De Waele powiedział, że od zamachów terrorystycznych w brukselskim metrze i na lotnisku Zaventem 22 marca służby przechwyciły ponad 50 podejrzanych pakunków. W tamtych atakach zginęły 32 osoby.

Również we wtorek ministerstwo spraw wewnętrznych Hiszpanii poinformowało, że na Majorce policja zatrzymała domniemanego zwolennika IS, który pozostawał w stałym kontakcie z przywódcami ugrupowania w Syrii. 26-letni Marokańczyk prowadził rekrutację bojowników na forach internetowych, obiecując chętnym pomoc w zorganizowaniu podróży na objęte konfliktem zbrojnym tereny w Syrii. Według hiszpańskich władz, mężczyzna stanowił „jednoznaczne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego”.

Cytowany przez lokalną prasę przedstawiciel władz Biel Barcelo podkreślił, że zatrzymany to działający w pojedynkę propagandysta, który nie planował przeprowadzenia zamachów na wyspie.

RP, PAP