Liban: Zamachowcy zaatakowali wioskę zamieszkaną przez chrześcijan
W przeprowadzonych dwukrotnie – rano i wieczorem – samobójczych zamachach w chrześcijańskiej wiosce Kaa na granicy z Syrią zginęło pięć osób, a 19 zostało rannych. W obu zamachach życie straciło też ośmiu zamachowców – podała służba bezpieczeństwa Libanu.
– Jeśli oceniać na podstawie tempa, w jakim przeprowadzane są te zamachy, możemy śmiało stwierdzić, że weszliśmy w jakąś sytuację z piekła rodem – powiedział Agencji Reutera minister zdrowia Libanu Wail abu Faur.
Do pierwszego zamachu doszło w poniedziałek o świcie około czwartej nad ranem czasu lokalnego. Czterej zamachowcy wysadzali się w powietrze stopniowo, jeden po drugim w miarę pojawiania się potencjalnych ofiar. Wykorzystali fakt, że na miejsce zdarzenia przybiegali zaniepokojeni hałasami mieszkańcy wioski.
Przedstawiciel władz Kaa potwierdził, że wszystkie ofiary śmiertelne to cywile. Libańskie siły zbrojne poinformowały dodatkowo, że wśród rannych było czterech żołnierzy.
Do ponownego zamachu doszło wieczorem, gdy mieszkańcy Kaa zgromadzili się na cmentarzu w pobliżu kościoła, aby przygotować ciała ofiar do chrześcijańskiego pochówku. Tutaj również doszło do samobójczych detonacji z udziałem czterech zamachowców. Ofiar śmiertelnych (prócz zamachowców-samobójców) nie odnotowano, ale 15 osób odniosło rany.
Samorząd Kaa wydał zarządzenie, aby mieszkańcy wsi nie wychodzili z domów i strzelali do każdego, kto stara się zbliżyć do ich domostw na niebezpieczną odległość.
RS, PAP

