UE grozi konsekwencjami za ataki na Aleppo
UE potępiła syryjskie władze i wspierającą je Rosję za ataki na cywilów w Aleppo oraz zagroziła, że rozważy „wszelkie dostępne opcje”, jeśli naloty nie ustaną – poinformował szef Rady Europejskiej Donald Tusk. Ocenił też, że strategią Rosji jest osłabianie UE.
Relacje Unii z Rosją oraz sytuacja w Syrii były jednym z głównych tematów obrad przywódców państw unijnych w pierwszym dniu szczytu w Brukseli. Przywódcy zareagowali na bombardowania Aleppo przez lotnictwo syryjskie wspierane przez rosyjskie siły.
Tusk nie powiedział wprost o możliwości wprowadzenia sankcji wobec Rosji w związku z działaniami w Syrii. Z dokumentu końcowego szczytu wykreślono początkowy zapis, że wśród opcji, które może rozważyć UE, jest wprowadzenie nowych „restrykcji wobec osób i podmiotów wspierających reżim syryjski”. Według dyplomatów, przeciwnikami mocnego zapisu o możliwych sankcjach były Włochy.
Unia wezwała do powstrzymania bombardowań Aleppo i natychmiastowego zawieszenia broni. Przywódcy zwrócili się też do szefowej unijnej dyplomacji Federiki Mogherini o kontynuowanie wysiłków dyplomatycznych na rzecz rozwiązania konfliktu w Syrii.
Jak poinformował szef Rady Europejskiej, w trakcie strategicznej dyskusji na temat relacji z Rosją mówiono o różnych działaniach, które są wymierzone w UE, jak naruszanie przestrzeni powietrznej państw unijnych, kampanie dezinformacyjne, cyberataki czy ingerowanie w polityczne procesy w UE i poza nią.
RP, PAP

