logo

Brazylia: Przewodniczący senatu zawieszony w obowiązkach

Wtorek, 6 grudnia 2016 (08:20)
Aktualizacja: Wtorek, 6 grudnia 2016 (09:10)

Sąd Najwyższy Brazylii wydał w poniedziałek decyzję zawieszającą w pełnieniu obowiązków przewodniczącego Senatu Federalnego Renana Calheirosa oskarżonego w ubiegłym tygodniu o nielegalne pozyskanie korzyści majątkowych – poinformował rzecznik sądu.

Sędzia Marco Aurelio de Mello oparł swoją decyzję o zakazie pełnienia funkcji przez Renana Calheirosa na orzeczeniu przyjętym przez większość sędziów SN w ubiegłym tygodniu, która zabrania osobom z zarzutami o popełnienie przestępstwa zajmowania stanowisk wiążących się z tzw. linią sukcesji prezydenckiej.

Przewodniczący Senatu Federalnego jest obecnie trzecią osobą w państwie – po prezydencie i po przewodniczącym Izby Deputowanych (izby niższej Zgromadzenia), ale drugą w kolejności, jeśli chodzi o przejęcie obowiązków prezydenta, gdyby zaistniała taka potrzeba. Wyprzedza go – w sytuacji, gdyby prezydentowi coś się stało – tylko przewodniczący izby niższej.

Po odsunięciu od władzy centrolewicowej prezydent Dilmy Rousseff zawieszonej w obowiązkach w maju br. i usuniętej ze stanowiska głowy państwa pod koniec sierpnia na prezydenta został zaprzysiężony dotychczasowy wiceprezydent, centrowy polityk Michel Temer. To ostatnie stanowisko pozostaje nieobsadzone, co zwiększa znaczenie przewodniczącego senatu – przypomina Agencja Reutera.

Decyzja Sądu Najwyższego wpisuje się w kontekst coraz ostrzejszego konfliktu kompetencyjnego między władzą ustawodawczą i sądowniczą w Brazylii.

Zamieszany w aferę Petrobrasu Renan Calheiros – podejrzany o to, że uzyskał ogromne korzyści z pośrednictwa w zawieraniu „naciąganych” kontraktów – jest bowiem jednocześnie współautorem zmian w pakiecie ustaw antykorupcyjnych wprowadzonych 1 grudnia, które wywołały masowe protesty społeczne w całej Brazylii.

Zostały one uchwalone podczas nocnej, „maratońskiej” – jak określiły to brazylijskie media – sesji izby niższej parlamentu w nocy z 30 listopada na 1 grudnia. Zamiast usankcjonowania nowych środków zwalczania korupcji parlament przyjął ustawy, które pozwalają wszczynać postępowania karne wobec sędziów i prokuratorów.

Senat niemal jednogłośnie poparł na swojej sesji ustawę, która miała być pierwotnie instrumentem zwalczania korupcji. Senatorowie usunęli z tekstu ustawy jej kluczowe elementy, takie jak prawne określenie przestępstwa polegającego na nielegalnym wzbogaceniu się lub ustanowienie systemu ochrony dla osób składających dobrowolnie zeznania w takich sprawach.

Jedna ze zmian wprowadza karę pieniężną oraz karę do dwóch lat pozbawienia wolności dla sędziów, prokuratorów i policjantów za „nadużycie władzy” i „nadgorliwość”. Inna zakazuje im udzielania wypowiedzi dla mediów. Pakiet otwiera też możliwość sądowego dochodzenia wobec sędziego lub prokuratora „strat moralnych i materialnych” poniesionych przez osobę posądzoną o korupcję w przypadku uzyskania wyroku uniewinniającego.

RP, PAP