logo

Większe ograniczenia w rosyjskim internecie

Wtorek, 7 lutego 2017 (12:25)
Aktualizacja: Wtorek, 7 lutego 2017 (13:02)

Każda nieszkodliwa nawet krytyka władz czy próba zakwestionowania ich działań w rosyjskim internecie jest traktowana jak usiłowanie ataku zbrojnego – pisze we wtorek dziennik „Wiedomosti”, powołując się na doroczny raport organizacji praw człowieka Agora.

Jak podano, obrońcy praw człowieka odnotowali w 2016 roku gwałtowny wzrost przypadków ograniczenia wolności w sieci. Częściowo jest to spowodowane tym, że służba nadzoru w sferze łączności Roskomnadzor po raz pierwszy opublikowała pełne statystyki decyzji w sprawie blokowania stron w 2016 roku – poinformował cytowany przez „Wiedomosti” analityk Agory Damir Gajnutdinow.

Ale zjawisko ma szerszy charakter, ponieważ blokowane są nawet strony sklepów sprzedających ser i szynkę – piszą „Wiedomosti”. W sumie na liście Roskomnadzoru znalazły się 22 kategorie zakazanych informacji – oświadczył Gajnutdinow.

„Obiektywnie więcej odnotowano przypadków ścigania za działalność w internecie: liczba wiadomych wyroków pozbawienia wolności wzrosła z 18 do 29, a wobec trzech użytkowników zastosowano środki przymusu o charakterze medycznym” – informuje gazeta.

„Ogólnie z raportu wynika, że większość spraw karnych dotyczy wypowiedzi skrajnie prawicowych, które nie podlegają gwarancji wolności słowa, ale coraz bardziej zauważalna jest praktyka pociągania do odpowiedzialności »za słowa«” – czytamy w „Wiedomostiach”.

Jak odnotowuje gazeta, zapis o propagandzie separatystycznej trafił do kodeksu karnego w 2014 roku i jest wymierzony w tych, którzy przyłączenie Krymu określali jako „aneksję”.

Według „Wiedomosti” „zakres jego stosowania jednak gwałtownie się rozszerzył: ze znanych obecnie 15 spraw w ośmiu przypadkach chodziło o status Krymu; inne dotyczyły m.in. Karelii, Syberii, Czeczenii czy obwodu kaliningradzkiego. „Gwałtownie wraca także ukrócona wcześniej praktyka ścigania za podżeganie do wrogości wobec pewnych grup społecznych, jak »przedstawiciele władzy«, »pracownicy policji« itp.” – relacjonują autorzy artykułu.

„Rosyjska polityka wobec internetu w ciągu ostatnich pięciu lat charakteryzuj się określeniami: »atak«, »kampania«, »wrogowie«, faktycznie przekształciwszy się w kampanię wojenną” – twierdzą autorzy raportu. Ich zdaniem w perspektywie rosyjskie władze „poważnie rozważają możliwość odizolowania rosyjskiego segmentu internetu, ograniczenia międzynarodowego przepływu danych i zdecydowanego ograniczenia kanałów powiązań z globalną siecią w celu utworzenia alternatywnej narodowej sieci”.

RP, PAP