logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Unia rozbraja Europejczyków

Środa, 15 marca 2017 (19:04)

Parlament Europejski poparł projekt zaostrzenia przepisów dotyczących zakupu i posiadania broni palnej, zwłaszcza broni na ślepe naboje i dezaktywowanej. Regulacje zaostrzono w odpowiedzi na zamachy w Paryżu w 2015 r.

Wtorkowe głosowanie PE podczas sesji plenarnej w Strasburgu dało zielone światło wypracowanemu już w grudniu ub.r. wstępnemu kompromisowi pomiędzy Parlamentem Europejskim a Radą UE w sprawie dostępu do broni.

Zgodnie z nowymi przepisami możliwość zakupu broni w UE będzie jeszcze bardziej ograniczona. Ostrzejszej kontroli będzie podlegał także zakup broni na ślepą amunicję (np. pistolety hukowe) oraz broni dezaktywowanej. Chodzi o to, żeby taka broń, którą można przystosować do strzelania z ostrej amunicji, nie wpadła w niepowołane ręce.

Tzw. broń dezaktywowana, zwana także bronią pozbawioną właściwości bojowych, jest modyfikowana w taki sposób, aby uniemożliwić używanie ostrej amunicji. Zwykle tworzone są różne przeszkody, jak zaspawanie lufy czy rozwiercenie komory nabojowej, w rezultacie czego nie można z niej wystrzelić pocisku. Sama broń jednak, poza lufą, pozostaje sprawna, więc dezaktywację można odwrócić. Taka broń, pochodząca z magazynów w byłej Jugosławii, została wykorzystana w zamachu terrorystycznym w Paryżu. Także wcześniej „nieaktywny” był pistolet maszynowy Sporter Compact użyty w ataku na redakcję tygodnika „Charlie Hebdo”.

Obecnie w niektórych państwach członkowskich nie trzeba żadnych pozwoleń na zakup broni hukowej. To ma się zmienić, bo po wejściu nowej dyrektywy w życie zakup broni na ślepe naboje będzie wymagał takich samych pozwoleń jak w przypadku zwykłej broni palnej. Ponadto każdy posiadacz niedawno zdezaktywowanej broni palnej będzie zobowiązany poinformować o tym odpowiednie instytucje w swoim kraju.

Komisja Europejska zadeklarowała także, że do maja br. przyjmie nowe standardy dezaktywacji broni. Obecnie unijni eksperci głowią się nad opracowaniem metod skutecznej i trwale nieodwracalnej metody pozbawiania broni właściwości bojowych.

Zgodnie z nowymi przepisami państwa członkowskie będą miały obowiązek wprowadzenia systemu monitorowania broni i będą przekazywały sobie informacje m.in. o wydawanych lub odnawianych licencjach na broń. Uniemożliwi to np. sytuacje, kiedy ktoś, komu odmówiono pozwolenia na broń w jednym kraju, stara się o licencję w innym państwie Wspólnoty.

Przepisy mają także utrudnić zakup broni i ukrócić handel bronią przez internet oraz zaostrzyć zasady zakupu niektórych niebezpiecznych rodzajów broni samopowtarzalnej, w tym broni automatycznej przerobionej na półautomatyczną i niektórych karabinów długo- i krótkolufowych. Obywatele UE, którzy mają legalne pozwolenie na broń, nadal co prawda będą mogli dokonywać zakupu tego typu broni, pod warunkiem jednak, że otrzymają na to zgodę swojego państwa członkowskiego.

Dyrektywa obejmie też kolekcjonerów broni i muzealników, którzy traktowani będą jak wszyscy inni prywatni posiadacze broni i otrzymają tzw. kategorię A. Oznacza to, że będą mieli nadal prawo do zakupu broni, ale na określonych warunkach, czyli np. po przejściu badań psychologicznych lub udowodnieniu przynależności do klubu strzelectwa sportowego.

Dotychczas kwestię zakupu i posiadania broni przez obywateli Wspólnoty regulowała dyrektywa z lat 90. W listopadzie 2015 r., tuż po zamachach w Paryżu, Komisja Europejska zaproponowała jednak zaostrzenie przepisów, żeby skuteczniej kontrolować rynek handlu bronią w UE i monitorować jej posiadaczy, w tym także umożliwić skuteczniejsze metody „śledzenia” broni nawet przy zmianie jej właściciela, oraz by wzmocnić współpracę państw członkowskich w tym zakresie.

– Dzięki nowym przepisom uda nam się zamknąć dotychczasowe luki prawne w dyrektywie o broni i dzięki temu poprawić bezpieczeństwo w UE. A wszystko to przy poszanowaniu praw legalnych posiadaczy broni palnej – powiedziała podczas debaty poprzedzającej głosowanie sprawozdawczyni projektu, brytyjska europosłanka Vicky Ford z frakcji konserwatystów.

Nowe przepisy muszą jeszcze zostać formalnie przyjęte przez Radę UE. Państwa członkowskie będą miały 15 miesięcy od wejścia dyrektywy w życie na zaadaptowanie nowych regulacji do prawa krajowego oraz 30 miesięcy na uruchomienie systemu monitorowania i przekazywania informacji w sprawie broni palnej.

RS, PAP

NaszDziennik.pl