Japonia ochroni okręty USA
Japonia rozpoczyna pierwszą operację ochrony sił sojuszniczych w ramach nowych uprawnień jej Sił Samoobrony. Helikopterowiec Izumo zostanie w poniedziałek wysłany jako asysta amerykańskich jednostek obecnych w pobliżu Półwyspu Koreańskiego.
Japońska minister obrony Tomomi Inada wydała rozkaz wyjścia Izumo w poniedziałek z bazy w Yokosuce w celu udzielenia ochrony amerykańskim okrętom zaopatrzenia działającym na Pacyfiku. Izumo ma udać się w okolice półwyspu Boso w prefekturze Chiba w sąsiedztwie Tokio. Nie wiadomo, czy japoński helikopterowiec będzie ochraniał jedną czy więcej jednostek amerykańskiej marynarki wojennej.
Możliwość udzielania ochrony jednostkom sił sojuszniczych zrewidowano 1 lipca 2014 r., zmieniając dotychczasowe zapisy japońskiej konstytucji obowiązującej od 1947 r. Nowe zasady weszły w życie w marcu ub.r.
Władze północnokoreańskie kontynuują program jądrowy i próby rakietowe mimo zakazujących rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ i międzynarodowych sankcji. Zapowiadają też budowę międzykontynentalnej rakiety balistycznej, która mogłaby dosięgnąć terytorium USA.
W sobotę reżim w Pjongjangu przeprowadził kolejną próbę rakietową, która według południowokoreańskiej armii zakończyła się niepowodzeniem.
Amerykańskim jednostkom wysłanym w kwietniu w stronę Półwyspu Koreańskiego przewodzi lotniskowiec USS Carl Vinson. W sobotę południowokoreańska marynarka prowadziła z US Navy wspólne ćwiczenia.
RP, PAP

