logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

W Kanadzie uśmiercanie chorych jest przedstawiane jako „prawo człowieka” Zdjęcie: Andy Clark/ Reuters

Sąd nad sumieniem lekarza

Poniedziałek, 19 czerwca 2017 (02:33)

Władze Ontario chcą łamać sumienia lekarzy. Chodzi o skierowania na aborcję i eutanazję.

 

Konflikt etyczny i prawny ma zostać rozstrzygnięty przez sąd. W Kanadzie nie ma prawa dotyczącego aborcji i jest ona w związku z tym dozwolona bez ograniczeń, natomiast rok temu zalegalizowano eutanazję. Od lat jednak uznawana była wolność sprzeciwu lekarzy wobec praktyk niezgodnych z ich przekonaniami, co traktowano jako gwarancję opartą na prawie zwyczajowym. Ta sytuacja może się zmienić w Ontario, najludniejszym stanie Kanady (z Toronto i stolicą Ottawą).

Po jednej stronie znajdują się trzy duże chrześcijańskie organizacje lekarzy oraz pięciu medyków występujących niezależnie, a po drugiej – Kolegium Lekarzy i Chirurgów Ontario (odpowiednik izby lekarskiej). Liberalny rząd stanowy premier Kathleen Wynne opowiedział się po stronie kolegium, a lekarze stwierdzili, że naruszono ich prawo do wolności sumienia i wyznania.

Spór przypomina podobne sytuacje w Polsce, gdy prawo do klauzuli sumienia – wprost nienegowane – próbuje się wypaczać i ograniczać. Instrukcja kolegium stwierdza, że w przypadku sprzeciwu sumienia wobec niezgodnych z przekonaniami procedur medycznych lekarz ma obowiązek „skutecznego odesłania”, czyli wskazania innego lekarza czy też placówki, która nieetyczną procedurę wykonuje. 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Piotr Falkowski

Nasz Dziennik