logo

Ukraińskie media o niezaproszeniu Poroszenki na szczyt Trójmorza

Wtorek, 4 lipca 2017 (14:15)

Brak zaproszenia dla prezydenta Petra Poroszenki na szczyt Trójmorza w Warszawie z udziałem prezydenta USA Donalda Trumpa jest kolejnym testem na przyjaźń i wzajemne zaufanie między Ukrainą i Polską – napisała we wtorek ukazująca się w Kijowie gazeta „Deń”.

„Bardzo dziwnie wygląda sytuacja, w której bez Ukrainy dyskutuje się nad projektem łączącym trzy morza: Bałtyckie, Czarne i Śródziemne” – czytamy w artykule zatytułowanym „Test na przyjaźń”.

Informację, że Poroszenko nie otrzymał zaproszenia do Warszawy, potwierdziła dziennikowi ambasada Ukrainy w Polsce.

„Niewykluczone, że takie działanie Warszawy może być pewnym otrzeźwieniem dla wielu na Ukrainie, którzy do dziś uważają Polskę za adwokata Ukrainy” – napisał autor artykułu, szef redakcji międzynarodowej w tym dzienniku Mykoła Siruk.

Jego zdaniem, Polska zasługuje bardziej na miano „lobbysty” bądź „przyjaciela Ukrainy” niż jej adwokata w UE. „Tym bardziej że w UE istnieje już grupa przyjaciół Ukrainy, z którymi Kijów powinien aktywnie pracować, by promować swoje interesy w Unii” – podkreślił.

Cytowana przez gazetę dyrektor kijowskiego Instytutu Polityki Światowej Alona Hetmanczuk ocenia, że wśród uczestników szczytu Trójmorza brakuje konsensusu wobec Ukrainy.

„Niektórzy z nich nalegali, by spotkanie w tym formacie odbywało się tylko w kręgu państw UE. Starali się w ten sposób uczynić ten szczyt mniej geopolitycznym, takim, który, innymi słowy, nie byłby wymierzony w Rosję” – powiedziała.

„Jest to bardzo dziwna sytuacja: przed rokiem, w Dniu Niepodległości (Ukrainy) polski prezydent (składając wizytę w Kijowie – PAP) aktywnie zapraszał Ukrainę do udziału w tym projekcie, a dziś okazuje się, że Ukraina nie jest w nim zbyt mile widziana. Inną kwestią jest to, że Ukraina sama nie za bardzo widzi się w roli uczestnika tej inicjatywy. Jechać do Warszawy dla kolejnego zdjęcia nie ma potrzeby” – oświadczyła Hetmanczuk.

RP