logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

W europarlamencie o bezpieczeństwie gazowym

Wtorek, 12 września 2017 (19:50)

W Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbyła się debata na temat środków zapewniających bezpieczeństwo dostaw gazu ziemnego. Ważny głos w dyskusji zabierali europosłowie Prawa i Sprawiedliwości.

W ubiegłym roku w ramach pakietu na rzecz zrównoważonego bezpieczeństwa energetycznego Komisja Europejska zaproponowała nowe rozwiązania – rozporządzenie w sprawie bezpieczeństwa dostaw gazu ziemnego. Działanie to ma zapewnić silniejszą wspólną reakcję wobec przyszłych zagrożeń związanych z dostawami błękitnego paliwa. W debacie głos zabrali m.in. europosłowie PiS Edward Czesak i Zdzisław Krasnodębski. Jak podkreślał poseł Edward Czesak, sytuacja na naszej wschodniej granicy szybko się zmienia i jest coraz bardziej niepokojąca – zauważył europoseł PiS. – Tym bardziej ważne są działania, w tym rozporządzenie, mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa dostaw gazu, jest więc dobrym krokiem przyjętym we właściwym czasie – ocenił Edward Czesak.

Polityk wskazywał na najistotniejsze elementy niniejszego rozporządzenia, tj. dwukierunkowy przepływu gazu, wzrost wymiany ważnych informacji w zakresie bezpieczeństwa dostaw z Komisją Europejską i organami krajowymi oraz ściślejszą współpracę ze Wspólnotą Energetyczną. Zaznaczył jednak, że nie wszystko w tym rozporządzeniu rysuje się w różowych kolorach. – Choć uważam, że przyjęcie tego rozporządzenia jest krokiem w dobrym kierunku, to chcę zauważyć, że Unia Europejska i jej bezpieczeństwo dostaw gazu właśnie stają w obliczu nowego wyzwania, mianowicie Nord Stream II. Ten geopolityczny projekt podważa solidarność europejską i jest niezgodny z duchem tego rozporządzenia oraz jednym z głównych celów Unii Energetycznej, tj. dywersyfikacji dostaw gazu – konkludował europoseł Czesak. Jak dodał, w duchu niniejszego rozporządzenia konieczne jest spójne działanie, co pozwoli skutecznie poradzić sobie z tym problemem.

Z kolei prof. Zdzisław Krasnodębski, który był sprawozdawcą przyjętego w marcu rozporządzenia w sprawie bezpieczeństwa dostaw gazu ziemnego, akcentował, że projekt nowego rozporządzenia dopełnią przepisy przyjęte wówczas przez PE dotyczące umów międzyrządowych w dziedzinie energii, głównie zaś gazu.

– Przepisy wprowadziły obowiązkowy mechanizm weryfikacji umów przed ich podpisaniem, co sprawia, że obie te regulacje niewątpliwie zwiększą bezpieczeństwo energetyczne Europejczyków – zaznaczył prof. Krasnodębski. Zwracając się do uczestników debaty, europoseł PiS zwrócił też uwagę na powstałą lukę wynikającą z tego, że nie wszystkie instrumenty będą podlegały kontroli. – Chodzi tu o instrumenty niewiążące, np. memoranda o współpracy oraz umowy hybrydowe zawierane między państwami członkowskimi a koncernami krajów trzecich, między unijnymi koncernami i państwami trzecimi albo koncernami kontrolowanymi przez państwa trzecie, których najlepszym przykładem jest Gazprom – wskazywał prof. Krasnodębski.

                                 

Mariusz Kamieniecki

NaszDziennik.pl