logo
logo

Zdjęcie: M.Borawski/ Nasz Dziennik

Homopropaganda nie popłaca

Środa, 25 lipca 2012 (06:12)

Amerykańska firma J.C. Penney (JCP) ponosi konsekwencje agresywnego promowania układów homoseksualnych. Akcje tego koncernu w zaledwie sześć miesięcy straciły ponad połowę swojej wartości - wszystko dzięki gigantycznej akcji Związku Amerykańskich Rodzin (AFA) oraz Milion Mamuś (One Million Moms), które wezwały do bojkotowania JCP za napastliwą kampanię antyrodzinną.

Z najnowszego ratingu agencji Standard & Poor,s wynika, że pomiędzy lutym a lipcem 2012 roku wartość akcji J.C. Penney zmniejszyła się o ponad 50 procent. Jak ocenia agencja, wkrótce papiery wartościowe tego koncernu mogą osiągnąć status "śmieciowych".

Jak odnotowuje S&P, największe spadki cen akcji przypadały na miesiące, w których JCP coraz intensywniej angażowała się w promowanie układów homoseksualnych.

W lutym, kiedy spółka mianowała na stanowisko swojego rzecznika prasowego Ellen DeGeneres, znaną prezenterkę telewizyjną, lesbijkę oraz działaczkę na rzecz homoseksualistów, wartość akcji wynosiła 41,32 USD.

Kiedy w maju firma wypuściła na rynek katalog swoich produktów reklamowanych przez dwie "mamusie", cena jej walorów spadła do 35 dolarów.

Jeszcze większy spadek kursów akcji, bo aż o 10 dolarów, koncern zanotował w czerwcu, kiedy opublikowano podobny folder, tym razem z dwoma "tatusiami".

Dziś akcje JCP kosztują 20 USD, a ich wartość cały czas spada.

Bardzo intensywne zaangażowanie się w promocję związków jednopłciowych jest wynikiem nie tylko zatrudnienia DeGeneres. Taką politykę stosuje bowiem nowy dyrektor firmy Ron Johnson. Porzucił on starą strategię J.C. Penney, która polegała na wspieraniu wartości rodzinnych i wysokich standardów moralnych na rzecz zaangażowania się w politycznie poprawne kampanie i nachalną promocję układów jednopłciowych.

Związek Amerykańskich Rodzin od początku ostrzegał Johnsona, że "rodziny są kręgosłupem istnienia Penny´s". Jeśli więc koncern zamierzają wspierać układy homoseksualne, to "rodziny po prostu pójdą gdzie indziej". Takie ostrzeżenia jednak nie wystarczyły.

Do oficjalnego bojkotu tuż po nominacji DeGeneres wezwało związane z AFA One Million Moms.

Sytuacja jeszcze się zaostrzyła po wypuszczeniu na rynek reklamówki-katalogu prezentującego dwóch mężczyzn bawiących się z dwojgiem dzieci i podpisem sugerującym, że taki układ jest równorzędny z małżeństwem, a nawet lepszy.

Wówczas Milion Mamuś napisało, że JCP kontynuuje swoją drogę "promocji grzechu" i poradziło swoim zwolennikom, aby odsyłali do nadawcy katalogi, które trafią do ich skrzynek z dopiskiem: "Odmowa przyjęcia!". Jednocześnie zaapelowano o zamknięcie swoich kont lojalnościowych w sieci tych sklepów oraz złożenie oficjalnych skarg na ręce kierownika lokalnego oddziału.

"Nasza wytrwałość opłaci się. Musimy pozostać czujni i stać na straży wartości biblijnych i prawdy" - napisało z kolei AFA na swojej stronie internetowej.

JCP nie zamierza zmieniać swojej polityki, deklaruje, że zamierza kontynuować swoją "prorównościową kampanię" poprzez skandaliczne reklamy. Ale z powodu spadku wartości akcji i wartości koncernu akcjonariusze mogą zmusić zarząd do zmiany strategii marketingowej.

Łukasz Sianożęcki

Nasz Dziennik