logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Jezus Królem naszych serc

Sobota, 7 lutego 2015 (18:16)

Rozmodlenie, adoracja Najświętszego Serca Pana Jezusa, a także oddanie Mu czci poprzez ucałowanie krzyża towarzyszyły wczorajszemu czuwaniu modlitewnemu w intencji Ojczyzny. Centralnym momentem modlitwy sprawowanej w warszawskiej bazylice Najświętszego Serca Jezusowego na ul. Kawęczyńskiej był akt intronizacji Chrystusa - obranie Go na Króla naszych serc.

W piątkowy wieczór warszawską bazylikę wypełnili wierni, którzy przybyli tu na comiesięczne czuwanie modlitewne w intencji Ojczyzny. Tym razem to wyjątkowe spotkanie, w czasie którego uwielbiane i adorowane jest Najświętsze Serce naszego Zbawiciela, wpisało się w 250. rocznicę ustanowienia święta Najświętszego Serca Pana Jezusa w Polsce. Podczas nocnej modlitwy zwrócono uwagę na ogromną potrzebę dusz ofiarnych, które – jak podkreślili kapłani – ratują i ocalają.

– Gromadzimy się, aby dzięki Łasce Bożej stawać się duszą ofiarną. Duszą, która całkowicie jest zjednoczona z Ukrzyżowanym, i duszą, która ratuje i ocala najbliższych – mówił ks. Michał Dłutowski.

Jak wyjaśnił, uczestnicy czuwania stają przed Najświętszym Sercem Pana Jezusa, gdyż są gotowi do kolejnego wysiłku i kolejnych zmagań o wolność Ojczyzny.

– By Bóg – Honor – Ojczyzna zatriumfowały, by te wartości nie zostały zniszczone przez dzisiejszą cywilizację bezbożnictwa – dodał ks. Dłutowski. Wskazał, że wierni zgromadzili się na czuwaniu w czasie, kiedy „rozpierzchają się ludzkie nadzieje”. – Kiedy widzimy, że jedyne oparcie, jedyna moc i jedyna nadzieja jest w tych dwóch sercach: w Niepokalanym Sercu Maryi i Najświętszym Sercu Jezusa – zaznaczył kapłan.

Ksiądz Michał Bernyś wyjaśnił zebranym, jaką rolę odegrali polscy biskupi w konflikcie w Kościele między jansenizmem a wielkim kultem Serca Pana Jezusa.

– Polska odegrała rolę decydującą. Polscy biskupi wkroczyli i skierowali do Papieża Klemensa XIII wielki memoriał, prosząc o to, żeby uznać w Kościele ten kult Serca Pana Jezusa, który tyle dobra robi w sercach ludzkich, który tak się rozchodzi po całym świecie i do którego wierni lgną całym sercem, modląc się z wielką wiarą i nadprzyrodzoną nadzieją – mówił organizator czuwań, wyjaśniając historię ogłoszenia decyzji o święcie Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Jednocześnie ks. Bernyś podkreślił, że to Polska stała się pierwszą ojczyzną Najświętszego Serca Pana Jezusa. 

Od początku piątkowego czuwania na twarzach licznie zgromadzonych wiernych widoczne było skupienie, rozmodlenie i Boża radość. Każdy przyszedł tu z bagażem swoich doświadczeń, w sercu przedstawiał Panu Bogu sobie znaną intencję. Wśród wiernych, którzy przybyli na nocne czuwanie, była Halina Woś z Pruszkowa.  W modlitwie uczestniczyła już po raz trzeci. – Pierwszy raz przyprowadziła mnie koleżanka. Teraz ja przyprowadziłam kolejne osoby. Trzeba tu przyjść, włączyć się w modlitwę i wtedy Pan Jezus przemieni nasze serca, że z utęsknieniem oczekuje się na kolejne czuwanie – wyjaśnia. Jak zaznacza, modlitwa ta nie tylko dodaje jej sił, ale realnie oddziałuje na życie osób, które powierzone zostają Najświętszemu Sercu Pana Jezusa.

Nocne czuwanie modlitewne w bazylice przy ul. Kawęczyńskiej jest także okazją do skorzystania z sakramentu pokuty. Długie kolejki przed konfesjonałami są świadectwem uzdrowienia serc i dusz, jakie spływają na czcicieli Serca Jezusowego.

Izabela Kozłowska

NaszDziennik.pl