logo
logo

Pod patronatem „Naszego Dziennika”

Zdjęcie: Arch. Braci Mniejszych Kapucynów/ -

Spotkanie z Ojcem Pio

Sobota, 9 września 2017 (04:00)

Rękawica św. Ojca Pio, która przykrywała jego najbardziej krwawiący stygmat, oraz bandaż zakrywający jego przebite serce będą dzisiaj wystawione w kościele pw. św. Jakuba Apostoła w Gdańsku.

 

Relikwie zostały przywiezione z San Giovanni Rotondo przez kapucyna br. Luciano Lottiego OFMCap, który po raz drugi gości w Polsce.

– Jest to nie tylko jeden z najlepszych znawców teologii duchowości św. Ojca Pio, ale przede wszystkim to świadek jego życia. Ojciec Pio udzielał mu sakramentu chrztu świętego, przygotowywał do I Komunii Świętej. Brat Luciano Lotti spowiadał się u Ojca Pio, był jego ministrantem, uczestniczył także w ostatniej Mszy św. pod jego przewodnictwem. Ojciec Pio pobłogosławił go, aby wstąpił do zakonu kapucynów – podkreśla br. Zdzisław Duma OFMCap, gwardian i rektor kościoła pw. św. Jakuba Apostoła w Gdańsku.

Obecność relikwii oraz świadka życia św. Ojca Pio jest związana z organizowanym przez Zakon Braci Mniejszych Kapucynów Prowincji Krakowskiej I Kongresem św. Ojca Pio, który pod hasłem „Od przebaczenia do pojednania” odbywa się dziś w Gdańsku. Uczestniczą w nim czciciele oraz członkowie Grup Modlitwy Ojca Pio. Na terenie Polski Północnej działa ich 54. Jedna z nich już od dwudziestu lat istnieje właśnie w ramach działalności duszpasterskiej kapucynów w Gdańsku.

– Oprócz czuwań każdego 23. dnia miesiąca, gromadzimy się w naszym kościele w każdy piątek na nabożeństwie za wstawiennictwem św. Ojca Pio – zaznacza br. Zdzisław Duma.

– Prowadzimy księgi próśb. Ludzie za wstawiennictwem św. Ojca Pio polecają Bogu ważne dla nich intencje. Prowadzona jest też specjalna księga w intencji zmarłych, bo Ojciec Pio bardzo mocno zachęcał do modlitwy za dusze w czyśćcu cierpiące. W planach mamy też założenie ksiąg podziękowań – dodaje.

Dzisiaj (w sobotę) Msze św. w kościele pw. św. Jakuba Apostoła (przy ul. Łagiewniki 63) celebrowane będą o godz. 7.00, 8.00, 10.30 i o 18.00.

Małgorzata Bochenek

Nasz Dziennik