logo
logo

Zdjęcie: Małgorzata Pabis/ Nasz Dziennik

Pielgrzymka kolejarzy do Łagiewnik

Sobota, 9 września 2017 (19:01)

Do sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach w sobotę pielgrzymowała brać kolejarska z całej Polski. Już po raz piętnasty przybyli na łagiewnickie wzgórze, by modlić się za polską kolej, za swoje rodziny i przyjaciół. Hasłem pielgrzymki były słowa: „Idźcie i głoście”.

Pielgrzymka kolejarzy rozpoczęła się w sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach. Stamtąd, odmawiając Różaniec i podążając za figurą Matki Bożej Fatimskiej, przybyli do Łagiewnik, gdzie odprawili Drogę Krzyżową.

Centralnym punktem pielgrzymki była Msza św., która rozpoczęła się w samo południe. Koncelebrował ją ks. abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski, i kapelani kolejarzy.

W homilii ks. abp Jędraszewski wiele razy odwoływał się do patronki kolejarzy, św. Katarzyny Aleksandryjskiej, podkreślając, że żyła ona w trudnych czasach, kiedy to trwały „ostatnie wysiłki pogańskiego świata zwrócone przeciwko chrześcijaństwu” i największe prześladowania.

– Zażądano od niej ofiary dla pogańskich bogów, ale ona wierzyła w Chrystusa. Odmówiła, by dać jednoznaczne i czytelne świadectwo przynależności do Chrystusa. Nie wystarczyły racje intelektualne, pozostała przemoc fizyczna – mówił metropolita krakowski. Dodał, że legendy o jej męczeńskiej śmierci pokazują ogrom okrucieństwa, ale także niezłomność jej wiary, wspomaganej przez Bożą łaskę.

– Jej niezłomna postawa, gotowość do tego, by dawać świadectwo o Chrystusie aż do końca, jej wierność Jezusowi sprawiły, że od samego początku cieszyła się w Kościele ogromną czcią. Dzięki temu kultowi stała się patronką wielu zawodów, także kolejarzy – zauważył kaznodzieja.

Jak mówił ks. abp Marek Jędraszewski, choć św. Katarzyna jest postacią z dalekich czasów, pozostaje bliska wierzącym.

– Przyszło nam bowiem żyć w czasie swoistego neopogaństwa. Jako paradygmat szerzy się wszędzie zasadę, żeby żyć, jakby Boga nie było, czego prostą konsekwencją jest to, że ludzie stają się dalecy od Boga, obcy Bogu, wręcz stają się Jego wrogami. Taki jest dzisiejszy świat i trzeba sobie z tego zdawać sprawę. – Nie po to, by się temu światu poddawać, ale by wiedzieć, jakie niebezpieczeństwa nam grożą, na jakie pokusy jesteśmy wystawieni: świadomie i na progu podświadomości – mówił.

Metropolita krakowski zauważył, że w tej sytuacji bardzo ważny staje się osobisty rachunek sumienia, w którym każdy chrześcijanin powinien zadać sobie pytania: „Kim ja jestem dla Jezusa? Czy On jest dla mnie kimś, o kim mogę powiedzieć: »On jest moim Panem«? Czy jestem naprawdę dzieckiem Bożym? Czy jest to dla mnie czymś oczywistym i bardzo ważnym?”.

– Dla was te sprawy są i muszą być ważne, bo wasz zawód sprawia, że jednoczycie ludzi. Sprawiacie, że odległe miejsca stają się sobie bliskie. Nie chodzi tylko o to, by łączyć miejsca w sposób fizyczny. Chodzi o to, by łączyć ze sobą ludzi w tym, co dobre i szlachetne: poczucie bezpieczeństwa, uprzejmość, chęć pomocy, dobroć – powiedział.

Kaznodzieja przywołał fragmenty adhortacji „Evangelii gaudium” Papieża Franciszka i zaznaczył, że nikt nie może domagać się, aby chrześcijanie usuwali religię w „przestrzeń wnętrza osób”, bez wpływu na życie społeczne. – Nie możemy żyć w duchowej schizofrenii polegającej na tym, że inaczej myślimy, inaczej zachowujemy się w kościele. Nikt nie ma prawa nas do tego przymuszać. Jako ludzie wierzący mamy prawo zabierać głos we wszystkich sprawach interesujących całe społeczeństwo – mówił ks. abp Jędraszewski. Dodał, że autentyczna wiara zawsze zakłada głębokie pragnienie zmiany świata, pozostawienia po sobie czegoś dobrego na ziemi. – Nasz humanizm musi mieć swój fundament w chrześcijaństwie, by przekazywać Ewangelię innym jako dobro dla nich i dla nas. Bo wtedy, gdy innym głosimy dobro, także i my pogłębiamy się w dobru i stajemy się, jak pisał św. Paweł, święci, nieskalani i nienaganni – podkreślił ks. abp Marek Jędraszewski.

Metropolita krakowski przypomniał papieskie zdanie, że ziemia jest naszym wspólnym domem i wszyscy jesteśmy braćmi, dlatego Kościół nie może i nie powinien pozostawać na marginesie w walce o sprawiedliwość. – Ta sprawa nabiera szczególnej głębi tutaj, w tej świątyni, bo Boże Miłosierdzie przewyższa sprawiedliwość i sprawia, że w imię sprawiedliwości zbliżamy się do Boga, prosząc, by raz jeszcze przebaczył i nas do siebie przygarnął – podkreślił kaznodzieja.
Pielgrzymka zakończyła się Godziną Miłosierdzia.

Jej organizatorami były: Ogólnopolskie Duszpasterstwo Kolejarzy, Katolickie Stowarzyszenie Kolejarzy Polskich, Związki Zawodowe oraz kierownictwa jednostek organizacyjnych z terenu Małopolski.

Małgorzata Pabis, Łagiewniki

NaszDziennik.pl