logo
logo

Zdjęcie: Marek Zygmunt/ Nasz Dziennik

Kochajmy Różaniec!

Poniedziałek, 9 października 2017 (21:23)

Do tego, byśmy kochali Różaniec, wzywali biskupi diecezji świdnickiej podczas Różańca do Granic. Jedną ze stref modlitewnych połączono z doroczną diecezjalną pielgrzymką Żywego Różańca do sanktuarium Matki Bożej Strażniczki Wiary w Bardzie. Przewodniczył jej pasterz Kościoła świdnickiego ks. bp Ignacy Dec.

W homilii ks. bp Ignacy Dec wskazał m.in., że Matka Boża prosi nas o Różaniec, po to, by Ci, którzy wierzą, modlili się za tych, którzy tracą głowę, wiarę, a w konsekwencji i rozum. 

– Dzisiaj Korea Północna grozi nam wojną atomową, w Europie nieustanna arogancja wobec Pana Boga, chrześcijaństwa, niektórym rządzącym wydaje się, że mogą zbudować nową Europę bez Boga, bez chrześcijaństwa. A to jest utopia – akcentował kaznodzieja.    

I wskazał, że „ my z Różańcem w ręku jesteśmy potrzebni Kościołowi, Europie, światu, bo Ci, którzy są agresorami Pana Boga, to przechodzą do deptania człowieka”

– Ceńmy sobie, że pokochaliśmy Różaniec, bo to jest niezwykle ważna broń duchowa w naszym życiu i w Kościele. To jest moc do zwyciężania wszelkiego zła duchowego, moralnego i militarnego. Zachęcam do gorliwości w modlitwie różańcowej. Maryja we wszystkich zjawieniach mówiła o Różańcu. Nawoływała do niego szczególnie w Fatimie, apelując „Odmawiajmy Różaniec”. Więc odmawiajmy – zakończył homilię pasterz Kościoła świdnickiego.

Potem wierni odmawiali wraz z Radiem Maryja cztery części Różańca. – Myślę, że zapamiętamy to na całe  życie, bo modliliśmy się w połączeniu z ludźmi, którzy opasali łańcuchem jednoczących się serc całą naszą Ojczyznę. Modliliśmy się za świat zagrożony bronią nuklearną, Europę dotkniętą ateizacją i laicyzmem – powiedział po modlitwie „Naszemu Dziennikowi” ks. bp Ignacy Dec. Dodał również swoją osobistą intencję, „by dalej być pokornym, zdrowym na duchu i ciele, radosnym sługą Ewangelii”

Jednej ze stref modlitewnych zlokalizowanej w Kudowie-Czermnej, tuż przy byłej granicy polsko-czeskiej, przewodniczył sufragan świdnicki ks. bp Adam Bałabuch. W homilii wygłoszonej podczas Mszy św. sprawowanej na placu przed kościołem pw. św. Bartłomieja Apostoła nazwał Różaniec do Granic współczesną krucjatą różańcową.

– Jesteśmy tutaj, bo wierzymy w moc Eucharystii, w Bożą potęgę i Boże panowanie nad światem. Jesteśmy tutaj, bo wierzymy we wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny i moc modlitwy różańcowej. Przychodzimy z otwartymi sercami na Bożą miłość objawiającą i udzielającą się nam w szczególny sposób w Eucharystii. Przychodzimy z różańcem w ręku, wierząc, że razem z Maryją możemy pokonać siły zła, które próbują opanować ludzkie serca. Jesteśmy tutaj dzisiaj obecni, bo dzięki Eucharystii odnajdujemy w sobie siłę do tego, by kochać: kochać Pana Boga, kochać braci i siostry, wszystkich bez wyjątku, kochać Ojczyznę i cały świat darowany nam przez Stwórcę. To miłość przyprowadziła nas na granice, by przez Eucharystię i Różaniec wybłagać Boży pokój dla nas, naszej Ojczyzny, Europy i świata – akcentował, kończąc homilię, ks. bp Bałabuch

W kudowskim Różańcu do Granic uczestniczyła grupa pielgrzymów z zachodniego Pilzna. – Przyjechaliśmy tutaj, by się modlić nie tylko za naszą parafię, diecezję, nowego biskupa, ale i za całe Czechy, bo u nas jest – jak powiedział – olbrzymi problem niewiary, ateizmu. – Wierzących jest u nas garstka, dzieci nie chcą chodzić do kościoła, na katechizację, małżeństwa się rozwodzą. Dlatego cieszę się, że zaczynamy się modlić na różańcu. To jest piękne, że dzisiaj podczas Różańca do Granic możemy się oddać Bożemu Miłosierdziu, wyrazić naszą miłość do Ojczyzny i świata – stwierdził w rozmowie z „ Naszym Dziennikiem” proboszcz tej wspólnoty ks. Janusz Romański.

Dyrektor Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego im. Najświętszej Maryi Panny z Wrocławia prof. Ireneusz Jóźwiak przyjechał do Kudowy Czermnej  z kilkudziesięcioosobową grupą uczniów i pedagogów, po to, by – jak nam powiedział – modlić się o nawrócenie wszystkich Polaków, bezpieczeństwo naszego kraju, o zgodę w Narodzie, w rodzinie, o miłość, o pomyślność swojej szkoły.   

– Potęga Różańca jest niesamowita. Kochająca Maryja  dotąd prosiła, ale od pewnego czasu zaczęła płakać, a dzisiaj płacze już krwią. Jeżeli upomniane dziecko nie słucha, widząc nawet swoją matkę płaczącą ludzkimi łzami, to może się skruszy, gdy będzie widziało Matkę płaczącą krwią. To jest dla mnie bardzo znamienne na dzisiejsze czasy – podkreśla prof. Jóźwiak.

Z kolei Bożena Kaczorowska z parafii pw. Matki Bożej  Zwycięskiej z Mrozowa (archidiecezja wrocławska)  brała udział w kudowskim Różańcu do Grani, po to, by podziękować Panu Bogu, że zawsze jest przy Niej, nieustannie czuje Jego obecność, i by prosić Matkę Bożą o ratunek dla Ojczyzny, o pokój w Europie i na całym świecie. – Modlę się za narody Europy, które pogubiły się w wierze, odeszły od Pana Boga, swoim udziałem w Różańcu do Granic chcemy dać  innym narodom świadectwo silnej wiary, bycia silną rodziną – mówi. Jej córka Maria pragnie z kolei poprzez modlitwę różańcową wyprosić, aby mogła spędzić dalsze życie z Przemkiem, którego bardzo kocha. – Poznaliśmy się na pielgrzymce do Częstochowy w 2008 r. Teraz jesteśmy w takim trochę oddaleniu. Bardzo chciałabym to zmienić – wyznała nam, trzymając w ręku różaniec.

Marek Zygmunt

Aktualizacja 9 października 2017 (21:23)

NaszDziennik.pl