logo
logo

Zdjęcie: Małgorzata Bochenek/ Nasz Dziennik

Dar Papieża

Piątek, 10 listopada 2017 (18:28)

Głęboko przeżywana wiara jest pierwszą oznaką apostolstwa, jest najlepszą obroną Ewangelii, jest magnesem, który przyciąga. Mówił o tym w Niepołomicach ks. kard. Angelo Comastri. 

Wikariusz generalny Państwa Watykańskiego, archiprezbiter papieskiej Bazyliki Świętego Piotra, w czwartek, 9 listopada, przewodniczył w Niepołomicach uroczystości odpustowej ku czci św. Karola Boromeusza. Zainaugurował jubileuszowy rok 660-lecia konsekracji niepołomickiej świątyni. 

W homilii ks. kard. Angelo Comastri odwoływał się do przykładu i nauczania św. Jana Pawła II, który jeszcze jako  pasterz archidiecezji krakowskiej wielokrotnie przybywał w  pielgrzymce do Niepołomic. Tu modlił się przed cudownym obrazem swojego patrona od chrztu. 

–Jan Paweł II jest przepięknym kwiatem wyrosłym na glebie nadzwyczajnej wiary ludu polskiego. Nie ma co do tego wątpliwości. I jestem tutaj po to, by powiedzieć wam: Dziękuję. A w moim „dziękuję” zawarte są uczucia wdzięczności milionów młodych ludzi, którzy wzrastali pod odważnym prowadzeniem jego nauczania i konsekwentnego świadectwa życia – mówił kard. Angelo Comastrii.

  – Ufam, że wyrażam uczucia wdzięczności milionów rodzin, które widziały w nim niezłomnego obrońcę Bożego projektu  o rodzinie, i w tym samym czasie uznały w nim piewcę prawdziwej miłości, miłości czystej i miłości wiernej, w której uwidacznia się miłość Boga: prawdziwa miłość, która rodzi szczęście – podkreślił kaznodzieja. 

Nasza wiara 

Eminencja przypomniał słowa, które jeszcze jako arcybiskup Krakowa wypowiedział ks. kard. Karol Wojtyła w uroczystość Bożego Ciała w 1974 roku.

„Chcą, abyśmy zapomnieli o Bogu. Wykluczają Go z czasopism, z książek, z programów życia publicznego. Kilka dni temu pewien chłopak, uczeń szkoły zawodowej, nosił na szyi krzyżyk: tak jak czyni to wielu chrześcijan w Polsce, starych i młodych. Kazali mu go zdjąć: w szkole nie można go nosić. Chłopak zdecydowanie odmówił. Zawołano jego matkę i wyjaśniono jej, że zachowanie syna było prowokacyjne. Kobieta odpowiedziała: jestem dumna z mojego syna. Wiele lat temu takie wydarzenia były notowane przez Kościół w »księdze męczenników«, ponieważ »męczennik« znaczy »świadek«, to znaczy ktoś, kto swoją postawą pokazuje to, w co wierzy. Dzisiaj winniśmy pisać książkę współczesnych męczenników, ponieważ te przykłady pomagają nam konsekwentnie przeżywać nasze chrześcijaństwo”.

– Ze spokojem, ale też i z odwagą musimy odnaleźć tę wiarę: rzeczywiście, przeżywana wiara jest pierwszą oznaką apostolstwa, jest najlepszą obroną Ewangelii, jest magnesem, który przyciąga oddalonych braci w ramiona Jezusa – wskazał ks. kard. Angelo Comastri. 

 Ostatni dar

W homilii ks. kard. Comastri wspomniał na niezwykłe świadectwo z ostatnich dni życia Jana Pawła II. Na trzy dni przed śmiercią, 30 marca 2005 roku, mimo bardzo ciężkiego stanu Papież pamiętał o wiernych gromadzących się co środę na placu  św. Piotra.  Chciał się z  nimi spotkać.

– Próbowano odwieść go od tego. Nie do pomyślenia było stawienie czoła podobnemu wysiłkowi. Każda rada była jednak daremna. W południe otworzono okno apartamentu i Papież, siedząc na wózku inwalidzkim, mógł swoim spojrzeniem ogarnąć tłumy zgromadzone na placu św. Piotra. Wzruszył się. Poprosił o mikrofon i chciał, aby go włączono. Próbował coś powiedzieć, ale z jego ust nie wyszło ani jedno słowo. Tak więc, prawie ostatkiem sił, podniósł prawą rękę i uczynił wielki znak krzyża, i wtedy niespodziewanie mikrofon wychwycił jedno jedyne słowo: „Amen” – wspomniał ks. kard. Comastri  

– To był ostatni dar, prawie jak pieczęć życia całkowicie poświęconego innym – podkreślił wikariusz generalny Państwa Watykańskiego, zaznaczając, że jest to wielka lekcja dla każdego z nas. 

– Papież poprzez ostatnie błogosławieństwo, udzielone resztkami sił, zostawił nam bardzo konkretne wskazanie: „Życie jest piękne, jeśli poświęca się go na czynienie dobra, biegnąc drogą wyznaczoną nam przez Pana” – mówił purpurat i wezwał: – Idźmy za przykładem Jana Pawła II.

Kardynał dzielił się też osobistym wspomnieniem z ostatniego spotkania ze św. Janem Pawłem II w piątek, 1 kwietnia 2005 roku.

Droga Polska

Jeszcze przed rozpoczęciem Mszy św. na niepołomickim zamku odbyła się uroczysta sesja rady miasta. Kardynałowi Comastriemu  został przyznany tytuł „Zasłużony dla miasta i gminy Niepołomice”.

– Poprzez to wyróżnienie czuję się bardziej związany ze św. Janem Pawłem II oraz z jego i moją drogą Polską – podkreślił ks. kard. Angelo Comastri.

Kardynałowi z Watykanu towarzyszył ks. Tomasz Jarosz, który w Rzymie studiuje katolicką naukę społeczną na Uniwersytecie Gregoriańskim. Swoją drogę kapłańską rozpoczynał na parafii w Niepołomicach. – Przez rok pełniłem tutaj posługę diakonatu. Przy relikwiach św. Karola Boromeusza przygotowywałem się do przyjęcia święceń kapłańskich. Jest to patron, który uczy oddania Kościołowi i Ojczyźnie – podkreśla ks. Tomasz Jarosz.

Święty patron

Niepołomice były pierwszym w Polsce miejscem kultu św. Karola Boromeusza, arcybiskupa Mediolanu. Jego początki sięgają wieku XVII.

– Obecność św. Karola i jego wpływ na życie niepołomiczan są coraz bardziej widoczne. Warto wspomnieć o adoracji Najświętszego Sakramentu w kaplicy św. Karola. Tu św. Karol doprowadza do spotkania z Panem Jezusem. Działa duszpastersko, jak przed wiekami w Mediolanie – podkreśla ks. prałat Stanisław Mika, proboszcz parafii pw. Dziesięciu Tysięcy Męczenników. 

Zwraca uwagę, że dwoje parafian ufundowało dwa piękne wota: tabernakulum przystosowane do wystawiania Najświętszego Sakramentu oraz dużą monstrancję. Są to dziękczynne fundacje za remont plebanii i remont dachu kościoła. Ksiądz proboszcz przypisuje udany przebieg tych inwestycji właśnie wstawiennictwu św. Karola.

Od kilku lat o szczególnej trosce św. Karola przypomina niepołomiczanom i gościom miasta rondo jego imienia. 

– Czcząc św. Karola, wydaje się, że niepołomiczanie dorastają do tego, aby obrać go za swego patrona. Wtedy gdy wszyscy dojrzejemy duchowo do tej chwili, poprosimy Ojca Świętego, aby ustanowił św. Karola Boromeusza patronem miasta i gminy Niepołomice – zaznacza ks. Mika.

Małgorzata Bochenek

NaszDziennik.pl