logo
logo
zdjecie

Zdjęcie: M.Borawski/Nasz Dziennik

Całodobowe pogotowie duchowe. Zadzwoń!

Wtorek, 17 lipca 2012 (06:41)

Zawsze myślałem o tym, aby jako kapłan być przez całą dobę dostępnym dla ludzi - mówi o. Benedykt Pączka OFMCap. To właśnie on jest pomysłodawcą i propagatorem inicjatywy "Pogotowie duchowe". Na czym ona polega? O każdej porze dnia i nocy możesz zadzwonić do kapłana, by uzyskać konkretną pomoc w trudnej sytuacji życiowej.

Masz problem, przeżywasz trudną sytuację życiową, pamiętaj: jest pogotowie duchowe. Skąd pomysł na taką formę pomocy? Pewnego razu na Facebooku do o. Benedykta napisał zrozpaczony młody człowiek, który chciał popełnić samobójstwo. Kapłan natychmiast podjął próbę kontaktu, skuteczną. Można powiedzieć, że to był zalążek tego, z czym obecnie mamy do czynienia.

Na stronie internetowej www.pogotowieduchowe.pl zielona lampka wskazuje kapłana, który w danym momencie czeka na twój telefon. W inicjatywie uczestniczy 11 księży, każdy z nich ma wyznaczony całodobowy dyżur przy telefonie.

Trwająca od pewnego czasu akcja pokazuje, że potrzeby są ogromne, stąd także apel do księży, aby przyłączali się do pogotowia duchowego i także poprzez nie pełnili swoją posługę.

- Oczywiście czekamy na nowych kapłanów. Dzwoni do nas bardzo dużo ludzi. Aby to zobrazować, powiem, że podczas jednego z dyżurów odebrałem trzydzieści telefonów - zaznacza o. Benedykt Pączka.

- Chcemy zachęcać kapłanów, aby jedną dobę poświęcili służbie w pogotowiu duchowym, bo im więcej nas będzie, tym pomoc może być jeszcze szybsza. Optymalnym rozwiązaniem byłaby sytuacja, gdyby w każdym województwie był obecny kapłan z pogotowia duchowego, obecnie są w ośmiu - dodaje.

Ludzie telefonują z różnymi problemami, na przykład małżeńskimi, moralnymi, związanymi z przystąpieniem do sekty kogoś bliskiego, dotyczącymi opętania, uzależnień. Nikt nie zostaje pozostawiony bez pomocy, otrzymuje również kontakty do specjalistów, w tym, jeżeli zachodzi taka potrzeba, także do egzorcystów.

Dlatego telefon często staje się izbą przyjęć, bo po wstępnej rozmowie okazuje się, że konieczne jest bezpośrednie spotkanie.

- Zawsze staramy się, aby nasza pomoc była bardzo konkretna i natychmiastowa - podkreśla o. Benedykt.

Akcja się rozwija. Pomysł spodobał się poza granicami Polski. Pogotowie duchowe uruchomione zostanie także w Bułgarii, we Francji dla Polonii francuskiej, prośby o taką formę pomocy dochodzą także ze Stanów Zjednoczonych. Oczywiste jest, że tego typu dzieła potrzebują modlitewnego wsparcia.

- Pogotowie duchowe ma sens, jeśli będzie się ktoś za nas modlił. Od samego początku, kiedy rozpoczęliśmy naszą akcję, pierwszą rzeczą, którą zrobiłem, była prośba skierowana do siedmiu zakonów klauzurowych, aby poszczególne doby objęły nasze działanie swoją modlitwą. Chętnie odpowiedziały na zaproszenie i tak każde kolejne 24 godziny dzieła "omadla" inny zakon klauzurowy - podkreśla o. Benedykt.

Każdy z nas może objąć modlitwą posługę kapłanów z pogotowia duchowego i wesprzeć ich trudną pracę na przykład poprzez podjęcie Dzieła Duchowej Adopcji Kapłanów. Wszelkie informacje zamieszczone są pod adresem internetowym: ddak.wordpress.com.

Małgorzata Bochenek

Nasz Dziennik